• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudniowe mamusie 2008

Misiówka no mój tez ostatnio tak mnie wkurza, ze szok, juz się zaczełam zastanawiac czy nie przezywa ciązy razem ze mną, ma dziwne humorki i narzeka jakby to jego bolało krocze i miał wielki brzuch. |A wiecznie zmeczony oczywiscie :crazy:
 
reklama
A mi własnie pierwszy raz w życiu leciała krew z nosa. Normalnie się śmiałam jak głupia. Nawet jak kiedyś dostałam od siostry z piąchy w nochala to nic. A teraz po prostu wydmuchałam nos i kreeeeeewwww :-D
Mój Mąż po tym jak zaczęłam się śmiać stwierdził, że mnie poj...ało :rofl2:
 
Myszqa - wczoraj też mi leciała, hehehe.

Agacia - a najlepszy tekst mojego mężą ostatnio to: "Wiesz co... ja sobie tego porodu nie wyobrażam normalnie..." Myślałam, że go połknę...
 
A mi własnie pierwszy raz w życiu leciała krew z nosa. Normalnie się śmiałam jak głupia. Nawet jak kiedyś dostałam od siostry z piąchy w nochala to nic. A teraz po prostu wydmuchałam nos i kreeeeeewwww :-D
Mój Mąż po tym jak zaczęłam się śmiać stwierdził, że mnie poj...ało :rofl2:
Mi krew z nosa leci kilka razy dziennie.....:-( a najlepsze jak leżałam na patologi i na obchodzie pytam sie lekarza czy to normalne a on mi na to że nie ale sie to zdarza i sobie poszedł.....:confused:
 
Z ta krwią z nosa to chyba jakies osłabienie organizmu. Przy koncu ciązy to chyba się zdaza, mi ostatnio tez leciała przy kazdym wydmuchaniem nosa. A jak byłąm w szpitalu to co druga cięzarna miała krwotok z nosa.
 
A mi własnie pierwszy raz w życiu leciała krew z nosa. Normalnie się śmiałam jak głupia. Nawet jak kiedyś dostałam od siostry z piąchy w nochala to nic. A teraz po prostu wydmuchałam nos i kreeeeeewwww :-D
Mój Mąż po tym jak zaczęłam się śmiać stwierdził, że mnie poj...ało :rofl2:
ja miałam ten problem na początku ciąży, co chwila leciała mi krew z nosa tak do 3 miesiąca, teraz jest juz ok, tylko od czasu do czasu
 
reklama
Wogóle niektórzy lekarze byli mocni...kumpelka z łóżka obok pyta się na obchodzie(leżała z zatruciem ciążowym) co z nią dalej....jak jej wyniki...a on do niej:"a skąd ja mam to wiedzieć...przecież ja nie jestem z tego oddziału.....":confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry