reklama

Gdy babcia wychodzi za mąż ...

reklama
Dzięki za podpowiedź.
Wczoraj zapytałam Jacka wprost czy chce być dziadkiem czy wujkiem, on powiedział, że może być wujkiem (odczułam, że nie chce się narzucać z byciem dziadkiem) - powiedział, że mu to bez różnicy, ale ja powiedziałam, że może lepiej jakby był dziadkiem, wszystko było by wtedy poukładane, to jest babcia a to dziadek.

Jak będzie starsza to się jej po prostu powie, że to 2 mąż babci a jej prawdziwy dziadek nie żyje. ;-)
 
Moj miał trzech dziadków, znał tylko dwóch i do obu mówił per "dziadek", choć faktyczny dziadek nie żył. I to chyba dobre i normalne rozwiązanie, bo to jednak określenie również dla wieku ;)
 
dokładnie tak jak dziewczyny piszą dziadek jest ok a później jak dziecko będzie większe to można wszystko wytłumaczyć ;-)
 
witam. pamiętam, że jak byłam małą dziewczynką to miałam paru "przyszywanych" wujków;) wiedziałam, że nie byłam z nimi spokrewniona, ale ponieważ byli to np. dobrzy znajomi moich rodziców, to tak ich nazywałam. Gosia może uznać drugiego męża babci za wujka, a jak podrośnie to jej wszystko wytłumaczysz;)
Jestem tego samego zdania, niech mała mówi do niego per dziadku, a jak podrośnie to wszystko jej na spokojnie wytłumaczysz bo teraz i tak nie za wiele zrozumie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry