reklama

Grudniowe mamusie 2008

a co do kilogramów to nawet nie mówie,ale nie mogę na siebie patrzeć a tym bardziej że nie mam w czym chodzić,po domu mam ale żeby gdzieś wyjść to już nie:-(i nie mogę się doczekać aż zacznę chodzić w spodniach z przed ciąży :tak:
 
reklama
Oczywiście ,że od krówki mleczko :-D bo innego niestety już nie posiadam :-(ale w sumie może i dobrze bo wczęsniej będę mogła pójść do pracy,oczywiście jeżeli cosik znajdę:-(no i jak mam złość na mojego albo jakąś chandrę to mogę sobie wypić piwko lub winko bez wyrzutów sumienia:-)


ja tez butelkowa mama juz jestem wiec winko jak najbardziej konsumuje czasem:tak::tak: a co do pracki to tez faktycznie nawet nie pomyslalam o tym ze latwiej:tak::tak: ale ja mam problem innego kalibru otoz nie mam co zrobic z malenstwem jak bede musiala wrocic do pracy:-(:-( zostaje zlobek albo opiekunka brrrrrrrrrrrrrrrrr chyba sie zachlastam jak pomysle ze obce babsko bedzie mi po domu lazic:-(:-(:-(:-(
 
ja tez butelkowa mama juz jestem wiec winko jak najbardziej konsumuje czasem:tak::tak: a co do pracki to tez faktycznie nawet nie pomyslalam o tym ze latwiej:tak::tak: ale ja mam problem innego kalibru otoz nie mam co zrobic z malenstwem jak bede musiala wrocic do pracy:-(:-( zostaje zlobek albo opiekunka brrrrrrrrrrrrrrrrr chyba sie zachlastam jak pomysle ze obce babsko bedzie mi po domu lazic:-(:-(:-(:-(

No ja gdyby nie moja mama to raczej bym nie myślała tak wcześnie o pracy, bo obiecała że mi pomoże i zajmie się Emilką:tak:
Chociaż z kasą mamy naprawdę nie wesoło i prawdopodobnie prędzej czy później bym musiała zacząć szukać pracy żeby jakoś ułatwić nam życie :tak:no a żeby zatrudnić nanię albo dać dziecko do żłobka to trzeba zarobić tyle żeby się to opłacało a w dzisiejszych czasach ....
 
Witajcie
dawno mnie tu nie było, ale teraz mam chwilke wolnego, jest mi bardzo smutno i juz nie wiem jak mam sobie z wszystkim poradzic tzn nie wiem czy pamietacie jak opisywalam moj porod ale byl okropny myslalam ze na tym sie skonczy niestety nie nie dawno wrocilam z malutka ze szpitala z miedzylesiaq i tam wyszly mojej malutkiej kruszynce takie zmiany w głowce ze hoho a do tego jescze inne rzeczy brakuje mi juz sil a jajgorsze jest to ze nic sie nie da zrobic tylko mamy za niedlugo zaczac rehabilutacje a zmiany w głowce mam nadzieje ze sie cofną.Lekarze mowia ze jest to dziecko z ryzykiem alee to nie oznacza ze moze byc zle bo wieksze szpary w mozgu widzileli i jest ok. juz nie mam sil plakac

Współczuję przeżyć z maleństwem :-(Ale wierzę mocno, że przezwyciężycie wszystkie problemy, że znajdziesz w sobie siłę i dasz radę, a malutka wyzdrowieje i wszystko będzie dobrze. Trzymam mocno kciuki za Was i wysyłam pozytywną energię.
 
Witajcie
dawno mnie tu nie było, ale teraz mam chwilke wolnego, jest mi bardzo smutno i juz nie wiem jak mam sobie z wszystkim poradzic tzn nie wiem czy pamietacie jak opisywalam moj porod ale byl okropny myslalam ze na tym sie skonczy niestety nie nie dawno wrocilam z malutka ze szpitala z miedzylesiaq i tam wyszly mojej malutkiej kruszynce takie zmiany w głowce ze hoho a do tego jescze inne rzeczy brakuje mi juz sil a jajgorsze jest to ze nic sie nie da zrobic tylko mamy za niedlugo zaczac rehabilutacje a zmiany w głowce mam nadzieje ze sie cofną.Lekarze mowia ze jest to dziecko z ryzykiem alee to nie oznacza ze moze byc zle bo wieksze szpary w mozgu widzileli i jest ok. juz nie mam sil plakac
bardzo ci współczuję i mam nadzieje że wszystko szybko się ułoży i twoja córcia szybciutko wróci do zdrowia
 
Dzisiaj zrozumialam mamusie, ktorych maluszki najchetniej caly dzien spedzilyby przy cycusiu i na raczkach. Oj, dal mi dzis mlody popalic :baffled: nawet siusiu spokojnie zrobic nie moglam :oo2: I tylko cycus byl w stanie go uspokoic. Przed chwila go polozylam, bo w koncu po 5 godzinach zasnal przy piersi, no ale wlasnie znowu zaczyna krzyczec. Nie mam juz sil, jestem wykonczona i chce mi sie plakac... :-(
 
ej no padam jakoś nie mam siły i kóniec...:-D
zaraz wezmę przysznic i pewnie wtulę się w Oli i polulamy sobie a kąpiel zrobimy jej jutro..:-p
 
reklama
Witajcie
dawno mnie tu nie było, ale teraz mam chwilke wolnego, jest mi bardzo smutno i juz nie wiem jak mam sobie z wszystkim poradzic tzn nie wiem czy pamietacie jak opisywalam moj porod ale byl okropny myslalam ze na tym sie skonczy niestety nie nie dawno wrocilam z malutka ze szpitala z miedzylesiaq i tam wyszly mojej malutkiej kruszynce takie zmiany w głowce ze hoho a do tego jescze inne rzeczy brakuje mi juz sil a jajgorsze jest to ze nic sie nie da zrobic tylko mamy za niedlugo zaczac rehabilutacje a zmiany w głowce mam nadzieje ze sie cofną.Lekarze mowia ze jest to dziecko z ryzykiem alee to nie oznacza ze moze byc zle bo wieksze szpary w mozgu widzileli i jest ok. juz nie mam sil plakac
Kochanie, trzymaj sie. Wierzę, ze wszystko sie ułoży i z córcią będzie wszystko dobrze. Życzę dużo siły i wytrwałości.

Oliwciu, wszystkiego naj, naj.

A ja zaliczyłam dziosiaj ortodontę, i jeszcze pediatrę, bo chłopcy jutro wyjeżdzają a strasznie kaszlą, na szczęście to tylko gardło i mogą jechać. Prawie już ich spakowałam, podgrzałam sobie karmi i teraz aż czuję jak cycki robią sie coraz wieksze.
Mam nadzieję, ze dzisiejsza nocka bedzie lepsza niz poprzednia i trochę sobie pośpię, bo jutro muszę na trochę do pracy.
Teraz spadam już spać, milej nocki mamuśki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry