Aguś poczytałam znów bloga i wiem, że prawidłowa diagnoza to początek prawidłowej terapii. Masz rację co do tego że u nas w kraju wiele rzeczy się lekceważy i że często słyszy się opinie np. że chłopcy później się rozwijają itp. Ja też niestety zgapiłam pewne rzyczy i syn ma dopiero w III klasie postawioną diagnozę o dyslekcji choć jak wszyscy zgodnie twierdzo przecież to takie oczywiste ze jest dyslektykiem i jako można było tego nie zauważyć, a no nikt nie zauważył a jak pytałam to słyszałam że przesadzam.
Aguś wiem że dacie rodę bo jak nie Wy to kto? PPisz jeśli mogłabym jakoś pomóc no i oczywiście wciąż zapraszam na kawkę.
Uściski powielkanocne