reklama

....****....dzis na obiad było/bedzie...****....????

Ja znam trochę inną wersję makaronu. Na patelni podsmażyć pokrojony w kostkę boczek lub jakąś wędzonkę, dorzucić cebulę i czosnek, włożyć serek almette z ziołami, dodać pokrojoną natkę, wymieszać z ugotowanym makaronem.
 
reklama
A ja ostatnio mam problem z obiadami dla Marcinka. Mąż wraca do domu dopiero ok. 18, więc my jemy raczej kolację na ciepło. Dla Marcinka gotuję więc osobne obiadki. Od jakichś 2 tygodni smyk mi się zaciął i nie chce jeść obiadu... Żadnych zupek, pierogów, naleśników, placków, mięcha... Wczoraj zjadł z apetytem kotleta mielonego, ale tylko jednego i na więcej już nie chce spojrzeć, raz też miał apetyt na ziemniaki z brokułami polanymi bułką tartą z masełkiem... Ale to trzeba trafić w jego smak na dany dzień...Inne posiłki w miarę mu wchodzą, ale obiady to jakiś koszmar...
 
a ja mam w domu niejadka!!!:baffled:...a ostatnio to tylko kasza...kasza i kasza!!!!..słowo...aa i jeszcze chleb z masłem- w wersji-kanapka:baffled:...
i choc robimy tak..ze wstanie..podajemy sniadanie- niee!-"mamusiu/babciu ciem kasie"...i płacz jak nie dostanie..no wiec dajemy..Czaesm zje z nami sniadanka troche jak dzis np. zjadła z nami troszke jajka i pomidora z chlebkiem z masłem..potem drzemka- i po od razu - kaaasie!..ze spaceru wraca..kaasie..przed snem kaaasie..i nawet jak nieraz przez sen cos krzyczy to za kasią:baffled::baffled::baffled:..no obłęd:-D
 
ale robiłam wyniki i lekarz stwierdził, ze ma bardzo dobre..
kasze sa rózne - ryzowe, owsiane, kukurydziane...z dodatkiem ostatnio kakao - na rzadko-pitne
 
Z czasem na pewno naszym dzieciaczkom te chimery żywieniowe miną :) Wczoraj tak sobie szperałam w internecie i poczytałam o dzieciach, które naprawdę nie chcą i nie mogą jeść... To jest dopiero tragedia, kiedy dziecko ma anemię, nie ma siły do zabawy, a na widok jedzenia ma odruch wymiotny... Nie wgłębiałam się w temat zbyt szczegółowo, nie znam przyczyn takiego stanu, ale cieszę się, że Marcinek chociaż niektóre posiłki zjada:)
 
Dzieki, Kochane, za te dwa sosy.... Niestety, nie wszystko w domku mam..... Wyczarowalam cos z niczego - placki ziemniaczane z takim niby cyganskim sosem (cebula, papryka, pomidor, troche mieska, duzo papryki przyprawowej, oregano, bazylia, czosneczek)... Mam nadzieje, ze przejdzie.
A przy okazji Mateuszowi dostanie sie troche plackow ziemniaczanych, ktore kocha pasjami :-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry