reklama

entliczek pentliczek MISJA NOCNICZEK

Mój to ma nocnik od jakiegoś czasu i kiedyś bez problemu na niego siadał, ale ostatnio to niema o tym mowy. Wczoraj chciałam go posadzić to zaczął się wydzierać jakbym chciała go posadzić na potłuczone szkło :-( :-( już na sam widok nocnika dostaje ataku paniki. Chyba spróbuje z nakładką na toaletę.
 
reklama
Też uważam że nie ma co zwlekać, ale... jeśli trzeba wstawać rano do pracy a nocka z powodu smoczka nie przespana to nie jest zbyt fajne... ja od początku roku miałam oduczyć smoka a mały ciągle choruje więc nie chciałam tego robić kiedy go na prawdę potrzebuje... ale jak tylko wyzdrowieje, biorę się ostro za odsmoczkowanie i nocnikowanie :tak: potrzebna mi tylko SILNA WOLA :wściekła/y:
 
Anecznik to spróbuj nie sadzać, tylko ma stojąco niech robi:tak: ?a jeśli boi się nocnika to proponuje patent z wiadereczkiem:-D (na stojąco oczywiście, takie kolorowe:tak:)
Kasiek, masz racje bez Twojej silnej woli nic nie będzie, jak ja samotna matka bliźniaków dałam ich rade odsmoczkować i odnocnikować, to i Ty z jednym na pewno se poradzisz:tak::-)
 
Anecznik to spróbuj nie sadzać, tylko ma stojąco niech robi:tak: ?a jeśli boi się nocnika to proponuje patent z wiadereczkiem:-D (na stojąco oczywiście, takie kolorowe:tak:)
Kasiek, masz racje bez Twojej silnej woli nic nie będzie, jak ja samotna matka bliźniaków dałam ich rade odsmoczkować i odnocnikować, to i Ty z jednym na pewno se poradzisz:tak::-)

Gorzej będzie z kupką na stojąco :-D :-D a jedynie kupkę wiem kiedy zaczyna robić, oznak sikania po nim nie widać :-)
 
Też uważam że nie ma co zwlekać, ale... jeśli trzeba wstawać rano do pracy a nocka z powodu smoczka nie przespana to nie jest zbyt fajne... ja od początku roku miałam oduczyć smoka a mały ciągle choruje więc nie chciałam tego robić kiedy go na prawdę potrzebuje... ale jak tylko wyzdrowieje, biorę się ostro za odsmoczkowanie i nocnikowanie :tak: potrzebna mi tylko SILNA WOLA :wściekła/y:

Kasiu !- Uffff i mam nadzieję że Tobie też ulży troszkę My tez nieodsmoczkowani i nieodpieluszkowani. I mi chyba też silnej woli brak:( Naczytałam się że na raz nie wolno odsmoczkowywac i nocnikowac bo to za duży stres dla dziecka. I jak dziecko ząbkuje , choruje to też nie wolno bo to dodatkowy stres I tak właśnie od grudnia czy listopada mi się wydaje że Jasiek a to ząbkuje a to skok rozwojowy... A tutaj zaraz do Klubu maluszka chcę go dać i znów to stres dla niego... I tak w kółko. Ale jak Ty to i ja jak Jaś już zupełnie wyzdrowieje to zacznę najpierw nocnik a pózniej smoczek. Co do nocnika to jakas masakra:) Mamy 3 i wydaje mi się że żaden mu nie pasuje. Siądzie na 2 sekundy i wstaje Jakby mu było nie wygodnie. Jak posprzedaję rzeczy , to chce mu FP nocniczek kupić może na takim krzesełkowym będzie mu wygodniej
 
Zgadzam się z Kasiek! U mnie to nie jest brak silnej woli, tylko brak czasu.
Milusia co z tego że dwójkę już nauczyłaś, skoro nie musisz rano o 4:30 wstawać do pracy, a potem z niej wracać o 17. Każdy ma inną sytuację i ciężko to porównywać. U mnie wstawanie w nocy po kilka razy to norma:( A jeszcze bez smoczka to nie wiem czy bym chociaż z 5h się przespała... W dodatku te zęby późno, nadal wychodzą, więc nie chcę jej dodatkowo stresować.
Wiele dzieci po prostu z czasem samo odrzuca smoczka... trochę po cichu na to liczę, że jakaś wróżka zabierze smoczka i jakoś to będzie.
 
Zdec ale ja wyraźnie pisałam to do Kasiek, nie do Ciebie, osoby wstajacej o 4,30;-) chciałam podpuścić Kasię, by łatwiej było jej się zmobilizować:-D

Ale prawdę powiedziawszy, to jesli ktoś nie chce to zawsze będą wymówki typu:bo dziecko chore, bo dziecko płacze, bo dziecko nie chce,bo nie gotowe,bo ząbki i 1000innych rzeczy ja mówię prosto z mostu że dla mnie to sa wymówki rodziców, bo jak dziecko powie że samo będzie szło ulicą, to też je puścimy, bo przeciez nie jest gotowe iść za rękę,przeciez płacze...takie porównano mi się rzuciło ale jak dla mnie słuszne,bo to rodzice decyduja, nie dzieci:-D tak samo w sklepie, dziecko płacze więc kiedy cos chce i teraz decyzja rodzica:albo pozwoli dziecku na wszystko i kupi, bo przecież płacze ze chce, albo wytłumaczy dziecku, ze nie można wszystkiego mieć:tak:
I nie zamierzam się tu z nikim sprzeczać, bo każdy ma swoje, i robi jak chce,ale czasem ktos chce a nie może i trzeba dać mu poweru do działania, wiec jestem:-D:-D:-D:-D:-D
 
Nie porównywałabym odpieluchowywania z pozwoleniem chodzenia po jezdni samemu. Pieluchy to w końcu przyzwyczajenie maluchów od urodzenia a nie chwilowy kaprys. Zresztą przy pieluchach dochodzi jeszcze kwestia dojrzałości dziecka itp. Dla mnie to nie są wymówki, każda mama zna najlepiej swoje dziecko i swoją sytuację.
 
A Lila jak siedzi na nocniku i czuje ze siku idzie (albo kupka) to sie zrywa biegnie po pampka i kaze sobie zakladac albo sama probuje go "zainstalowac" :cool2::baffled::dry: I smoka do spania ciagnie, chociaz ostatnio zasnela bez niego w dzien wiec mysle ze nie bedzie duzego problemu przy odstawieniu :-):-)
 
reklama
Hehehe... może o 4:30 wstawać nie muszę ale też pracuję i należy mi się odrobina snu!!! :tak: w moim przypadku muszę wszystko robić sama, co z tego że mam męża jeśli odsmoczkowanie, nieprzespane nocki i nauka siusiania należą do mnie. Nigdy nie ma co zwlekać z niczym, ale czasami tak jest łatwiej i dla dziecka i dla matki. Ja nic na siłę nie robię... próbowałam usypiania na siłę to kończyło się histerią, a teraz na spokojnie to zrobiłam i jest ok. Tak samo będzie z siusianiem i smokiem. WSZYSTKO W SWOIM CZASIE. Mojego pora troszkę się opóźni ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry