reklama

Grudniowe mamusie 2008

Madzienko a juz próbowałaś mała nosic w jakimś nosidełku? Bo ja nie wiem czy mojej sie bedzie podobac:( Chusty nie znosiła:(
A to nosidełko co ma Marzycielka to nie jest dla dzieci juz siedzących?
Dasz mi linka do tych nosidełek?
 
reklama
Zdjęcia wstawione:)

Widziałam piekne!!!!

Madzienko a juz próbowałaś mała nosic w jakimś nosidełku? Bo ja nie wiem czy mojej sie bedzie podobac:( Chusty nie znosiła:(
A to nosidełko co ma Marzycielka to nie jest dla dzieci juz siedzących?
Dasz mi linka do tych nosidełek?

Próbowałam nosić ją w chuscie kieszonce ale nie dawalo rady:sorry2::sorry2::sorry2:, mala bardzo buntowala sie, ale wcale jej sie nie dziwie chyba byla za dluga do niej...
Chusty wiazanej nie mialam gdzie przymierzyc i troche balam sie zainwestowac 200zl w kawalek materialu

A to nosidelko wyszlo troche taniej...wysylam link ktory otrzymalam od Marzycielki Instrukcje wiązania - CHUSTY, WÓZKI, NOSIDŁA, NOSIDEŁKA i inne rzeczy dla dziecka i rodziców nosidełko nazywa sie Mei Tai

Z tego co doczytałam jest podobne do chusty.....i chyba bobasek nie musi umiec siedziec...nic takiego nie czytalam:baffled::baffled::baffled:pewnie więcej wie Marzycielka

Kupie i sprobuje..:-):-):-):-)najwyżej sprzedam którejs z Was:-D:-D:-D:-D
 
Dziewczyny, ja nie chce się wymądzrać, bo żadnym ekspertem nie jestem, ani żadnedo doradzcy tu nie mam, ale mam kolezanke w PL, która ma bardzo dobrego ortopedę dla swej córci, i przekazała mi sporo ważnych rada, m.in apropo nosidełek, takie malutkie dzieciaczki nie powinny być w czymć takim bo kręgosłupki im się dopiero kształtują, a takie chusty czy nosidełka nie pozwalają na pobycie się tzw, garba niemowlęcego, i to powiedział lekarz nie ja.Powinno sie jak najrzadziej tez trzymać dzieciaczki w leżaczkach, bo miękkie, czy fotelikach samochodowych, powinna być coś twardego, materacyk w łóżeczku też, no i dzieciaczek jak najwięcej powinien leżeć.
U nas niestety pzrez refluks muszę często trzymać młodego pionowo, a ponieważ nie jest łatwo tak nosić 7kg na rękach, to muszę go czasem sadzać na huśtawkę albo leżaczek, albo jak muszę coś zrobić, ale to zazwyczaj po jedzonku, a tak to leży,a takich rzeczy jak chusty, nosidełka nigdy nie używaliśmy
 
Zgadza się, beciaczek, że ortopedzi i rehabilitanci odradzają wszelkiego rodzaju chusty, nosidełka, leżaczki i foteliki, dopóki dziecko nie zacznie samodzielnie siedzieć. Oczywiście nie chodzi o to, że w ogóle nie wolno ich używać, tylko raczej o to, zeby nie przesadzać. Nasza rehabilitantka mówi, że nic się nie stanie, jak na chwilę odłożę Hanię do leżaczka, jak muszę coś zrobić, albo ponoszę w nosidełku, byle nie za długo. Kręgosłup to raz, a dwa, że dziecko czy to w chuście, czy w nosidełku czy leżaczku ma mocno ograniczone ruchy i rozwija się przez to wolnie pod względem ruchowym.
Za to psycholodzy dziecięcy bardzo polecają nosidełka i chusty, twierdząc, że dziecko, które jest dużo noszone, rozwija sie lepiej emocjonalnie :-)

Czyli jak z wszystkim w życiu: ZŁOTY ŚRODEK :-D
 
no dokładnie Pytia, każdy ma inny pogląd jak to sie mówi punkt widzenia zależy od punktu siedzenia:-D
ale myślę, że z tym zdaniem psychologów to lekka przesada, wiadomo rozwój emocjonalny głównie dzięki częstemu kontaktowi z rodzicami, ale moim zdaniem to też niedobrze dla maluszka jak tak mamusia go dynda 24 na dobę przy sobie, przecież to też indywidualne istotki ze swoimi charakterkami:tak:i one też wbrew pozorom potrzebują chwili spokoju, bo dzięki temu tez się rozwijają i uczą samodzielności jak tak sobie same troche posiedzą i sie pobawią.Także moim zdaniem to dobrze posluchać rady specjalisty, wyciągnąć wnioski, a reszta to już rozsądek i wszystko z umiarem. Mój Wiktor jak już zauważyłam już potrafi upomnieć sie kiedy czego ma za dużo- jak już za długo siedzi sam, bo mama sie obiadkiem zajęła:-Dto zaczyna jęczeć, że już mu smutno samemu, a z kolei kiedy mamusia za bardzo go juz namiętoli:-D i się do niego nagada, to też już wrzask mama zostaw mnie w końcu:-Dtakże my tam się dogadujemy ze sobą:-D i ulepszeń takich niepotrzebujemy, hihi
ale za to huśtawka sprawdza się genialnie, no właśnie mój Skarbek w niej usnął, tyle miał dziś wrażeń
 
Widziałam piekne!!!!



A to nosidelko wyszlo troche taniej...wysylam link ktory otrzymalam od Marzycielki Instrukcje wiązania - CHUSTY, WÓZKI, NOSIDŁA, NOSIDEŁKA i inne rzeczy dla dziecka i rodziców nosidełko nazywa sie Mei Tai

Z tego co doczytałam jest podobne do chusty.....i chyba bobasek nie musi umiec siedziec...nic takiego nie czytalam:baffled::baffled::baffled:pewnie więcej wie Marzycielka

Kupie i sprobuje..:-):-):-):-)najwyżej sprzedam którejs z Was:-D:-D:-D:-D

Dziecko musi już samo siedzieć a większośc Naszych forumowych już siedze ( przez kilka minut) nie mylić z siadaniem;-)
No i oczywiście złoty środek trzeba znaleźć czyli najlepiej miec i wózek i chustę bądź MT:-):-D

No ja już po wizycie i strasznie zadowolona bo Pania Dr nie gryzła:-D:-D
Mam zapisane leki i leczenie przewlekła oraz psychoterapię...:-(
 
reklama
marzycielkaOdp: Grudniowe mamusie 2008
Cytat:
Napisał Madzienka
Widziałam piekne!!!!



A to nosidelko wyszlo troche taniej...wysylam link ktory otrzymalam od Marzycielki Instrukcje wiązania - CHUSTY, WÓZKI, NOSIDŁA, NOSIDEŁKA i inne rzeczy dla dziecka i rodziców nosidełko nazywa sie Mei Tai

Z tego co doczytałam jest podobne do chusty.....i chyba bobasek nie musi umiec siedziec...nic takiego nie czytalam:baffled::baffled::baffled:pewnie więcej wie Marzycielka

Kupie i sprobuje..:biggrin2::biggrin2::biggrin2::biggrin2:najwyżej sprzedam którejs z Was:-D:-D:-D:-D


Dziecko musi już samo siedzieć a większośc Naszych forumowych już siedze ( przez kilka minut) nie mylić z siadaniem;-)
No i oczywiście złoty środek trzeba znaleźć czyli najlepiej miec i wózek i chustę bądź MT:biggrin2::-D

No ja już po wizycie i strasznie zadowolona bo Pania Dr nie gryzła:-D:-D
Mam zapisane leki i leczenie przewlekła oraz psychoterapię...:-( Marzycielka, widzisz a tak sie bałaś, będzie dobrze, głowa do góry, damy radę:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry