My zaczęłyśmy od Jelpa i niestety LAura się uczuliła, przy czym zaznaczam, ża nasze ubrania prałam w tej samej pralce w Arielu. Dermatolog zalecił nam - całej rodzinie przejść na Lovellę i poskutkowało. Jednocześnie zabronił nam używania jakichkolwiek środków zmiękczających, nawet Lenor sensitive.
A marchewka? Nauczyłam sobie z nią radzić w ten sposób - jak uzbieram troszkę prania Laury, rozrabiam w 100 ml pół saszetki (małej) Vanish Oxi action, nakładam na plamy na 10 min i piorę w pralce z dodarkowym płukaniem. Ciuszki mam czyściutkie, pachnące i miękkie pomimo braku Lenora.