dola - u mnie było tak samo, ja katowałam się odciagałam pokarm nawet w nocy (w związku ze spadkiem wagi musiałam karmic małą co 3 godziny) a mała godzinę wisiała na butli sącząc w tym czasie całe 60-90 ml. Pewnego dnia poddałam się i zaczełam dawac jej tylko mleko modyfikowane i cud sie stał, mała kilkoma pociągnięciami wciągnęła 120 ml! Cały dzień ładnie jadła i w końcu spała w nocy:-) Musiałam ją budzic na karmienie. Przeszłam całkowice na sztuczny pokarm (Weroniczka miała wtedy 3 miesiące) ładnie przybierała na wadze a co najważniejsze nie chorowała ani razu aż do drugiego roku życia.
Wcześniej trzymałam ścisłą dietę, zadnych pokarmów wzdymających, ostrych a i tak moje mleczko jej nie smakowało. Moge tylko powiedziec jedno nie miej wyrzutów sumienia, widocznie nasze dzieci nie tolerowały naszego pokarmu, skoro wolą sztuczny to tak widocznie musi byc. Teraz planuje moje drugie dziecko karmic flachą i cała poradnia laktacyjna mnie nie przekona do karmienia piersią na siłę.
Życzę Wam zdrowia a Tobie szczęsliwego macierzyństwa :-)