reklama

Grudniowe mamusie 2008

marzycielka od razu wywnioskować można że to cham i prostak!!:wściekła/y: Dobrze mu powiedziałaś!!:wściekła/y: jak jednego razu dostanie od kogoś w papę to może się nauczy palant!!!:wściekła/y:

wiesz co chamstwo czyste ! szkoda ze musiałaś tyle nerwów stracić ! dobrze że mu nagadaliście bo oni myślą sobie że są najważniejsi !


No naprawdę nerwów to ja straciłam ale On kiedyś zarobi od kogoś.:wściekła/y:
 
reklama
Kurczę no tak się zdenerwowałam tą historią marzycielki że aż mnie nosi:wściekła/y:!!wrrrrrr
Dzięki za zrozumienie. Ja w nocy miałam z nerwów duże ciśnienie ale teraz już jest super.
A Ty się tez już nie denerwuj bo tak mu wczoraj pojechałam , że facet sam nie wiedział gdzie jest:-D:wściekła/y:
 
hahaha masz racje nie ma się co denerwować....ale jak sobie pomyślę że takie draństwo chodzi sobie po tej ziemi i myśli że jest pępkiem świata to normalnie aż mnie trzęsie:wściekła/y::-)
 
WITAM PO ŚNIADANKU....tak mi ten snicers siedział w głowie,ze przekąska szybciej się zjadła niż samo sniadanko....
Aj dziewuszki szkoda się denerwować....czub to czub...są ludzie i taborety i nie ma co nerwów tracić....ja to bym mu ten rower w pewną część ciała wsadziła....:tak:
 
Sawka - witaj!!

Cyprysiowa - no to faktycznie do bani.... mam nadzieję, że może jakimś srodkiem specjalistycznym się uda.. ale powiem szczerze, że wątpię...

A tak z ciekawostek, to my byliśmy urzeczeni jak fajnie jest u islandczyków - oni jak mają córkę to np. nazywają ją Dobrochna, a na nazwisko ma np. Robertsdottir (bo tata ma na imię Robert), jeśli tacie Robertowi urodzi się syn, ma on na nazwisko Robertsson. Hehehe i wszystko jasne, kto jest czyj.

Kana - są specjalne poduszki dla ciężarnych, takie długie, wąskie wałki - dzięki czemuś takiemu przetrwałam pierwszą ciążę i drugą też już walczę z taką poduchą pod bokiem, nie wyobrażam sobie bez niej życia...

Marzycielka - ja bym chyba poprosiła pana o personalia i złożyła na niego pisemną skargę, pizduś jeden!!

zozakoza - współczuję bardzo, szkoda, że nie macie wsparcia w rodzinie...

justyna - ależ ty nam nie przeszkadzasz. hehehe.
 
Aj dziewuszki szkoda się denerwować....czub to czub...są ludzie i taborety i nie ma co nerwów tracić....ja to bym mu ten rower w pewną część ciała wsadziła....:tak:


:-D:-D:-D:-D
Wiecie co ja się tylko cieszę, że on nie najechał na Mnie i zdążył się zatrzymać. Przecież to mogło się bardzo źle skończyć.


A teraz zmieniając temat ;-)
W poniedziałek przywożą mi wypoczynek do pokoi i to już koniec remontu.
Tak się cieszę, że jak Mała się urodzi to będzie miała takie super mieszkanko. Tylko dwa pokoje ale myślę, że teraz super urządzone.
W dużym pokoju na ścianach mam ; uwaga Ciemny Wrzos zaje...sty jest:-) A meble ala żółta skóra ale to nie skóra a jakiś tam podobny materiał.
 
Pędzę teraz odwiedzić babunię....bo tylko ją jedną mam z dziadków:-)
a potem pewnie wybiorę się z rodzicami na działeczkę popodjadać troszkę truskawek:-) ale odezwę się jeszcze później:-)
 
reklama
Marzycielko twarda z Ciebie sztuka! Ja bym takiemu nie wiem co zrobiła. Trafiłaś na idiotę bez wyobraźni. Miałaś szczęście, że nic ci sie nie stało.

Mnie właśnie szef doprowadził do białej gorączki. I jestem zła na siebie, że jak na razie ani jednego dnia zwolnienia nie brałam. Czekam 3 tygodnie i idę na L4. Jestem tak zła, że cała sie trzęsę :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry