reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Nooo,nowa:baffled:a co??dupna tyci:-D??
tyci to mało powiedziane tez wróciłam do starej wersji nie ma tylu bajerów ale nie wiesza sie co chwile, jak to mówią stara ale jara;-)

a ja właśnie uszykowałam nas na basen jak Piotrek wróci to się wybieramy z dziećmi;-) Ben fajnie nurkuje jeszcze nie zapomniał jak się pływa, ładnie macha nóżkami i rączkami, szkoda ze zdjęć nie mozna tu robic na basenie

dobra spadam szykowac małemu obiadek rzeby zjadł przed wyjsciem bo sama gtotuje nie daje słoiczkowego.
 
Beciaczku gowka do gory...po burzy jak mówia zawsze wychodzi słońce..tak więc musi być w koncu lepiej:):tak::tak::tak:

dzięki Kanusia za pocieszenie, mam nadzieję, że szybko wyjdzie to słoneczko, bo się ostatnio trochę nazbierało, i juz mnie męczy taki 4 dniowy dół, bo się wielki zrobił, i zakopać ciężko:tak:dziś niby dobrze, ale wiadomo trochę minie zanim emocje opadną i zapomnimy, a takiej kłótni gigant to już dawno nie mieliśmy...

wielkie buziaki dla lenki, ksawerego i wiktorka no i oczywiscie dla dagulli z okazji 18 tych urodzinek:-)

Ksawcio, Wiktorek, Lenka - STO LATEK i DUUUUŻO SŁONECZKA

Dagulla - sto lat sto lat!!!!!!

Wszystkiego najlepszego dla dzisiejszych solenizantów Ksawerka, Lenusi, Wiktorka oraz Daguli

dziękujemy bardzo wszystkim za życzonka, mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam, bo ja jak zwykle ostatnio na bb jak na wariackich papierach:tak:

mamuśki

dziś jest dzień przytulania wiec my z Karolinka przytulamy was mocno :tak::tak::tak::tak:
http://www.ithink.pl/artykuly/aktualnosci/polska/polski-dzien-przytulania/

oj mnie dziś bardzo przytulania brakuje, więc dołączamy się, przytulamy, przytulamy, przytulamy;-)

A solenizant zrobił się marudny to go położyłam, a on zamiast spać to leży w łóżeczku i gada, ale ostatnio kilka razy usnął sam po takim gadaniu, więc myślę teraz też tak będzie, oj...już cicho zaczyna się robić....;-)
no to ja muszę siebie i domwk ogarnąć przez ten czss to zmykam narazie...
acha...a dziś Wikotorek będzie jadł zupkę mamusiną, bo ostatnie kilka dni były słoiczki...i to nie byle jaką z łososiem:tak:
 
tyci to mało powiedziane tez wróciłam do starej wersji nie ma tylu bajerów ale nie wiesza sie co chwile, jak to mówią stara ale jara;-)

a ja właśnie uszykowałam nas na basen jak Piotrek wróci to się wybieramy z dziećmi;-) Ben fajnie nurkuje jeszcze nie zapomniał jak się pływa, ładnie macha nóżkami i rączkami, szkoda ze zdjęć nie mozna tu robic na basenie

dobra spadam szykowac małemu obiadek rzeby zjadł przed wyjsciem bo sama gtotuje nie daje słoiczkowego.
No,wlasnie ja tez chyba wroce do starej:tak:
 
100 latek dla dzisiejszych solenizantów 6 i 7-miesięczniaków

Agacia ja całe życie w górach mieszkałam - urodziłam się w Zakopanem, na początku jak tu przyjechałam cieszyłam się jak wariatka łał ocean, ale teraz marzą mi się polskie góry:-(
Reniu ja też zazdroszczę Ci tego oceanu:tak: I zauważyłam, że ludzie jakoś tak dziwnie są skonstruowani, że zawsze chcą tego czego akurat nie mogą mieć. W ogóle to zawsze chciałam zobaczyć Stany. Czy rzeczywiście ten świat tak bardzo różni się od naszego.

