reklama

Grudniowe mamusie 2008

Ola2in1 ja tak mialam wczoraj wieczorkiem....nagrałam filmik telefonem,bo takiego czegos to jesce nie widziałam.....normalnie malutka tak nózki prostowała jakos dziwnie,ze prawy bok to wystawał jak obcy......:confused:
 
reklama
haha mi tez wystaje prawy...później tak raptownie zabiera i kopniak z całej siły...ale teraz tak dziwnie czułam jakby sie w poprzek przeciągał..dziwne te jego wygibasy ;]
 
Ola2in1 u nas jest tylko jeden dzien różnicy widze,jezeli chodzi o terminy:}}} no proszę...:-) w ogole moja mala sie przekreciła hcyba o ile to mozliwe,bo jakis tydzien temu obudziłam sie rano i czułam kopniami z prawej strony wczesniej zawsze tak samo tylko z lewej.....
 
No to faktycznie ją podziwiać bo ja bym tyle nie wytrzymała, ale super że wszystko dobrze się skończyło.

Ewlew wypraszam sobie obrażanie mojego lekarza. On jest żadnym konowałem, to ten który mnie nie chciał przyjąc na izbie jest konowałem. Mój był wielce zdegustowany ta odmową wręcz zapytał czy mam tą odmowę na pismie i że cc sie nie czeka do 42tc a tym bardziej z trzecią. Ustalilismy że jak w tym tygodniu sie nic nie stanie to we wtorek mam jechac ponoiwnie i wtedy bedą musieli mnie ciąć, zreszta wtedy to juz im nawymyslam ze mnie brzuch boli i że ruchów nie czuję....nie zamierzam czekać do końca 42tc
A co do tego przenoszenia to musi być prawda, bo ja Marcinka przenosiłam 5 dni i faktycznie miał długie włosy ( do dzis ma, musze co 3 miesiące do fryzjera z nim chodzić) miał tez długie paznokcie i sucha skórę ( łuszczyła mu się) i nie był w mazi ,ale poza tym wszystko było ok i wody białe.

Anka - wybacz - to w takim razie chodziło mi o tego drugiego lekarza - o tym co już wcześniej wspominałaś że cię nie przyjął - że to konował jeden... :tak::tak::tak: Także źle zrozumiałam...
A ja też się trochę boję przenoszenia. Ja mam mało wód płodowych i w ogóle się boję. Wyczytałam, że przy małej ilości wód płodowych grozi cesarka :szok: A ja chcę naturalnie i w dodatku w terminie. A na razie nic a nic nie czuję - nawet przepowiadających... I nawet basen nie pomaga... Choć na razie mi nie spieszno... chwilę jeszcze mam.
 
Mamuski ja uciekam lulkać.....może troszkę poprzytulkam mojego misiaczka;P hahaha

Buziaczki i do juterka.... zobaczymy kto teraz sie rozdwoi :-)
Słodkich snów i przyjemnej nocki:}
 

A ja też się trochę boję przenoszenia. Ja mam mało wód płodowych i w ogóle się boję. Wyczytałam, że przy małej ilości wód płodowych grozi cesarka :szok: A ja chcę naturalnie i w dodatku w terminie. A na razie nic a nic nie czuję - nawet przepowiadających... I nawet basen nie pomaga... Choć na razie mi nie spieszno... chwilę jeszcze mam.

Ewelw nie martw się na zapas. Fakt, różnie z tym bywa, ale od czego w końcu są lekarze? Ja np. z Hubertem trzy dni po terminie miałam już zielone wody, ale mały od razu dostał antybiotyk i jest wszystko ok :-) Stres nam teraz nie służy :-)
 
Yoka, tak sobie popatrzyłam na Twoje suwaczki i zauważyłam, ze mamy duuużo wspólnego: Ja też ze swoim G jestem od czerwca 2007 (poprzedni związek zakończył się rozwodem....) i obie mamy bardzo podobną datę porodu :-) Mój Dzidziuś też rusza się jak szalony, więc mam nadzieję że to nie ADHD :-D A jak przestaję się ruszać (choć to rzadko się zdarza), to pomagają mandarynki :tak:
Faktycznie.....i ja również jestem po rozwodzie.....;-)
 
reklama
No to uciekam już. Życzę Wam wszystkim udanej nocki i jestem ciekawa, co będzie rano.... Ciekawe, która z nas będzie pierwszą "prawdziwą" grudniową mamą-bo jak narazie same listopadowe dzieciaczki nam sie rodzą ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry