u nas dzs bedzie gulasz z marchewka gotowana i zmieniaczkami+korniszonki
a moja Klaudia jak pogardzi po raz kolejny obiadem...to nie wiem co jej zrobie...Tylko kasza kasza i kasza...masakra - wierzcie mi, ze juz brak mi siły na nia...do tego stopnia, ze wczoraj kasza wymiotowała!!!!!!!!!!!!!
Juz jej tak naskakujemy, ze hej..nic nie pomaga..:-(
Dzis kasze zawołała..ale jej powiedziałam, ze kasza be- pamietasz jak wczoraj wyleciała Ci z brzuszka, bo za duzo jej zjadłas?..a ona na to z przejeciem noooo- tedy mamusiu

- pokazujac na buzie

..i potwiredziła- noo kasia jest feeee..
no i ugryzła dwa kawałki chlebka razowego z masłem i wedliną, ugryzła raz parówkę, wypiła kubusia i wmusiłam dosłownie pod pretekstem - ze jak nie zje to nie pojedzie z tatusie na wycieczke rowerowa - pół słoiczka musu z truskawek i brzoskwini - wsiooo:-(..nawet nalesniki były be...:-(
mam nadzieje cicha..ze wróci glodna(chodz kanapki na droge dostała) - i zje troche obiadu

?....