• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Wiecie co uciekam do wyrka...malutka sie strasznie wierci...cos mi sie wydaje,ze czeka mnie cieżka noc- ZNOWU.... już nie mam pojecia co jest grane...chyba serio ten 26 tydzien....zawsze ja tak wymeczymy,a ona jak sie budzi co jakis czas tak sie budzi....i wystarczy,ze wezme ja na rece i odjezdza..... przeciez ja ja duzo przytulam i sciskam, więc raczej bliskosci jej nie brak....:sorry2:

buziaczki dobranoc..badzcie łaskawe z nadrobieniem,bo dopiero jutro okolo 11-12 bede....:-p buziaki:*
 
No to dziśnie będzie ładniutkich zapachów jak niemąż wróci z pracy. Chciałam mu szybciutko zupę zrobić ale cuuudownie garnek spaliłam z calą zawartością. Poszedł cały do kosza:zawstydzona/y::-( Ale śmierdzi!:no::no:
Zupka już nowa wstawiona ale ten smr..... Co tu robić, co tu robić?
ojoj biedulko :baffled: wazne ze w pore zareagowałas i chałupka cała stoi, a zamiast obiadku moze inne atrakcje na wieczór:-p :-D
ja sie smieje ale czesto mam takie akcje w stylu właczony palnik pod pustym garnkiem a obok zupka lodowata i tez wcale mi nie do smiechu jak sobie pomysle czym sie takie roztargnienie skonczc moze:zawstydzona/y:
Na razie Kochanienkie zmykam do spanka
Dobranoc:tak:
 
Landrynko co tm u Ciebie....widzialam ostatnio fotki maluszka na nk rewelacjaaaaaaaaaa :)

u mnie upal (do 45stopni)nawet teraz goraco i nie mam jakos ostatnio weny na pisanie (chyba domyslacie sie dlaczego)ale poczytuje was jak tylko mam czas, a wogole chcialam na nk dodac nowe fotki i limit mi sie skonczyl:-(
a i rozwiesilam pranie:zawstydzona/y:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Pytia a Jasek nie ma teraz zadnych stesow?
Moje siostry synka cały czas bolał brzuszek, nie wiedzieli od czego, a on sie po prostu denerwował nową szkołą, jak się wdrozył w to całe swoej nowe towarzystko to bóle jak ręką odjął.

Myślę, że największy jego stres to mimo wszystko młodsza siostrzyczka :-DAle fakt, że na tle nerwowym też może brzuszek boleć, tylko to już dość długo trwa.

No to dziśnie będzie ładniutkich zapachów jak niemąż wróci z pracy. Chciałam mu szybciutko zupę zrobić ale cuuudownie garnek spaliłam z calą zawartością. Poszedł cały do kosza:zawstydzona/y::-( Ale śmierdzi!:no::no:
Zupka już nowa wstawiona ale ten smr..... Co tu robić, co tu robić?

:-D:-D:-D No nieźle. Dobrze, że nic się nie stało.

Oglądałyście może film o 20.00 na TVP1. Bardzo mi się podobał, choć temat taki, że aż ciarki przechodzą, zwłaszcza, jak się ma dzieci...

Idę do wyrka faktycznie, bo łeb ciągle mnie boli, a jutro z rana trzeba się zrywać, bo na 8.00 musze byc z Hanią na rehabilitacji, a Jaśka muszę wziąć ze sobą, czyli o świcie czeka nas wyprawa...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry