reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Doradcy ds. snu

Mamafasolki

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Sierpień 2018
Postów
3 027
Drogie Mamy,
Szczególnie te kp. Czy któraś z Was korzystała? Polecacie / nie polecacie. Chodzi mi przede wszystkim o filozofię - czy to "wypłakiwanie się" , "tresura" czy jednak nie. Kosztuje to trochę, więc wolałabym wiedzieć, czy nie wyrzucę pieniędzy w błoto i nie dostanę propozycji wypłakiwania się dziecka w różnych modyfikacjach :)

Mój syn (8mcy, kp) nie śpi w łóżeczku. Od urodzenia był z tym problem (nie chciał spać w łóżeczku :D) na porodówce) a od lipca jest coraz gorzej. Mamy kilka-(naście) pobudek na szybkie cmoknięcie. Nie da się odłożyć. Ja wróciłam do pracy na 1/2 etatu i zaczynam być nieżywa... Jest zdrowy, suplementujemy dha, nie mamy TV etc. W miarę ok je.... Raczkuje od 2 miesięcy. Każdy pomysł chętnie przygarnę :)
 
reklama
Rozwiązanie
Uff, nie jestem jedyna która budzi się z bólem pleców po nocce z cycusiem w buzi u dziecka :-D
Też się zastanawiam kiedy przyjdzie ten moment, kiedy córkę przeniesiemy do łóżeczka, na razie wysypiamy się we trójkę w dużym łóżku.
Co do trenerów snu to jest dobra nocka na fb, sama nie korzystałam i też się nad tym zastanawiam. Moje wątpliwości wzbudził jeden post na fb w lokalnej grupie mamusiek. Dziewczyna, która wykupiła pakiet ale nie zdecydowała się z niego skorzystać bo oczekiwała podejścia bardziej przyjaznego dziecku. Nic więcej nie udało mi się dowiedzieć na ten temat.
No właśnie tego się obawiam...
@Aguu czytam, ale myślałam, że może jeszcze coś :)

DarkAsterR

Fanka BB :)
Dołączył(a)
11 Maj 2018
Postów
4 944
Drogie Mamy,
Szczególnie te kp. Czy któraś z Was korzystała? Polecacie / nie polecacie. Chodzi mi przede wszystkim o filozofię - czy to "wypłakiwanie się" , "tresura" czy jednak nie. Kosztuje to trochę, więc wolałabym wiedzieć, czy nie wyrzucę pieniędzy w błoto i nie dostanę propozycji wypłakiwania się dziecka w różnych modyfikacjach :)
Mój syn (8mcy, kp) nie śpi w łóżeczku. Od urodzenia był z tym problem (nie chciał spać w łóżeczku :D) na porodówce) a od lipca jest coraz gorzej. Mamy kilka-(naście) pobudek na szybkie cmoknięcie. Nie da się odłożyć. Ja wróciłam do pracy na 1/2 etatu i zaczynam być nieżywa... Jest zdrowy, suplementujemy dha, nie mamy TV etc. W miarę ok je.... Raczkuje od 2 miesięcy. Każdy pomysł chętnie przygarnę :)

Szczerze dla mnie ta filozofia to jakieś barbarzyństwo. Takie małe dziecko nic z tego nie rozumie, nie wie dlaczego nagle zostało samo, dlaczego mimo wołania nikt nie przychodzi, czuje się pewnie przerażone, hormony stresu szaleją...ja sprobowalam raz....serce nie wytrzymało, po pięciu minutach płakałam razem z córka w ramionach.
Niestety nie sprzedam patentu bo u nas to była walka i metoda prób i błędów. Zauważyliśmy, ze absolutnie musi być ktoś z nią jak ona zasypia, jak już głęboko śpi to można spróbować się wymknąć z pokoju. Ale moja córka tez się w nocy budziła, płakała, chciała mnie albo tatę. Oboje chodziliśmy na pełen etat do pracy i chodziliśmy na rzęsach. Taki okres, trzeba to przeżyć.
Z chwila kiedy osiągnęła odpowiedni poziom dojrzałości to samo poszło. Zasypia sama i śpi sama. Tylko rano włazi mi do łóżka na przytulanki i zazwyczaj zasypia jeszcze na godzinkę lub dwie.
Uważam, ze jak mozg dziecka już się lepiej rozwinie to wtedy ono samo zacznie zasypiać samo i spać samo. Temu rozwojowi trzeba jednak dać czas, nie przyspieszysz natury.
 

Marynia88

Fanka BB :)
Dołączył(a)
30 Październik 2019
Postów
6 254
Miasto
Piotrków Trybunalski
Drogie Mamy,
Szczególnie te kp. Czy któraś z Was korzystała? Polecacie / nie polecacie. Chodzi mi przede wszystkim o filozofię - czy to "wypłakiwanie się" , "tresura" czy jednak nie. Kosztuje to trochę, więc wolałabym wiedzieć, czy nie wyrzucę pieniędzy w błoto i nie dostanę propozycji wypłakiwania się dziecka w różnych modyfikacjach :)

Mój syn (8mcy, kp) nie śpi w łóżeczku. Od urodzenia był z tym problem (nie chciał spać w łóżeczku :D) na porodówce) a od lipca jest coraz gorzej. Mamy kilka-(naście) pobudek na szybkie cmoknięcie. Nie da się odłożyć. Ja wróciłam do pracy na 1/2 etatu i zaczynam być nieżywa... Jest zdrowy, suplementujemy dha, nie mamy TV etc. W miarę ok je.... Raczkuje od 2 miesięcy. Każdy pomysł chętnie przygarnę :)
Mój synek również nie chce spać w łóżeczku i dlatego od jakiś czterech miesięcy śpi z Nami. Teraz ma 7 miesiecy. Jest to dużo mniejszy problem dla mnie bo gdy się przebudza by się napić to poprostu daję mu pierś i zasypiamy. Nie wyobrażam sobie teraz wybudzać się kilka razy w nocy, wstawać, zapalać lampke itd bo synuś chce sobie "ciumknąć" dwa razy. Oczywiście zdarzają się gorsze nocki i mój bobasek wtedy wybudza się częściej, jest markotny, płaczliwy, nie może usnąć ale mając go przy sobie jestem w stanie szybciej i skuteczniej go utulić, uspokoić i uśpić.
 

Mamafasolki

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Sierpień 2018
Postów
3 027
Mój synek również nie chce spać w łóżeczku i dlatego od jakiś czterech miesięcy śpi z Nami. Teraz ma 7 miesiecy. Jest to dużo mniejszy problem dla mnie bo gdy się przebudza by się napić to poprostu daję mu pierś i zasypiamy. Nie wyobrażam sobie teraz wybudzać się kilka razy w nocy, wstawać, zapalać lampke itd bo synuś chce sobie "ciumknąć" dwa razy. Oczywiście zdarzają się gorsze nocki i mój bobasek wtedy wybudza się częściej, jest markotny, płaczliwy, nie może usnąć ale mając go przy sobie jestem w stanie szybciej i skuteczniej go utulić, uspokoić i uśpić.
Przepraszam, że to napisze, ale jak to dobrze, że ktoś ma tak jak my. My też śpimy razem, ale po cichu liczyłam, że może się jednak uda :) szczególnie że ulubiona pozycja to z cycem w buzi na ramieniu... Średnio wygodne dla mnie :)
 

Mamafasolki

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Sierpień 2018
Postów
3 027
Szczerze dla mnie ta filozofia to jakieś barbarzyństwo. Takie małe dziecko nic z tego nie rozumie, nie wie dlaczego nagle zostało samo, dlaczego mimo wołania nikt nie przychodzi, czuje się pewnie przerażone, hormony stresu szaleją...ja sprobowalam raz....serce nie wytrzymało, po pięciu minutach płakałam razem z córka w ramionach.
Niestety nie sprzedam patentu bo u nas to była walka i metoda prób i błędów. Zauważyliśmy, ze absolutnie musi być ktoś z nią jak ona zasypia, jak już głęboko śpi to można spróbować się wymknąć z pokoju. Ale moja córka tez się w nocy budziła, płakała, chciała mnie albo tatę. Oboje chodziliśmy na pełen etat do pracy i chodziliśmy na rzęsach. Taki okres, trzeba to przeżyć.
Z chwila kiedy osiągnęła odpowiedni poziom dojrzałości to samo poszło. Zasypia sama i śpi sama. Tylko rano włazi mi do łóżka na przytulanki i zazwyczaj zasypia jeszcze na godzinkę lub dwie.
Uważam, ze jak mozg dziecka już się lepiej rozwinie to wtedy ono samo zacznie zasypiać samo i spać samo. Temu rozwojowi trzeba jednak dać czas, nie przyspieszysz natury.
Nie, nie mam zamiaru iść w kierunku wypłakiwania się. Myślałam, że jest może coś, co pozwala dzieciom spać lepiej - bo któraś z doradców pisała, że dzieci śpią źle bo są niewyspane... I można je niby nauczyć spać lepiej. Ale obawiam się, że to po prostu wypłakiwanie się w różnych formach.
Też liczę na to, że za jakiś czas będzie lepiej... Póki co śpimy razem... :)
 

Marynia88

Fanka BB :)
Dołączył(a)
30 Październik 2019
Postów
6 254
Miasto
Piotrków Trybunalski
Przepraszam, że to napisze, ale jak to dobrze, że ktoś ma tak jak my. My też śpimy razem, ale po cichu liczyłam, że może się jednak uda :) szczególnie że ulubiona pozycja to z cycem w buzi na ramieniu... Średnio wygodne dla mnie :)
Ja to czasem joge w nocy uprawiam😉 no ale czego się nie robi dla bobasa. Pogodziłam się z tym czasem mało wygodnym lokatorem w łóżku, partner również i postanowiliśmy cierpliwie poczekać aż synek będzie na tyle długo i mocno spał w nocy że będzie go można przetransportować do swojego łóżeczka. Nie mówie tego głośno ale myślę że mimo wszystko nie będzie to tak szybko- mimo dużego dyskomfortu to przyzwyczaiłam się do tego zasypiania razem, do tej bliskości. Zdaje sobie sprawe że już niedługo mój synek na każdą próbe przytulenia będzie reagował "no weź mamo, nie rób siary" 😅 będzie mi wtedy brakować tych trudnych nocy.
 
reklama

ilmenau

Fanka BB :)
Dołączył(a)
1 Marzec 2018
Postów
2 838
Przepraszam, że to napisze, ale jak to dobrze, że ktoś ma tak jak my. My też śpimy razem, ale po cichu liczyłam, że może się jednak uda :) szczególnie że ulubiona pozycja to z cycem w buzi na ramieniu... Średnio wygodne dla mnie :)

Uff, nie jestem jedyna która budzi się z bólem pleców po nocce z cycusiem w buzi u dziecka :-D
Też się zastanawiam kiedy przyjdzie ten moment, kiedy córkę przeniesiemy do łóżeczka, na razie wysypiamy się we trójkę w dużym łóżku.
Co do trenerów snu to jest dobra nocka na fb, sama nie korzystałam i też się nad tym zastanawiam. Moje wątpliwości wzbudził jeden post na fb w lokalnej grupie mamusiek. Dziewczyna, która wykupiła pakiet ale nie zdecydowała się z niego skorzystać bo oczekiwała podejścia bardziej przyjaznego dziecku. Nic więcej nie udało mi się dowiedzieć na ten temat.
 
reklama

DarkAsterR

Fanka BB :)
Dołączył(a)
11 Maj 2018
Postów
4 944
Nie, nie mam zamiaru iść w kierunku wypłakiwania się. Myślałam, że jest może coś, co pozwala dzieciom spać lepiej - bo któraś z doradców pisała, że dzieci śpią źle bo są niewyspane... I można je niby nauczyć spać lepiej. Ale obawiam się, że to po prostu wypłakiwanie się w różnych formach.
Też liczę na to, że za jakiś czas będzie lepiej... Póki co śpimy razem... :)

Jest tak, ze jak dzieci są przebodcowane za dnia to gorzej śpią w nocy.
Dziecko przemęczone tez gorzej śpi.
Pomaga tez codzienny spacer. Promienie słońca regulują procesy wyciszania organizmu przed snem. Poprawiaja jakość snu.
To tak na szybko z tego co ja starałam się robić żeby pomoc młodej lepiej spać. Ale w obliczu wychodzących zębów, infekcji (mała chodziła do żłobka, cały czas coś przynosiła) kiepsko nam szło.
Po 15 miesiącu wszystko zaczęło się samo prostować.
Do dziś nie jestem pewna jak to przeżyliśmy..
 
Do góry