reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
To lipton :dry: Ale z drugiej strony nie bedziesz choc wylewac morza lez z tesknoty za amo:-D AAlee bedziesz dupeczka w tych wlosach nie moge sie doczekac:ninja2:

A tak wogole to ile z Was juz pracuje, a te co nie pracuja kiedy wracaja??

Ja ide do pracy wrzesien,pazdziernik,a do malej przyjezdza chrzestna..A pozniej wracam na urlop,do konca stycznia.Pozniej z Mery do zlobka,na dwa tyg lutego.
Bo tu jest tak,ze pierwsze dwa tyg rodzic jest z dzieckiem razem w zlobku...:tak::tak:
 
A tak wogole to ile z Was juz pracuje, a te co nie pracuja kiedy wracaja??

ja niestety muszę wracać początek września czyli zaraz po urlopie w PL, ale żeby śmiesznie było to muszę sobie znaleźc nową pracę
A to wszystko przez to że nas piep...szef wystawił, strasznie byli z nas zadowoleni(razem tam pracowaliśmy)wiec dali nam 5tygodni urlopu bezpłatnego na nasze wesele inaczej nie dalibyśmy rady, no ale co przeciez papieru zadnego nie mamy na słowo było, a jak sie dowiedzieli, że ja w ciaży to zmienili zdanie, chamy, doskonale wiedzieli, że my tego potrzebujemy, a ze prawo takie, że w ciazy mnie zwolnic nie mogli to sie wzieli na sposob, bo my przez ten slub sami sie zwolnic musieliśmy, moj Amo zmienił pracę, a że go polubili to i mnie załatwił ale nie na stałe tylko tak do porodu i 2 przed porodem skończyłam, w sumie chcą zebym wróciła, ale nie mam zamiar robić po 12godzin i dzieka nie widziec, więc szukam czegos innego, dobrze, że chociaz swoje tu przepracowałam i wypracowałam sobie macierzyński, który mimo zmiany pracy w ciązy dostaje
 
ja mam zamiar iść do pracy, dopiero jak Bartek pójdzie do przedszkola, czyli za jakieś 2,5 roku...
Ja tez bym tak chciala...
Ale jak chcemy wrocic do Pol,wybudowac dom...to niestety,cos za cos:-(...
Plusem calej sytuacji jest,ze zanim wroce na sto procent,z Mary bedzie jej chrzestna..
I ze mam taka prace ze w kazdej chwili moge sie wyrwac.A Mary bedzie w zlobku,150 m od mojej pracy i niedaleko domku:tak:
 
ja niestety muszę wracać początek września czyli zaraz po urlopie w PL, ale żeby śmiesznie było to muszę sobie znaleźc nową pracę
A to wszystko przez to że nas piep...szef wystawił, strasznie byli z nas zadowoleni(razem tam pracowaliśmy)wiec dali nam 5tygodni urlopu bezpłatnego na nasze wesele inaczej nie dalibyśmy rady, no ale co przeciez papieru zadnego nie mamy na słowo było, a jak sie dowiedzieli, że ja w ciaży to zmienili zdanie, chamy, doskonale wiedzieli, że my tego potrzebujemy, a ze prawo takie, że w ciazy mnie zwolnic nie mogli to sie wzieli na sposob, bo my przez ten slub sami sie zwolnic musieliśmy, moj Amo zmienił pracę, a że go polubili to i mnie załatwił ale nie na stałe tylko tak do porodu i 2 przed porodem skończyłam, w sumie chcą zebym wróciła, ale nie mam zamiar robić po 12godzin i dzieka nie widziec, więc szukam czegos innego, dobrze, że chociaz swoje tu przepracowałam i wypracowałam sobie macierzyński, który mimo zmiany pracy w ciązy dostaje
Loooo matko:szok::szok::szok:
Co za historia:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry