reklama

Farbowanie włosów w ciąży...

reklama
najłatwiej ... WARIATKI ... a gdzie konstruktywna krytyka ... dobre słowo ... no gdzie :-(
Ty Basiu zawsze możesz sobie peruczkę na szydełku zrobić ... albo czapeczkę :-)
Może będziesz robiłą czapeczki do porodu ... :-p
 
Zazdroszczę Wam, nie potrafię kompletnie dziergać a wkrętarką to najwyżej mogę sobie dziurkę w "nosie" powiększyć, to jedyny sprzęt jaki obsługuję:(
Basia zamiast tej torebki zrobiłabyś mi coś gustownego do porodu? Masz teraz duuuuuzo czasu;-) Muszę ślicznie wyglądac na stole operacyjnym, bo zestresuję się jeszcze bardziej a tak... marzy mi się peruczka w niebieskim kolorku z takimi świecącymi klejnocikami nad uszami:))))
 
Muszę coś wymyślić, myślicie, że takie peruczki do porodu dobrze by szły? To dorobić można ;) Z Kłaczkiem firmę założymy.
A mnie ozdabianie do porodu ominęło... ależ ja okropnie na tym stole musiałam wyglądać:szok:
 
Popadam w kompleksy... Taka jestem... nieufarbowana, nie ostrzyzona i nawet turbanu nie mam. Dziewczyny, a jakby walnac gustowne dredy, to moze by styklo? Chociaz... Po porodzie to i tak sie wyglada jakby sie mialo dredy... Ale czerwone dredy na glowie ladnie by sie komponowaly z kolorytem sytuacji, c'nie?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry