Agnieszka_AJ2811
[*] 21.05.08 [*]12.05.09
Dzieki...ja na szczeście już widze małą poprawę.A jutro,mam nadzieję,że wyjaśni sie co jest powodem tych dolegliwości....tylko jak przetrwac tę noc....?Trzymajcie kciuki.Pozdrawiam
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Rano dostałam silnych krwawień żywą krwią! Już myslalam, że ta mała istotka mnie opuściła. Poszłam czym prędzej do ginki, panika - bo wszyscy na zapisy, nie wpuszczają inaczej. Udało mi się uprosić pielęgniarkę - wyjaśniłam w jakiej jestem sytuacji, ona skonsultowała to z ginką, stwierdziła, bym poszła do szpitala (dodając: "na zabieg, jeśli się coś dzieje")
. Postanowiła jednak mnie przyjąć, miałam ponoć nawet nie być badana... Gina zbadała, na usg biło serduszko,
, powiedziała, że wszystko w porządku z ciążą. Dostałam L4, skier na badania, duphaston, nospę, magnez kw.fol15mg, i leżę plackiem od wczoraj. Przez cały wczorajszy dzień krwawiłam, dziś czuję, że wszystko ustaje - lub całkiem ustało. Okaże się wieczorem.(mam niestety tę dolegliwość co wy - kłucie w podbrzuszu - mimo nospy....)