reklama

Grudniowe mamusie 2008

Witam ! A ja wczoraj byłam na USG i serduszko biję i pęcherzyk w książkowym rozmiarze, Pan doktor zapewnił że wszystko super. Dzidziuś mój ma 9 mm termin porodu wg USG 08.12 :) Zapytałam się więc czemu mam te bóle w podbrzuszu, (biorę duphaston, no-spę) odpowiedział, że macica się przygotowuję i że luz ale mam uważać i odpoczywać. A i powiedział, że jak na moje 26 lat wyglądam jak szczwica.:-)
Jak zobaczyłam serduszko to łzy w oczach miałam. (pierwszą ciążę poroniłam w 6 tyg - płód obumarł z przyczyn nieznanych) zaszłam w ciążę dopiero dwa lata później bo nie byłam gotowa. Mam nadzieję, że dziewczynki moje kochane przestaniecie krwawić i że będzie dobrze i że urodzimy w grudniu wszystkie w komplecie.
 
reklama
witam dziewczyny:)) choc malo sie udzielam czytam ciagle wasze posty :)))caly czas czekam na wizyte ktora mam na 30.04 wrrr:baffled: i doczekac sie juz bardzo i to bardzo nie moge:tak: w sumie to za 8 dni ale jak mi sie one dluza, tak samo jak czekalam na porod:) mam nadzieje ze u mnie bedzie wszystko wporzadku nie mam zadnych objawow prucz zatrzymanie miesiaczki i ciagle jesc mi sie chce:) a no moze piersi mnie bola:))

oceancity28 witam serdecznie:)


fasolkamaria dobrze ze jest wszystko wporzadku:)


pozdrawiam was <cmok>



juzbym chciala zeby byl grudzien:-)
 
fasolkamaria, mam pyt. Skąd wiedziałaś, że wcześniejszy Twój płód obumarł? czekałaś do najbliższej wizyty gin.? Co się dalej dzieje, gdy się poroni i skąd my - kobiety mamy to wiedzieć? czy trzeba potem iść na jakieś oczyszczenie macicy, czy samo wszystko wypływa?
Pozdrowionka!
 
Cyprysiowa - trzymamy kciuki! Daj znać, co się dzieje, jak tylko będziesz mogła!
fasolkamaria, agnieszka, oceancity - witajcie :)

aneta.anette - więc wszystkie prawidłowe objawy :) Na pewno wszystko jest ok.

Agnieszka - o tym samym sobie pomyślałam, jak przeczytałam te ostatnie posty, naprawdę sporo kobiet ma problemy w ciązy i pewnie wiele czynników się na to składa: zanieczyszczenie środowiska, stresy, itp. A kiedyś czytałam gdzieś, że to pokłosie Czarnobylu! Ale trzeba patrzeć optymistycznie i wierzyć, że problemy są przejściowe, a w grudniu będziemy się cieszyć z naszych dzieciaczków.
 
Witam wszystkie nowe dziewczyny.Cyprysiowa Cholercia z tymi plamieniami daj znać co się dzieje mysle o tobie i przesyłam pozytywne myśli, wierze ze będzie dobrze.
 
-------ewelw pozwol ze odpowiem, poniewaz moja pierwsza ciaza tez obumarla. Ja dowiedzialam sie dopiero na standardowym usg, bylam na badaniu i lekarz stwierdzil, ze niestety nie slychac echa serca i zarodek jest za maly jak na swoj 'wiek'. Kazal mi przyjsc po weekendzie, i rzeczywiscie praktycznie nic juz nie bylo widac. Powiedzial, ze moge czekac na samoistne poronienie i wydalenie, ale co byloby bez sensu, bo sie caly organizm meczy przez krwawienia. Skierowal mnie na zabieg i zrobil cos na zasadzie lyzeczkowania- pisze cos na zasadzie, poniewaz mieszkam w Niemczech i tu jakby wyssysaja jak maly odkurzacz. Jest to oczywiscie pod narkoza, ale trwa kolo 15 min. Jak kazda kobieta przezylam to, szczegolnie, ze termin mialabym na nasza rocznice slubu:-(. Ale wiecie, ogladalam pare dni pozniej program, w ktorym byly dwie kobiety, jedna w 4mies a druga w 8. U obydwoch lekarze wykryli, ze dzieci sa ciezko chore. Ta w 4 mies zdecydowala sie na aborcje, ta w 8 nie. Poszla na kontrole, i sie okazalo, ze serduszko nie bije.....Przepraszam ze pisze takie rzeczy, ale chodzi mi o to, ze to jest dopiero tragedia, miec w sobie dziecko, takie duze , czuc jego ruchy i wszystko, a pozniej taki cios...I chyba tak sobie wytlumaczylam, ze moze moje dziecko tez byloby chore, skoro od poczatku sie dobrze nie rozwijalo...:blink:
Ale dziewczyny, miejmy nadzieje, ze bedzie wszystko dobrze!!!:-)
Moja fasolka ma prawie 2cm:-D i slyszalam serduszko, jakie to niesamowite uczucie!!Pozdrawiam i milego dnia zycze
 
Hej kochane Mamusie z grudnia 2008, ja tez mam nadzieję zostanę jedna z Was:-) Wg moich obliczeń termin będę miała na 27 grudnia więc będzie to taki świąteczno noworoczny podarunek. Starsznie sie boję bo już miałam być mamą we wrześniu niestety poroniłam :-(rozumiem zatem co przeżywacie bojąc się o sowje maleństwa... trzeba być jednak dobrej myśli. Ja teraz o siebie strasznie mocno dbam do lekarza aż się boję iść ale to niestety nie możliwe żeby tam nie iść. Życzę wam i sobie duzo wiary i sił
 
Witam Was!Dziś mam nieco lepszy humor,plamienia ustały i pobolewania również więc juz samo to...to powód do poprawy nastroju.Tylko jeszcze ten stres i niepewność...jak ja to przetrwam?Oby w poniedzialek juz sie cos wyjasniło....Mam cichutka nadzieje,że bedzie dobrze.Nawet nikt oprócz "taty"nie wie,że jestem w ciąży....boję sie mówić a poza tym nie chce nikogo stresować bo pierwsza moja ciąża nie była wzorowa mimo,iż niby wszystko było dobrze....do czasu!Ciesze sie,że mamy to forum....to bardzo duże wsparcie psychiczne.Pozdrawiam i życzę udanego dnia.
 
oceancity - ogromne dzięki za odpowiedź.... historia, którą opowiedziałaś, jest przerażająca...
Jednak my wszystkie jesteśmy dobrej myśli, pozatym wszystkie o siebie b. dbamy, o czym świadczą nasze posty, więc wszystko będzie dobrze i w grudniu będzie nas więcej... :happy:
Trzymajcie się cieplutko, pozdrawiam was i wasze małe istotki...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry