reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Witam sobotnio:)


Kokusia wyobraź sobie,ze ja tez nie wierzę,ale ja równeiż mam słoneczko i bezchmurne niebo :-):tak::tak::tak:

Za to jaka nocke nie przespna to masaka piłą mechaniczna... moja córcia poszła spac o 20,,,okolo 2 sie kreciła co niemaiara....potem okolo 24 na cosik do popicia....o 1:50 obudziła sie..ale nie mialam juz sił i wyladowła w łożeczku sama z sobą po 30 minutkach tatus wstał i tak chodził z nia do 3:30,bo Mari juz nie chciało sie spac....definitywnie wstała o 6:30...katastrofa....JESTEM NIETOMNA...
 
My z Mariczką moja niewdzięczna równeiż zyczymy wszystkim solenizantkom: Majeczce, Viktorce i Zuzi wszystkiego naj naj naj :tak: rośnijcie zdrowo i nie dajcie az tak popalić rodzocom, co sie może na rodzienstwo kiedyś zdecydują:p jhahaha:-)
 
Kana moja też się kręci w nocy ale śpi z nami w jednym łóżku i nie muszę do niej na szczęście wstawac. Wstawanie przerabiałam z Martyną i wolę się potem pomęczyc z przeprowadzką małej z naszego łóżka niż wisiec nad łóżeczkiem pół nocy.
 
Kokusia kurcze a u nas jeszcze jest taka masakra,bo łóżeczko małej stoi u nas w pokoju....a nasze łóżko ze starości (żeby ni było) tak przeraźliwie trzeszczy,ze naprawdę jakie ja uniki robie ,żeby bezdzwiekowo wejsc to kurcze conajmniej jak akrobatka jakas.....i tylko jakos gosniej pisknie i mała na nowo....:baffled::baffled::baffled:
 
No to ja Wam współczuję. Mojemu susełkowi to nie przeszkadza nawet że tatuś obok strasznie głośno chrapie :tak:No i łóżko naszczęście nam nie trzeszczy więc nie trzeba uciekac do łazienki jak się mamusi zechce tatusia;-):-D
 
No to ja Wam współczuję. Mojemu susełkowi to nie przeszkadza nawet że tatuś obok strasznie głośno chrapie :tak:No i łóżko naszczęście nam nie trzeszczy więc nie trzeba uciekac do łazienki jak się mamusi zechce tatusia;-):-D
hahaha nioooo maskra...małej tez ogólnietakie dzwieki nie robi...ale jak jest tak wybudzona to tak......Kokusia zostaje jeszcze podłoga:P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry