reklama

Grudniowe mamusie 2008

Hejka:-)......ale Mnie coś głowa boli:-(:-( nie mam zadnej tabletki w domu...a nie pójde do apteki bo jestem sama z Julką a ona spi tazke nie chce jej budzici moze samo przejdzie:tak::-):cool2: Najlepszego dla naszych małych solenizantów:-)
 
reklama
Wkurza mnie całe to moje głupie życie, czasem mam takie myśli, ze szkoda gadac...
Te moje dziecko też mnie dobija, nic nie chce jesc, ostatnio miała jeden dzień, ze jadła i jadła, az byłam w szoku, a teraz dalej lipa, na noc wciagnie nawet 250 ml kaszy, a potem przez cały dzień moze nic nie jesc, a juz zupki i deserki moge zapomniec.
Nie nadaje sie na matke, nie umiem sobie poradzic z własnym dzieckiem

Bliźniaki jak Cie to pocieszy to witaj w klubie..... ja od paru dni załamana jak nic....cieszyłam sie,ze mi MARICZKE moja oddali ,bo było ok....no szkoda,ze to ok trwało dokładnie 48 godzin i basta..... moja córcia budzi sie w nocy po 4-5 razy, o 5 rano wyspana...zasypia co prawda okolo 20:20,ale po jakich walkach,zeby cycka złapała...godziny i wszystko co z tym zwiazane poprzestawiłao sie jak cholera.... czasem opadam z sił.... tez juz nie wiem co mam zrobic....
Kochan widocznie taki nasz los...kucze uświadamiam się coraz barziej w tym,ze chyba Mari będzie jedynaczką....:zawstydzona/y:

Dziewczyny co Wy za głupoty wygadujecie? Nikt przecież nie obiecywał że będzie łatwo. Doceńcie to że macie takie fajne dzieciaczki które kochaja Was nad życie. A to że akurat teraz marudzą albo nie chcą jeśc? Widac taki ich urok. Blizniaki jak Ty się nie nadajesz na matkę to ja już nie wiem która z nas się nadaje. Wychowałaś takich fajnych chłopaków i to dwóch naraz i jeszcze masz wątpliwości. Kana zobaczysz Mariczka troszkę podrośnie i zatęsknisz za takim malutkim berbeciem wpatrzonym w Ciebie jak w obrazek. Ja też się kiedyś zarzekałam że Martyna zostanie jedynaczką bo jak ja sobie dam radę z dwójką dzieci a potem jak już chciałam kolejnego to albo nie mogłam zajśc albo poroniłam. A teraz nie wyobrażam sobie życia bez tych moich iskierek.
A mamusią to ja się zajmę osobiście i wybiję jej głupie myśli z głowy.
 
Oli - buziaki najsłodsze dla Ciebie!!!

bliźniaki, kana - głowa do góry. U nas też bywa ciężko. Mój mąż twierdzi, że nie ma bardziej marudnego niemowlaka od Hanii :-D Ciągle tylko cycuś, rączki albo zabawianie. Sama sobą to się zajmuje po 5, góra 10 minut. Ale ja już wypracowałam sobie dystans i się nie przejmuję. A nocki też mamy różne, raz śpi ładnie, a raz się budzi co 2-3 godziny.
Pocieszę Cię kanusia, że to się szybko zapomina i jak Mariczka przyjdzie kiedyś do Ciebie i powie "Tak cię kocham mamusiu", to Ci się zachce rodzeństwa dla niej :-D
 
Kokusia masz racje :tak: Justa i kokusia zaraz wam te głupoty z głowy powybijają....tak jest z takim malenstwem nigdy nie jest łatwo.... moja Julka tez nie raz jest nie zsnosna i nie mam w pewnych chwilach juz sił:-( ale takie sa te nasze male brzdące nie umieją mówic i nie wiemy tak naprawde czego sobie zyczą.:-D.Pamietajcie ze jestescie najlepszymi mamami na SWIECIE:tak::tak::tak::tak::tak: I TRZEBA BYC GOTOWYM NA WSZYSTKO...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Dziewczyny co Wy za głupoty wygadujecie? Nikt przecież nie obiecywał że będzie łatwo. Doceńcie to że macie takie fajne dzieciaczki które kochaja Was nad życie. A to że akurat teraz marudzą albo nie chcą jeśc? Widac taki ich urok. Blizniaki jak Ty się nie nadajesz na matkę to ja już nie wiem która z nas się nadaje. Wychowałaś takich fajnych chłopaków i to dwóch naraz i jeszcze masz wątpliwości. Kana zobaczysz Mariczka troszkę podrośnie i zatęsknisz za takim malutkim berbeciem wpatrzonym w Ciebie jak w obrazek. Ja też się kiedyś zarzekałam że Martyna zostanie jedynaczką bo jak ja sobie dam radę z dwójką dzieci a potem jak już chciałam kolejnego to albo nie mogłam zajśc albo poroniłam. A teraz nie wyobrażam sobie życia bez tych moich iskierek.
A mamusią to ja się zajmę osobiście i wybiję jej głupie myśli z głowy.
o kurcze, kokusia, juz sie boje:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry