reklama

Grudniowe mamusie 2008

Witam. Melduje sie jako kolejna grudniowka. Lepiej pozno niz wcale:)(
Witaj, witaj Martusia:-):-):-)

Agatkas kacik Zuzi przesliczny:tak::tak:
Semiko my tez za Toba tęsknimy, zaglądaj częściej w miare mozliwości
Nikita chyba kazda z nas w duszy boi sie porodu- ja staram sie nie myslec, bardziej martwi mnie to czy dojade na czas i czy rozpoznam te prawidlowe objawy:-D:rofl2:
Blackwizard mam nadzieje, ze juz urodzilas;-)
Kana co do ktg to ja tez mialam robione w szpitalu a pozniej okazalo sie, ze moj drugi lekarz ma w gabinecie i teraz chodze do niego posluchac sobie "lokomotywki":rofl2:
Myszqo super, ze mezus pomaga przy kapieli , ja z moim B jestesmy laikami w tych sprawach wiec moze byc ciezko:-(tym bardziej , ze niczego nie boje sie tak jak kapieli maluszka:baffled:
Landryneczko ktg na stojąco?? tego jeszcze nie mialam:-D zawsze leze w roznych pozycjach
 
reklama
Dzisiaj mija mój termin ... Małej się nie spieszy wcale :-(

Noc miałam straszną, nie mogłam spać, ani na chwilę nie zmrużyłam oka. Nie wiem co się ze mna dzieje. Mimo, że w domu było wręcz za ciepło trzęsłam się z zimna :baffled:
Teraz już mi trochę przeszło.
No i zostaje czekać dalej :-)
 
:-)
Landryneczko ktg na stojąco?? tego jeszcze nie mialam:-D zawsze leze w roznych pozycjach

no wlasnie sie zdziwilam jak kazala mi stac ale mowila ze dziecko cale ktg przespalo i ze brzydkie ktg no i postawila mnie na nogi zeby mojego hrabie obudzic:-D jak robia z ranca ktg to mysla sobie ze dziecko bedzie obudzone :confused:
a co tam u CIEBIE slychac jak sie czujesz i czy masz juz jakies bole przepowiadajace??? ja dzis umylam schody myslalam ze cos pomoze a tu czuje sie jeszcze lepiej niz jak wstalam... bardziej mnie boli kiedy leze niz kiedy chodze i cos robie...
wczoraj walczylismy z nowym wozkiem myslalam ze bedzie latwiej wszytko mial zmontowane nawet kolka :szok: no ale najwiekszy problem to mielismy z ulozeniem wszystkiego spowrotem do pudelka za nic nie chcial sie zmiescic :-D
Alessandro bedzie miala niezla bryke nawet ja takiej nie mialam jak bylam mala inne czasy:-) polecam taki wozek naprawde fajny i leciutki i ladnie sie prowadzi...
nikita28 z tego co mowia w szpitalu we Wloszech to znieczulenie prowadzi pozniej do komplikacji w puzniejszym rozwoju dziecka, i podobno ma sie silne bole glowy, wiesz co kraj to obyczaj a jak to bylo u Ciebie jak sie czulas po tym znieczuleniu... ja nie chce cierpiec ale moj maz mowi ze jak dla zdrowia dziecka to mozna kilka godziin pocierpiec wazne zeby sie urodzilo zdrowe... hmm a ja mu na to wy mezczyzni moglibyscie chociarz jedno dziecko urodzic zobaczylibyscie jaka to "waska" przyjemnosc cierpiec...
Dziewczyny jak radzicie wziasc meza na porodowke czy zostawic go za dzwiami... sama nie wiem :baffled:
pozdrawiam i zycze milego dzionka wszytkim przyszlym i obecnym mamusiom :blink:
 
ja jeszcze wogóle też KTG nie miałam

Muszę się pochwalić co cały wieczór robiłam z meżulkiem i mamą:)
Oto ulepszony kącik Zuzi:

Agatkas, przeuroczo!!! A ktg to ja miałam jedno, jakieś pół godziny przed urodzeniem Hani ;-)

Witajcie Kochane :-) Jejku, ale się stęskniłam... Ale dzisiaj tylko tak ekspresowo, bo w domku jesteśmy od wczoraj no i sporo zaległości się porobiło... Zwłaszcza w spaniu :-D Tak więc gratuluję Mamusiom rozpakowanym w międzyczasie, a za pozostałe trzymam kciuki... I dziękuję wszystkim za pamięć... Nie próbuję w ogóle nadrabiać tego, co tutaj naprodukowałyście w międzyczasie... Postaram się zajrzeć w wolnej chwili...

Witamy z powrotem :-)

Tygrysku - jeszcze raz gratuluję, synuś śliczny!

A ja powoli głupieję, bo jak tak posłuchać to każdy mówi coś innego. Położna mówiła mi, żebym sobie piła miętę i rumianek, a lekarka powiedziała, że ma kategorycznie odstawić wszystkie zioła. Położna, żeby spróbować nie jeść nabiału jakiś czas i poobserwawać małą, a lekarka, że nie, że mam jeść normalnie :baffled: I bądź tu człowieku mądry :confused:
 
Dzisiaj mija mój termin ... Małej się nie spieszy wcale :-(

Noc miałam straszną, nie mogłam spać, ani na chwilę nie zmrużyłam oka. Nie wiem co się ze mna dzieje. Mimo, że w domu było wręcz za ciepło trzęsłam się z zimna :baffled:
Teraz już mi trochę przeszło.
No i zostaje czekać dalej :-)
czesc kochana!glowka do gory,znajdz sobie jakies lekkie zajecie jak sie lepiej poczujesz,zeby nie miec intensywnej myslowki.a malej sie pewnie zacznie spieszyc w najmniej oczekiwanym momencie:tak:
 
Wiecie dziewczynki ze u mnie dzisiaj 9 dni po terminie....buuuuu:angry:Ja to juz sobie nawet mysle ze moze zrobilam superszybki test i nie bylo 14 dni po zaplodn tylko np 6?albo ze na usg sie pomylili z tym terminem?albo ze w zwiazku z nieregularna miesiaczka zaplodn nie nastapilo np 15 marca tylko 22 i test wyszedl poz 1go kwietnia?mysle,mysle az mi sie mozg gotuje:-DJakie to niefajne takie domniemywanie..No bo czy az tak mocno mozna sie nie spieszysc na swiat..:confused:
 
justine tylko, że to czekanie jest niesamowicie irytujące. Czop wypadł jakieś 10 dni temu, wszystko wskazywało na to, że to już niedługo, przychodzi magiczna data i to rozczarowanie. :-( Teraz to już nawet porodu się nie boję, choć pewnie zmienie zdanie jak przyjdą bóle :-D, chcę tylko żeby był już ten moment jak maleństwo znajdzie się na moim brzuchu :-).

k.a.j.a. znalezienie sobie zajęcia w takim dniu to ciężka sprawa :tak:. Czekam do 14 na mężulka, może razem coś wymyślimy.

A tak w ogóle to codziennie od samego rana zawsze męczyły mnie skurcze. A dziś :confused: NIC!
 
reklama
Witajcie mamuski

Witam nową mamusie wśród nas.

Agatkas, kącik śliczniusi.

Semiko, fajnie że już już jesteście w domku, zagladaj w miare mozliwości.

Tygrysku, Filipek śliczny, a tak sie nieciepliwiłaś, a już go tulisz, no i na świeta bedziecie w domku.

Justine, zgadzam sie z Tobą ze natura to mądrze wymyśliła, też nie miałąm znieczulenia, chociaż wcześniej sie zastanawiałam nad nim, ale nie było potrzebne.

Kaja, Ty nasza bidulko już tyle po terminie, zycze żeby szybko coś Cię wzięło i już nie puściło dopóki nie pojawi sie kruszynka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry