Usg wyszło w normie, ale tego się własciwie nie spodziewałam.
Dzięki pomocy naszej dr z Wrocławia mamy juz na jutro wyznaczona wizytę u endokrynologa we Wrocławiu! U dr, która cieszy się świetną opinią. Jutro zweryfikujemy;-)
Siadam zaraz więc do spisywania wyników Frania z 2 lat, na wszelki wypadek też zrobię siatki centylowe.
Dla równowagi - dziś znowu mieliśmy jazde z końcówka od aparatu.
Mały dwa razy zwymiotował z nerwów, znowu grzebanie w uchu..masakra po prostu.
Jeszcze trochę a nie da sobie dotknąć uszu.
O noszeniu aparatów nie wspomnę.
Niedługo powtórne badanie we Wrocławiu (tym razem prywatnie), jesli wyniki pokryją się z wynikami poprzednimi, zrobimy wszystko, żeby kupić małemu aparaty jak najszybciej. Rozmawiałam dziś z koleżanka, która już jakiś czas temu oferowała mi, że jak bedziemy potrzebowac większej kasy, to żebym pamietała, ze na nię moge liczyć. Mimo, że z nas tacy mało wypłacalni kredytobiorcy

Spytałam ją dzis, czy w razie czego pożyczka aktualna, powiedziała, że tak. Mam tez informację o planowej akcji zbiórki pieniędzy na aparaty franiowe (narazie nie chcę pisać gdzie, żeby nie zapeszyć, ale na dziś wygląda na to ze akcja pewna na 99%). No i ta akcja daje mi nadzieję, że w razie czego dług moglibysmy spłacić.
Najwyraźniej trafił nam się jakiś felerny egzemplarz z banku aparatów..
Przed nami teraz 3 dni wyjazdów do Wrocławia.
Jutro ruszamy o 7 rano. Obiecałam sobie, że dzis wystawię tylko kilka rzeczy na All i max o 23 ide spać.
Starość nie radość, coraz większe mam problemy z ładowaniem akumulatorów;-)
As, bardzo się cieszę, ze z maleństwem wszystko ok.
Życzę Ci, abys dotrwała minimum do 36 tygodnia, pięknie przytyła (a co;-)) i urodziła pieknego, zdrowego, różowiutkiego, pulchnego bobasa
