Moja córa też często pytała "co to za literka" na różne litery i tak się uczyła, ponadto, oglądała "ABC Literkowe chochliki" i z tego też się uczyła liter, ale niestety zostało jej to, że na "E' np. mówi"I" czyli po ang, albo na "Gie" "Dżi" itd., ale wiem, że wyjdzie z tego i będzie widziała różnicę między pol a angielskim. Ma też zeszyt, w którym sobie drukowane litery pisze po linijce, ma drewniane litery, z których układa słowa, i magnesy z danonków z literami. Często mnie pyta, jak się pisze dane słowo i ja jej dyktuję litery a ona zapisuje
Lucy32, nie do końca się z Tobą zgadzam... piszesz np. o aspekcie pisania, żeby nie pisać tylko od strony technicznej, ale myśleć nad treścią i w ogóle, ok, ale dzieci w 1 klasie nie są w stanie od razu przeskoczyć do etapów, o których piszesz. Liczy się też "techniczne" pisanie, w latach 80tych,90tych jakoś tak było i uważam, że lepiej sobie nieraz ludzie radzili niż teraz, kiedy to nie potrafią w gimnazjum czy LO napisać prostych tekstów... kiedyś jakoś umieli, a uczeni byli inaczej... głośne czytanie też jest ważne, od strony technicznej, ale łącząc to ze zrozumieniem. Potem będą przecież sytuacje, kiedy będzie trzeba coś przeczytać na głos, i co wtedy?? Nie będzie umiał... uważam że należy wypośrodkować to wszystko, dbać i o zrozumienie i techniczne