reklama

Grudniowe mamusie 2008

Dziewczyny, czy ZAWSZE musi być coś nie tak? :-(:no: Mój mąż wrócił wcześniej z pracy bo... zachorował na grypę jelitową :no::-(:-( Boże, jak on wygląda... blady, biegunka, wymioty, gorączka i straszne dreszcze :-( Nigdy nie widziałam go w takim stanie. Tak się martwię o mojego Miśka :-(:-(:-( Ale jeszcze bardziej boję się o to, że może się zarazić Bartek :-( Wyczytałam, że ta grypa i jest bardzo zaraźliwa i bardzo niebezpieczna u małych dzieci :-(:-(:-( Podobno zaraża się już 2 dni przed wystąpieniem objawów. Przeczytałam też że zazwyczaj jak jedna osoba w rodzinie zachoruje, to zaraża pozostałe :no: Mężuś poszedł spać do drugiego pokoju, ale przecież cały czas kontakt ze mną i Bartkiem miał :szok::baffled::baffled: Bartek nawet spał kilka godzin z nami ostatniej nocy :baffled::baffled::baffled: Tak się boję :-(:-(:-(
 
reklama
Ollcia, nie martw się na zapas, wszystko będzie dobrze:tak: Kiedyś u mnie w domu jelitówka dopadła moją siostrę, a cała reszta domowników się uchowała:tak: Więc nie jest powiedziane, że koniecznie wszyscy będziecie chorzy
 
ollcia - to prawda, że nie zawsze tak jest, że wszyscy w domu od razu chorują. A niemowlęta często mają w takich wypadkach lepszą odporność na wirusy niż dorośli. Bądź dobrej myśli!

Myszqua - to może i u nas ten lęk seperacyjny się objawia, bo faktycznie, jak mała mnie widzi to nie płacze, jak wychodzę obok, to już płacz.
 
Ollcia, nie martw się na zapas, wszystko będzie dobrze:tak: Kiedyś u mnie w domu jelitówka dopadła moją siostrę, a cała reszta domowników się uchowała:tak: Więc nie jest powiedziane, że koniecznie wszyscy będziecie chorzy

Och, mam nadzieję że u nas też tak będzie, bo nie wyobrażam sobie Bartusia w takim stanie :no::-( Skąd się wzięło to cholerstwo u Olka? :no::-(
 
Witam wieczorkiem :-)

Ogromne buziaczki urodzinowe dla Oli od Olka :-):-):-)

Dzisiaj cały dzień próbuję coś Wam napisać i cholercia komputer mi się wiesza. A teraz to już zapomniałam co i komu.

Ollcia-trzymam kciuki żeby Bartuś nic nie złapał.

Buziaczki i dobranoc :-)
 
kurczę Ollcia, biedaczek ten twój mężuś, nie miało mu się co przyplątać, ale nie martw się, Pytia ma rację , w takich sytuacjach takie maleństwa najbardziej odporne, także nie ma co panikować na zapas, nic nie będzie się działo.
 
reklama
ja też już uciekam, niech ten dzień juz się skończy, szybki prysznic i kimonko dziś wcześnie, ale cos mi się wydaje, że zapowiada sie nieprzespana noc, bo juz słysze jakieś jęki z sypialni.
Dobranoc wszystkim!:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry