reklama

Grudniowe mamusie 2008

Dzieki...ja na szczeście już widze małą poprawę.A jutro,mam nadzieję,że wyjaśni sie co jest powodem tych dolegliwości....tylko jak przetrwac tę noc....?Trzymajcie kciuki.Pozdrawiam
 
reklama
Anka34 ja bylam na zwolnieniu cala ciaze bo kilka dni potweirdzeniu ciazy testem pjawila sie rano krew a ze stracilam 2 ciaze to musialam ta cale lezec. Zadnej kontroli z ZUS nie mialam, nawet po 182 dniach zwolnienia jak juz bylam na zasilku rehabilitacyjnym to tez nie wzywali mnie, dostalam go bez problemow.
 
Hej dziwczyny.

Zaczelam plamić, kurcze mimo tego duphastonu. Jestem taka zdenerwowana zee szok. Jade do szpitala i pewnie mnie zatrzymają. Trzymajcie kciuki!!!!
 
Hey:)

Ja to chyba powinnam przestać wchodzic na to forum bo zaczynam i ja się stresowac tymi plamieniami a dzięki Bogu nic takiego u mnie sie nie dzieje.
DZIEWCZYNY trzymam za WAs kciuki musi być dobrze!
 
Cześć dziewczyny.Jestem po wizycie.....heh....no jak dla mnie to nie jest ciekawie,nieznosze niepewności....na USG jeszcze nic nie widać no i jak zapewne się domyślacie albo ciąża jeszcze za mała (to gdzieś 5tydz.według ostatniej @)albo....pozamaciczna.....mam dość!!!!:-(W piątek mam zrobić bete a w poniedziałek znowu na konsultacje....chyba oszaleje bo niestety jestem pesymistka!!!Trzymajcie się zdrowo kobietki i dzięki za wsparcie.Zycze wam wszystkim miłego dnia i dużo optymizmu.
 
Witam wszystkie dziewczyny! Pozwolicie ze sie dolacze?? ;-)Jestem w 8tygodniu, termin mam na 2.12 i jestem bardzo szczesliwa. Poprzednia moja ciaza niestety obumarla, ale mam nadzieje, ze teraz bedzie wszystko dobrze. Wczoraj bylamu lekarza i serdudzko bije!!:-) Pozdrawiam was serdecznie
 
Dziewczyny!
Wczoraj przeżyłam szok!!!:szok: Rano dostałam silnych krwawień żywą krwią! Już myslalam, że ta mała istotka mnie opuściła. Poszłam czym prędzej do ginki, panika - bo wszyscy na zapisy, nie wpuszczają inaczej. Udało mi się uprosić pielęgniarkę - wyjaśniłam w jakiej jestem sytuacji, ona skonsultowała to z ginką, stwierdziła, bym poszła do szpitala (dodając: "na zabieg, jeśli się coś dzieje"):szok:. Postanowiła jednak mnie przyjąć, miałam ponoć nawet nie być badana... Gina zbadała, na usg biło serduszko, :tak:, powiedziała, że wszystko w porządku z ciążą. Dostałam L4, skier na badania, duphaston, nospę, magnez kw.fol15mg, i leżę plackiem od wczoraj. Przez cały wczorajszy dzień krwawiłam, dziś czuję, że wszystko ustaje - lub całkiem ustało. Okaże się wieczorem.(mam niestety tę dolegliwość co wy - kłucie w podbrzuszu - mimo nospy....)
Pozdrawiam was!!!!
Damy radę! Oby jak najszybciej do grudnia!! Trzymajcie się cieplutko!
 
reklama
Wiecie co?Czasem sie zastanawiam....co tak właściwie dzieje sie z tymi naszymi ciążami w tych okropnych czasach...?kiedyś nie było chyba takich anomalii a teraz gdzie się nie obrócisz to cos nie tak.Okropieństwo!!!!!!!!Mam nadzieję,że wszystko nam sie poukłada i będzie dobrze.....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry