Pati, Rusia dobrze pisze ;-) Marcin nie ma innej propozycji.
Z chlebkiem taki problem, że jest robiony na zakwasie, który dostałam od kolegi. Gdyby mozna było wysłac pocztą, to bym Wam wysłała :-) Chyba, że jak będziecie w Polsce, to się zrobi specjalną przesyłkę kurierem ;-) Zakwas pewnie robi sie z mąki razowej, drożdży i wody, ale nie wiem, bo nie robiłam.
W każdym razie w skrócie robi się chlebek tak, że do zakwasu (zostawionego z poprzedniego chlebka) dodaje się mąke żytnią i wodę i zostawia na pół dnia. Potem do tego mąkę pszenną, wodę, drożdże, sól, otręby, siemie lniane i słonecznik. Wyrasta 2 godziny (odkłąda sie zakwas na następny chleb) i do piekarnika na godzinę. Zaleta taka, że wszystko się łatwo miesza, nie ma grud i zawsze chlebek wychodzi.
Mam tez inny przepis, taki bez zakwasu. Ja jeszcze go nie robiłam, ale moja koleżanka tak i mówi, że jest świetny.
w 1 litrze ciepłej wody rozpuścić 100g drożdży (najlepiej najpierw w mniejszej ilości).
W misce wymieszać:
1 kg pszennej mąki (część, ale niewielką, można zastąpić jakąś inną), po 4 łyżki trzech rodzajów ziarenek (siemię, słonecznik, dynia...), 1 łyżkę soli i 24 łyżki płatków - najlepiej owsianych.
Po wymieszaniu wlać wodę i drożdże. Wymieszać.
Wlać ciasto do dwóch foremek keksowych wysmarowanych i wysypanych np. kaszą manną albo bułką tartą. posypać makiem czy czymś podobnym.
wstawić do piekarnika na 50C na 10 minut,
potem piec 1 godzinę w 200-210 stopniach.