reklama

Grudniowe mamusie 2008

Witam

Moniawycint bardzo Ci wspczuje i mam nadzieje ze bedzie wszystko dobrze.

ja musze sie pochwalic ze moja niunia dzisiaj pierwszy raz swiadomie sie do mnie usmiechnela.

Blizniaki my to mamy przechlapane ja to dwa tygodnie po porodzie musiaam do pracki zagladac:no:.

przepraszam za brak polskich liter ale moj M informatyk kompa na raty mi robi:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.
 
reklama
A mój Skarbuś wynagrodził mi wczorajszy dzionek fantastyczną nocką :tak: obudził się tylko raz ok 3:30, szybciutko opróżnił zawartość cycusia i znowu zasnął. Takie nocki to ja rozumiem :-D
 
witajcie mamuśki :-)

u nas nocka całkiem, całkiem ;-)

jestem dziś uziemiona :baffled: a to przez pogodę... ciągle pada :baffled: a chciałam kupić jakiś prezent na dzień babci i dziadka... pech...
 
Witajcie. My juz po spacerku.
Mam wiadomośc od Kany. Napisałam jej że się o nią martwimy bo dawno nie zaglądała i odpisała:

"Witam...przepraszam nie musicie sie martwic...ja po prostu tymczasowo mieszkam u tesciowej i nie mamy tam kompa....no i nie mam jak wejsc na bb...ubolewam nad tym strasznie....tak mi was brakuje wszystkich....mam ogromna prosbe pozdrówkaj ode mnie wszystkie mamuski i powiedz,ze jak tylko dorobie sie kompa to od razu bede na bierzaco:) Aj ,ale bym was wszystkie wysciskała...."
 
hej
weszlam na chwilke przed wyjsciem na spacer zeby Wam opowiedziec co sie wczoraj zdarzylo mojemu mezowi:
O godz. 16 wracalismy z zakupów i nie moglismy znalezc nigdzie miejsca parkingowego i musielismy zaparkowac kawal drogi od domu na takiej ulicy gdzie po ciemku lepiej samemu nie chodzic. Wysiadajac na rogu stalo 2 kolesi w skorach itd...
O godz. 19.30 Adrian poszedl z kolega do samochodu bo musieli gdzies tam jechac. Wsiedli do auta, patrza a tam stoja caly czas ci kolesie, jeszcze sie smiali ze stoja tu tyle czasu. Adriana cos wzielo i zamknal drzwi ze swojej strony. Chce ruszac i nie moze przekrecic kluczyka, meczyl sie chyba z 5 minut i nic. Nagle podchodza ci kolesie,pukaja w szybe, Adrian lekko opuszcza i mowi"co jest?" a on do niego "otwórz drzwi" a Adrian "nie moge" i zamknal szybe i mowi do kolegi "dzwon po psy" ...kolega wyjmuje telefon wykreca a nagle ten koles pryklada do szyby... odznake policyjna :-D Adrian poczul ulge, podnosi szybe i mowi ze trzeba bylo tak od razu :-D

Okazalo sie ze oni wczesniej widzieli nasza rodzinke wysiadajaca z auta a kilka godzin pozniej podchodzi 2 chlopaków, moj maz jescze ubral czapeczke, wsiada i siedzi w tym aucie i nie moze odpalic wiec ci sobie mysla ze kradna :tak: Jescze jak adrian podniosl szybe jak sie okazalo ze to policja to policjant zajrzal do srodka czy maja kluczyk czy stacyjka cala itd.
Natomista mogli od razu pokazac odznake bo jakby Adrian odpalil to by uciekal bo bal sie ze go zaraz z auta wyciagnal, zabiora mu dokumenty i auto. A jakby uciekal to kto wie czy by nie strzelali nawet :baffled:

ok ide na zakupki i spacer
 
Cyprysiowa niezła historia:-D

Ja właśnie usiłuję uśpić dziecko, ale jakoś mi nie idzie. Na razie odpukać leży sobie sam i nie kwęka...

U mnie taka beznadziejna pogoda, że szkoda gadać. Aż mi się wszystkiego odechciewa.
 
Bartek to jest agencik, marudził rano i chciał na rączki. Na rączkach zasypiał, więc odkładałam go do łóżeczka. Nigdy nie było problemu, bo spał sobie w tym łóżeczku, ale nie dzisiaj. Dziś jeśli otworzyło oczko i okazywało się, że nie jest już przy mamusi, to od razu wrzask. Więc tak się braliśmy na ręce i odkładaliśmy, aż w końcu chyba mu się znudziło bo około 12:30 przestał protestować przeciwko spaniu w swoim łóżeczku i narazie do tej pory śpi. Nie poddałam się i odniosłam zwycięstwo :-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry