Dziękuję
Spróbuję zacząć opisisywanie terapii Frania. Od samego poczatku.
Zaczęliśmy ćwiczenia w 10 mies życia. najpierw nauka koncentracji, czyli zwyczajna zabawa - pokazywanie szczegółów i próba skupiania uwagi krasnala na nich (np zwykły metalowy bączek odwrócony do góry nogami, powolutku zjeżdzający w dółmetalowego pręcika - jejku jak trudno opisac bączek

ale wiecie o co chodzi, prawda?

, potem proste ale trudne ćwiczenie na sprawność rączek - nauka wyciągania tego metalowego precika z bączka do góry). Ważne zeby te same zabawy-ćwiczenia powtarzac codziennie, w takiej samej kolejności
Franek np ciężko znosił szelest..więc pracowaliśmy dużo z foliami, najpierw takimi delikatnie szeleszczącymi, potem bardziej szeleszczącymi.
Kolejna zabawa - znikajaca zabawka. Wstawiałam zabawke np za tamburyn i pytałam "gdzie pies?". Któregos dnia mały doszedł do tego ze pies jest za tamburynem. Po prostu przesunął łapka tamburyn (postawiony pionowo). Do tej zabawy fantastycznie nadają się zabawki-latarki z Fisher Price, bo można nimi poswiecić (jako podpowiedź) przez tamburyn (czy bębenek)
Gdzies na etapie 11-12 mies zaczęliśmy zabawę z obrazkami.
Można porobić zdjęcia przedmiotów codziennych, zwierząt i zalaminować je.
Najpierw 2 zwierzątka, np pies i krowa.
Pokazujemy dziecku i mówimy: to jest krowa, krowa muczy muuuuuuuuuuuuuu. Dobrze jest w tym miejscu puścic nagranie z płyty. My korzystamy z zestawu "co to kto to".
Potem to samo z kolejnym obrazkiem. Oczekujemy też na reakcję werbalną dziecka (u nas z tym b trudno, choć Franiu wreszcie zaczął od kilku dni naśladować kota !!! ("au")
Kładziemy oba obrazki przed dzieckiem i pytamy : Gdzie jest pies?
czekamy az dziecko pokaże, choćby mimika, wzrokiem, na początku nie bedzie na pewno pokazywać gestem.
Potem tę zabawe utrudnia sie wprowadzając kolejne obrazki - np 5 zwierzątek, z tych 5 wybieramy 2 karty (zawsze wybór z 2, z 3 to już wyzsza szkoła jazdy, teraz mały jest na etapie wybierania z 3).
Kolejna modyfikacja: zabawa z obrazkiem i zwierzątkiem plastikowym - dopasowanie obrazka do figurki
Później - grupowanie: wrzucanie do kartonika z obrazkiem misia wszystkich misów (ale to zad tez dopiero od niedawna robimy)
Poniżej zdjęcie małego z turnusu z pracy z obrazkami.
To jest suuuper zabawa, naprawde b rozwija, można ja modyfikowac w zalezności od potrzeb dziecka.
As pewnie też jeszcze cos dopisze ze swojego doświadczenia
Kończe bo mały się budzi