reklama

Grudniowe mamusie 2008

Dziwne to jest w Polsce z to beta, tu każda kobieta w ciazy przy każdej wizycie wysylana jest na bete żeby sprawdzić na wszelki wypadek czy wszystko jest w porządku, to jest rutyna.


 
reklama
Yoka, mój błąd :) U mnie w 5 tyg nie było jeszcze widać i gin powiedział, że to normalne- dlatego tak napisłam. Super że u ciebie już było widać.
 
Dziekuję dziewczyny za odpowiedź na temat badania Bety:-)
Może rzeczywiście nie potrzebuję tego badania bo lekarz przez badanie palpacyjne stwierdził , że ciąża jest na pewno starsza niż 5 tyg.
Jutro jadę na badania krwi a w Poniedziałek pierwsze USG:-)
Juz się nie moge doczekać:-D
 
Dziewczyny ile sie tu działo przez tą chwilę jak mnie nie było. Nie mogę teraz się rozwinąć, ale kurcza pisze jedynie, że u mnie ok. Krwawień brak, tylko delikatne plamienia. Potem napiszę więcej, bo sporo do mnie pisałyście. Ciesze się że o mnie pamiętacie. No i pozdrawiam wszystkie grudniówki, a podwójnie te nowe!!!!!
papapapapa
 
Amelka śpi więc nadrabiam straty. Dziewczyny plamiące! Musimy być dobrej mysli. Skoro macie zaufanie do lekarza, który monitoruje rozwój sytuacji, to nie ma powodów do obaw. Ja wiele się naczytałam o plamieniach i krwawieniach. I oczywiście mogą one rowadzić do poronienia, ale jeśli na usg wszystko wygląda ok. Jest wzorowy pęcherzyk z prawidłową otoczką, pomiary maluszka są też ok to wszystko gra. Któraś z Was (przepraszam, że nie zapamiętałam która ;-)) napisała, że jej lekarz powiedział, że krwawienia nie są normalne. Ja swojemu lekarzowi ufam. Przy plamieniu w 1 ciąży nie kazał mi nawet nic na podtrzymanie brać, dopiero teraz, kiedy pojawiły się plamienia. W 1 ciąży plamienia ustały już nie wiem kiedy dokładnie, ale wszystko było ok więc trzeba się uzbroić w cierpliwość i przetrwać. U mnie od wczoraj spokój nawet z plamieniami, ale znając sytuację z 1 ciazy pewnie jeszcze nie po nich. Jednak jak nie krwawię a tylko plamię to się nie martwię. Kolor kawy z mlekiem mnie nie wzrusza. Tylko dr kazał ws3mać się ze współżyciem. Powiedział na jakiś cza, a ja mu na to z uśmiechem, że pewnie do końca, bo jak miną plamienia spodziewam się, że odezwie się moja niewydolność cieśniowa- szyjkowa... Choć dr twierdzi, że niekoniecznie. Ale plamienia jednak się powtórzyły dlatego spodziewam się też powtórki w sprawie nieszczęsnej szyjki macicy.
 
Witam! Wiecie ja niestety zaliczam się do tej "plamiącej" grupy...Plamię od ok.dwóch tygodni.(pobolewa jak w czasie okresu)..lekarz zapisał mi duphaston(dziś) a jutro mam USG....boje się okropnie bo to gdzies dopiero 5 tydzień a w poprzedniej ciąży też były problemy ale nie plamiłam.Mam cichutką nadzieję,że bedzię dobrze!Mam pytanie może któraś z Was mi powiedzieć po jakim czasie zażywania duphastonu kończyło się plamienie?Pozdrawiam i dziękuję.
 
reklama
little me to ja pisałam że plamienia i krwawienie w czasie ciąży nie są normalne...i nadal to podtrzymuje.Po drugie plamienie to też krwawienie...tyle że w trochę innej(lżejszej) formie.To że w pierwszej ciąży plamiłaś bardzo długo i nie poroniłaś to wcale nie oznacza że "one" same w sobie nie są przynajmniej niepokojące...Ja jestem w ciąży drugi raz ...w pierwszej poroniłam:( Zarówno w pierwszej jak i w drugiej pojawiały się u mnie i plamienia i krwawienia żywą krwią...pierwszej ciąży niestety nie udało się uratować a leki na podtrzymanie drugiej dostałam dopiero w 6 tc chociaż pierwsze usg miałam robione na początku 5tc.Wszystko zależy od tego z jakiego powodu są krwawienia...i jak szybko lekarz to oceni...U mnie np. podczas kontrolnych badań usg okazało się że ciąża rozwija się prawidłowo a przyczyną krwawień jest polip,który generalnie nie zagraża ciąży...ale każde krwawienie czy plamienie powinno być sygnałem że jest tego jakaś przyczyna:)
A co do dufastonu u mnie plamienie skończyło się już po jednej dobie
Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry