reklama

Grudniowe mamusie 2008

Dzwoneczka,dzisiaj rano kupilam sobie "kolejne"buty,zmora kobiety,hahah:-Di moj maz stwierdzil ze po mojej minie widzi ze teraz to w tej ciazy moge chodzic jeszcze z miesiac,tak sobie humor poprawilam:tak:Ale tak serio,to ja tez mam goraca nadzieje ze urodze sama z siebie i na swieta bede w domku:-)Pamietam,jak Ty napisalas ze to juz chyba nigdy nie nastapi,a tu nagle bum i Dzwoneczek w szpitalu wyladowal:-)No wiec ja dzisiaj glosno i wyraznie mowie:to juz chyba nigdy nie nastapi,hahhah:blink:

To i ja wyprubuje tą metodę: to już chyba nigdy nie nastąpi :-D
Dziś już do mojego też mówiłam, że im bliżej terminu tym jestem bardziej przekonana, że mała wcale nie chce być z nami i się nigdy nie urodzi :-)
 
reklama
hej

Siedze tu juz od 11 -oczywiscie z przerwami co 2 minuty. Dopiero co ogarnelam liste ... Kana dziekuje za pomoc :tak: bez ciebie bym pewnie jescze z 3 godziny nadrabiala.

Dunia masz dostep do albumiku.

Nie dosc ze mam wiecznie przyssane dziecko to jescze mase problemów. Od czwartku remontujemy jescze ten zalany pokoj zeby przed swietami zdazyc. Na dodatek mam te chrzciny 26.12 i najpierw ksiadz nie chcial wydac chrzestnej zaswiadcznia bo mieszka w Anglii i jej nie zna a teraz sie okazuje ze pewnie w ogole nie przyjedzie bo zepsul im sie samochod a na rezerwacje lotu juz za pozno wiec zostalam bez chrzestnej :zawstydzona/y:
 
Dzwoneczka,dzisiaj rano kupilam sobie "kolejne"buty,zmora kobiety,hahah:-Di moj maz stwierdzil ze po mojej minie widzi ze teraz to w tej ciazy moge chodzic jeszcze z miesiac,tak sobie humor poprawilam:tak:Ale tak serio,to ja tez mam goraca nadzieje ze urodze sama z siebie i na swieta bede w domku:-)Pamietam,jak Ty napisalas ze to juz chyba nigdy nie nastapi,a tu nagle bum i Dzwoneczek w szpitalu wyladowal:-)No wiec ja dzisiaj glosno i wyraznie mowie:to juz chyba nigdy nie nastapi,hahhah:blink:


...i w czwartek - czytaj po jutrze sie rozpakujesz!!:tak:

kobietki! zaczęło mnie męczyc jedno dosyc chyba ważne i ciekawe pytanie :happy2:
co jezeli wody odejda mi w wannie podczas kapieli?
wanna pełna ciepłej wody a tu nagle...czy jest opcja że dotrze do mnie wiadomość że odeszły mi wody,czy zobacze,poczuje hmmm :rofl2::baffled:


Ola - pomyslisz glupia baba, ale powiem Ci ze co kraj to obyczaj. Nie wiem czy pocujesz kochanie, bo ja 6 dni temu rodzilam, i sama dokladnie nie jestem pewna kiedy mi te wody odeszly. Ale do rzeczy w Polsce mowi sie ze jak ci wody odejda to jak najszybciej do szpitala coby zakazenia nie bylo. I po czesci to ja sie z tym zgadzam. W UK jesli odejda Ci wody to siedzisz i czekasz. Czekasz az przyjda skurcze a do szpitala przyjma cie jak bedziesz miec rozarcie na 4cm. Wiec siedziec tak mozesz godzinami:baffled:. Jesli porod nie postepuje czytaj nie masz skurczow itd...to staraja sie sprowokowac w ciagu 24h. Wiec: jak ci odejda wody, to godzina w ta czy w tamta nie zrobi roznicy, a skurcze pewnie przyjda same...a jesli tak nie bedzie to dzwon na porodowke i powiedz ze nie jestes pewna czy nie odeszly ci wody i niech badaja. Kazdy porod jest inny. To sie napisalam...
 
hej

Siedze tu juz od 11 -oczywiscie z przerwami co 2 minuty. Dopiero co ogarnelam liste ... Kana dziekuje za pomoc :tak: bez ciebie bym pewnie jescze z 3 godziny nadrabiala.

Dunia masz dostep do albumiku.

Nie dosc ze mam wiecznie przyssane dziecko to jescze mase problemów. Od czwartku remontujemy jescze ten zalany pokoj zeby przed swietami zdazyc. Na dodatek mam te chrzciny 26.12 i najpierw ksiadz nie chcial wydac chrzestnej zaswiadcznia bo mieszka w Anglii i jej nie zna a teraz sie okazuje ze pewnie w ogole nie przyjedzie bo zepsul im sie samochod a na rezerwacje lotu juz za pozno wiec zostalam bez chrzestnej :zawstydzona/y:


Cyprysiowa trzymam za Ciebie kciuki, moze jednak uda sie szybko podreperowac autko, albo hm...wypozyczyc?:baffled: A moze na ostatnia chwile uda sie znalezc bilet...

Jesli chodzi o ksiedza to ja jestem straszny sceptyk, bo zaden nie chcil mi corki ochrzcic, bo ja nie mam chrztu i nie pomaga argument, ze chcesz wychowywac dziecko w wierze katolickiej...:crazy: (co prwda ja nie chce, ale chrzest niech ma a potem niech zdecyduje co jest dla niej wazne) i strasznie musialam sie nachodzic i kazan wysluchac jak to mozliwe ze ja chrztu nie mam i najpierw chcieli mnie chrzcic a potem dziecko...ale w koncu sie udalo...ufff nie chce myslec co bedzie z mlodym:baffled::baffled::baffled:
 
dzwoneczka głupia to jezeli już to ja ze o takie durne rzeczy pytam :-p
ja słyszałam ze jak wody odchodzą to brzuszek sie robi taki mniejszy..ale nie wiem haha teraz bedę miała przy każdej kapieli schizy czy nie odeszły hihi chyba zaczne lac mniej wody :-D
a tak wo gule chciałam iść do fryzejra,ale przypomniało mnie sie że....niedlugo swieta i kolejki sie porobiły..i dupa se poszłam haha chyba sama chwyce nozyczki..a moze lepiej nie :rofl2:
 
Cyprysiowa to Ty masz większy problem niż ja, ale może jeszcze się rozwiąże...
Chrzciny to ostatnio jedyny powód do sprzeczki między mną a moim M.:baffled:Ja chcę, żeby ojcem ch. był mój brat a mężuś, żeby jego brat. Dwóch tatusiów + prawdziwy:baffled:w kościele katolickim:baffled: nie da rady
Mi zależy bo mój braciszek już ma świra na punkcie Szymka a z bartem męża nie mamy takiego kontaktu. Natomiast argumentem dla Bartka jest to, że jego brat jest starszy więc ma pierszeństwo a mój może zostać chrzestnym drugiego dziecka.
Ja tu nie chceee ustąpić!!!! BO NIE:-p
 
hej

Siedze tu juz od 11 -oczywiscie z przerwami co 2 minuty. Dopiero co ogarnelam liste ... Kana dziekuje za pomoc :tak: bez ciebie bym pewnie jescze z 3 godziny nadrabiala.

Dunia masz dostep do albumiku.

Nie dosc ze mam wiecznie przyssane dziecko to jescze mase problemów. Od czwartku remontujemy jescze ten zalany pokoj zeby przed swietami zdazyc. Na dodatek mam te chrzciny 26.12 i najpierw ksiadz nie chcial wydac chrzestnej zaswiadcznia bo mieszka w Anglii i jej nie zna a teraz sie okazuje ze pewnie w ogole nie przyjedzie bo zepsul im sie samochod a na rezerwacje lotu juz za pozno wiec zostalam bez chrzestnej :zawstydzona/y:

CYPRYSIOWA NIE MA ZA CO....dobrze wiesz ;-);-);-) ciesze się,ze Ci troszke pomogłam :)
A co do chrzcinek to faktycznie masz teraz niezłe zamieszanie....ale trzymam kciukasy,zeby wszystko sie pozytywnie rozwiązało....

Dorotka właśnie nie wiem jak to jest z tymi chrzestnymi,ale moja kupela miala dwie mamy chrzestne... wiec moze sie dopytaj do konca jak to jest z dwoma tatusiami....

A ja wlasnie sie zabieram na wyjscie do sklepu,bo mam w planach zrobic sosik pieczarkowy z ziemiaczkami...tak mnie jakos naszło na pieczarki na dzic.... tak wiec uciekam....pozniej sie odezwe:*
 
Dzien dobry wszystkim mamuskom:)
Krasek- najserdeczniejsze gratulacje!!!!!!
Landryneczko- wozek przesliczny, a jesli chodzi o zgage to mi pomagalo jedynie mleko i to tez na bardzo krotko, ale moge Cie zapewnic ze jak urodzisz to przejdzie jak reka odjal.... hmmm w sumie nie wiem czy to takie dobre w moim przypadku bo znowu wcinam jak odkurzacz a tu 20 kilo do zrzucenia po ciazy:zawstydzona/y:
Ola- odejscia wod nie przeoczysz raczej, poniewaz dopoki nie urodzisz to organizm caly czas je produkuje, wiem bo.... urodzilam dopiero po 40 godzinach od odejscia wod i caly ten czas chodzilam zalana...
 
Dzien dobry wszystkim mamuskom:)
Krasek- najserdeczniejsze gratulacje!!!!!!
Landryneczko- wozek przesliczny, a jesli chodzi o zgage to mi pomagalo jedynie mleko i to tez na bardzo krotko, ale moge Cie zapewnic ze jak urodzisz to przejdzie jak reka odjal.... hmmm w sumie nie wiem czy to takie dobre w moim przypadku bo znowu wcinam jak odkurzacz a tu 20 kilo do zrzucenia po ciazy:zawstydzona/y:
Ola- odejscia wod nie przeoczysz raczej, poniewaz dopoki nie urodzisz to organizm caly czas je produkuje, wiem bo.... urodzilam dopiero po 40 godzinach od odejscia wod i caly ten czas chodzilam zalana...

:szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok:

...ja przeoczylam...:zawstydzona/y:
 
reklama
KRASEK - WIELKIE GRATULACJE!!!!!!!!!!!

Cyprysiowa - niezłe zamieszanie z tą chrzestną, faktycznie. My chyba chrzciny zrobimy końcem stycznia, bo żona naszego potencjalnego chrzestnego rodzi na dniach. Macie jutro ważenie Cyprysiowa, nie? Trzymam kciuki, żeby mały ślicznie przybrał, a Ty żebyś przestała się martwić!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry