reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie „Butelkowe S.O.S. - chwila, która uratowała nasz dzień” i opowiedz, jak butelka pomogła Ci w rodzicielskim kryzysie! 💖 Napisz koniecznie Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców. Ekspres i sterylizator z osuszaczem od marki Baby Brezza

reklama

Grudniowe mamusie 2008

ewelw - myślę, że dobrze zrobiłaś, ździeruska jedna! A ja mam takie doświadczenia z ginekologami, że babka się lepiej sprawdziła w ciąży, więc to zalezy od człowieka, a nie od płci wg mnie. No i w Pl w pierwszej ciąży chodziłam państwowo, tylko na USG do takiego sprawdzonego lekarza do którego miałam mega zaufanie. Byłam bardzo zadowolona, ale dopiero z tej babeczki, pierwszy gin był koszmarny i zmieniłam go w 20 tyg.

dzwoneczka - a ja muszę ci powiedzieć, że jeszcze nie nacięłam się tutaj na opiekę, zawsze traktują mnie bardzo poważnie i robią wszystko co bym chciała (tylko USG miałam dwa, a wolałabym 3, zeby np. teraz jeszcze wiedzieć ile niunia waży). I uważam, że jest super to, że właśnie nie faszerują lekami i nie gmerają mi w interesie co chwila. Dwa razy byłam w szpitalu - raz z krwawieniem, drugi z podejrzeniem sączenia się wód płodowych, za każdym razem badała mnie ginekolog, miałam ktg i wymaz robiony. Badanie moczu mam co wizyte, czyli teraz co 2 tygodnie, badanie krwi co drugą, czasem nawet po cztery probówki mi spuszczała. Dodatkowe badanie z krwii pod kątem syndromu Douwna, dwa razy sprawdzaną grupę krwii, naprawdę uważam, że super!

kana - mam nadzieję, że chociaż ci ulżyło, bo systemu nie przeskoczysz....

BOŻE ZLITUJ SIĘ, NADAL TRZY TRONY PRZEDE MNĄ!! :szok::-D

Yoka - to czy dobrze, że nie badają ginekologicznie to już każdy sam musi ocenić, ale prawda jest taka, że każda ingerencja osłabia szyjkę...

nikado - nie martw się na zapas, dostosuj dietę, jedz częściej może, sama nie wiem... super, że masz traz na bierząco USG, jeśli wszystko inne jest w normie to może maleńka poprostu będzie drobna, głowa do góry, USG też się myli!!

agawar - a co ona taka mundra? hehehe
 
reklama
ewelw moje ktg też zawsze jest interpretowane przez lekarza. To on sprawdza i mówi czy ok, czy nie, więc to mnie akurat nie dziwi.

Ja położnej nie biorę, za lekarza nie będę płaciła również. Uważam, że skoro odciągają mi na nfz grubą kasę co miesiąc to jest to ich zasr*** obowiązkiem.
Uważam, że dawanie w łapę tylko rozpieszcza lekarzy i położne.

Ciekawa jestem co Marzycielka odpisze:-)
 
Hej a ja czekam na pizze z kabanosem, pieczarkami, cebulą i serem. W ogóle to dzisiaj mam jakiś taki dziwny nastrój i mam nadzieję, że się jeszcze nie rozpakuję. Mam skurcze z bólem brzucha jak na okres, ale jakoś przyjmuję to ze śmiechem. Gadam sobie z córcią, żebyśmy tylko pizze zdążyły zjeść. Bo dzisiaj to nawet poleciałam do sklepu po czekoladę w obawie,że jak urodzę to jakiś czas nie będę mogła jej jeść. Może to tylko fałszywy alarm, zobaczymy jak sytuacja się rozwinie :-)
Ciekawe jak marzycielka i Oliwcia ?
 
No to czekamy niecierpliwie na wieści od Marzycielki!!!

Ja też jeszcze autkiem pomykam, nie wyobrażam sobie inaczej - z Jasiem, bylibyśmy totalnie uziemieni.

Agacia - z tego co wiem, to po odstawieniu fenoterolu organizm najczęściej potrzebuje jeszcze paru dni, żeby "zaskoczyć". Moja koleżanka urodziła tydzień po odstawieniu fenoterolu, a rozwarcie miała już na 4 cm.

nikado - nie martw się na zapas, dzieciaczki przecież rodzą się z bardzo różną wagą, poza tym zawsze istnieje margines błędu w obliczeniach terminu porodu.

ewelw - współczuję, że trafiłaś na taką wredotę i sknerę! Ja tez chodzę prywatnie, do babki, bardzo fajnej zresztą, mamy trójki dzieci. Płacę za wizytę z usg 90 zł (usg mam na każdej wizycie, i to zawsze 3d), wizyty raz w miesiącu. Jak sie dzieje coś nagłego to każe mi przyjeżdżać do siebie na dyżur do szpitala i nie bierze za to żadnej kasy. Poza tym zawsze jest pod komórką i wiem, że w razie czego mogę zawsze zadzwonić i się skonsultować, więc jestem zadowolona z wyboru.
 
Zapominajka - też tak uważam, jak rodziłam Misię to nie płaciłam ani lekarzowi, ani położnej, ani nie dawałam w łapę, mój ginekolog prowadzący nie był z tego szpitala, do szkoły rodzenia chodziłam prywatnej. Poród był super, opieka genialna, ubaw po pachy na sali, a rodziłam od 4 nad ranem i jak przyjechałam, to wszystkich obudziłam. W życiu nie dam łapówy, bo by mi ręce pousychały chyba!
 
MISIOWKA ja uwazam ze bardzo dobrze tutaj powadza ciaze, GLOWNIE DLATEGO ZE Z MOJA JEST WSZYSTKO W PORZADKU ale glowe daje nie wiem co bym zrobila, gdyby byla zagrozona. Badanie wewnetrzne jest potrzebne naprawde jest potrzebne - moze nie co kazde 2 tygodnie choc kazdy przypadek inny...mi jest ok, choc mialam sytuacje ze nie wiedzialam co ze soba zrobic...:((
 
Ufff, nadrobiłam, a teraz co u nas:

Byłam na wizycie, powiedziałam, że schudłam ostatnio - kazała mi więcej jeść i regularnie. Powiedziałam, że mnie wszystko swędzi - od razu pobrała krew do badań. Dzidzia ją skopała jak wariatka, położna bała się już brzucha dotykać, bo jeszcze jej dupkę wypięla!! Ciśnienie super, mocz w normie, brzusio rośnie jak należy, serduszko puka w rytmie cza-cza. Za dwa tygodnie kolejna wizyta. Między 37-38 tc przyjdzie do domku i omówimy szczegółowo poród i moje oczekiwania i napisze ze mną birth plan, szok, jeszcze tydzień temu mówiła, żeby sobie odpuścić, bo wiem co mnie czeka, a tu takie zaangarzowanie nagle, hehehe.
 
dzwoneczka - rozumiem cię i dlatego mówię, że to moje odczucie tylko... ja się przekonałam, że jak było coś niepokojącego to od razu w szpitalu byłam i wszystko sprawdzali od A do Z. Teraz dzisiaj też tylko powiedziałąm, że mnie plecy swędzą od razu miałąm igłę w żyle... W Polsce musiałąm się o wszystko wykłucać.... Mnie denerwuje to, że nie ratują ciąży do 24 tygodnia - za to bym ich udusiła!
 
reklama
Do góry