Dzieńdoberek
podłączam sie z całym serduchem pod tymi życzonkami

Kto ma nasze słonko ??????
Ciągle pada a jak nawet jest chwila pzrerwy to tyle zeby sie ubrac i znow
a ja lece po zapasy czyli Pampki dla Patusi oraz fryzjerke musze dorwac zeby nie straszyc na chrzcinach wczoraj poszła w ruch farba " gorzka czekolada" i mimo ze kiedys robiłam i byłam zadowolona to teraz jakos tak ponuro w tym kolorku wygladam:zawstydzona/y::-(
Wczoraj jak farbowalam musiałam zatrudnic "opiekunke do dziecka"- Tomek zgodził sie z nia bawic przez godzine (zeby nie wdychała farby na włosy nalozonej ) bierze 5 zł na godzine ale jeszcze 7 min " nadgodzin" miał wiec wynegocjował 6 zeta, a teraz plan jest taki ze młoda do wozia i bedzie jezdził przede zakładem jak u fryzjerki bede (wredna jestem dziecko do pracy:szok: wyzysk w biały dzien co:-p:-p)
Mopku powodzenia u fryzjera. A z synkiem to taka symbioza obopólna, oboje na tym skorzystacie. Ja też dziś do fryzjera idę, choć rzadko to robię, bo włosy zwykle w domu farbuję, a podcinam 2 razy w roku, ale za tydzien wesele, więc tym razem mogę sobie pozwolić na małe szaleństwo ;-)
Boże jaka zakręcona jestem, poleciałam szybko pod prysznic póki mała ma dzremke, i zamiast umyć włosy szamponem umyłam odzywka, i jak myłam to prawie pól butli wylałam na głowę, bo się wkurzałam czemu się nie pieni:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:a żeby było tego mało to jeszcze i siebie ta odzywka umyłam, bo mała zaczęła marudzić, wiec ja myślę a szybko szamponem się umyje bo po żel pod prysznic musiałabym trochę sięgnąć dalej, wiec umyłam i włosy i ciało odzywka :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:teraz jak wysuszyłam włosy to mam siano na głowie:-)
Hehehehe:-D Rzeczywiście nieźle jesteś zakręcona mamusiu. A nie zauważyłaś, że coś jest nie tak jak nie chciał się ten "szampon" pienić?

Witajcie!!!!
Kto ma słońce, proszę o pare promyków!!!!!

U nas nocka super....narzeałam Wam że Jula nie przekręca sie a od kilku dni cos kombinuje i raz jej wyjdzie raz nie, ale dzisiaj rano jak obudzila sie bylam w wielkim szoku:szok::szok::szok::szok:nie dość że leżała odwrotnie niz zasypiała(czyli do gory nogami) to jeszcze na brzuchu:-D:-D:-D:-Dnie wiem co ona kombinowala ale mine miala bardzo zdziwioną
Widzisz Madzienko a tak się martwiłas, że coś nie tak z Julcią. Jak widać każdy dzieciaczek robi wszystko w swoim czasie :tak:

Ollcia fajnie, że znalazłaś.

Czy u was też jest takie okropne lato?
Ja jestem załamana. Nic tylko ciągle zimno, deszcze i wiatr:-(
U nas potwornie od poniedziałku. Leje, wieje, grzmi i generalnie jest do du... W zasadzie to jak na razie było tylko parę dni naprawdę ciepłych. A rzekomo mieszkam w jednym z najcieplekszych regionów w Polsce:baffled: Jak tak dalej będzie to w jakąś depresję wpadnę przez tą pogodę:-(
 
Dziewczyny powiedzcie mi, bo może ja jakaś nienormalna jestem. Czy Wy też jesteście tak dobite tą monotonią dnia codziennego? Codziennie jak się budzę to z łózka mi się wstawać nie chce :-(. Czekam z niecierpliwością na wieczór kiedy znów położę się spać.Kocham moje dziecko, ale dobija mnie brak kontaktu z ludźmi, ciągłe siedzenie w domu, pranie, sprzątnie, gotowanie i w kółko to samo :-(Zawsze taka aktywna była, dusza towarzystwa, uśmiechnięta i zadowolona z życia, a teraz kompletnie nic mi się nic chce. Chodzę smutna, zła. Jeszcze taka pogoda jak dzisiaj potęguje to wszystko. Mam wrażenie, że tak już będzie zawsze...
 
reklama
Asiulka, a moze wróc do pracy chociaż na pół etetu, albo rób sobie czasem jakieś wychodne. Ja jak siedziałam w domku to tez czasem nie umiałam sie zmobilizowac i nie raz siedziałąm w domu a nic nie zrobione, teraz wszystko robię biegiem i nawet nie ma czasu myślec czy mi się chce czy nie. Czasem się tylko dołuje, ze czas tak mi przelatuje przez palce, rano szybkie szykowanie siebie i Malej i do pracy, wracam do domu, cos trzeba porobic i już wieczór, zanim pójde spac to juz północ i znow kolejny dzień.
wogóle to ostatnio myslę, ze z kazdym dniem jestem blizej śmierci:zawstydzona/y::-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry