reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Witajcie za nic Was dzisiaj nadrobić nie dam rady:confused2::confused2::confused2::confused2:piszecie jak szalone....juz mam zalegle ponad 15 stron:szok::szok::szok::szok::szok:

Pozdrawiam i wracam do czytania...buziaczki:tak::tak::tak::tak:milego popoludnia
 
ja jestem :tak:

Bartek był dzisiaj tak nieznośny, że myślałam że sama zadzwonię do wariatkowa i poproszę żeby mnie wywieźli, darł się i darł, obiadek be, desrek be, cycuś be :eek::baffled::baffled: rano poprosił o cycusia około 6 i później o 10 i na tym koniec, poszłam z nim na spacer bo jeszcze chwila i bym osiwiała, na spacerku było fajnie i miło, ale jak tylko wrócilismy do domu - znowu krzyki :baffled::baffled: przed 18 dostał kaszkę - tym razem zjadł i poszłam z nim do rodziców. Tam oczywiście udawał aniołka. Wróciliśmy, kąpanko i tak jak wczoraj dałam mu mleczko modyfikowane. Zjadł 100 ml i zasnął, żeby po pół godzinie sobie przypomnieć że jak on mógł zasnąć bez cycusia więc poprosił na chwilkę, ale raczej nie z głodu a tak dla zasady, żeby się poprzytulać bo po minutce zasnął i teraz sobie śpi, a ja wreszcie mogę odetchnąć :tak:
 
ja jestem :tak:

Bartek był dzisiaj tak nieznośny, że myślałam że sama zadzwonię do wariatkowa i poproszę żeby mnie wywieźli, darł się i darł, obiadek be, desrek be, cycuś be :eek::baffled::baffled: rano poprosił o cycusia około 6 i później o 10 i na tym koniec, poszłam z nim na spacer bo jeszcze chwila i bym osiwiała, na spacerku było fajnie i miło, ale jak tylko wrócilismy do domu - znowu krzyki :baffled::baffled: przed 18 dostał kaszkę - tym razem zjadł i poszłam z nim do rodziców. Tam oczywiście udawał aniołka. Wróciliśmy, kąpanko i tak jak wczoraj dałam mu mleczko modyfikowane. Zjadł 100 ml i zasnął, żeby po pół godzinie sobie przypomnieć że jak on mógł zasnąć bez cycusia więc poprosił na chwilkę, ale raczej nie z głodu a tak dla zasady, żeby się poprzytulać bo po minutce zasnął i teraz sobie śpi, a ja wreszcie mogę odetchnąć :tak:
a moja z kolei ma dzisiaj strajk i jeszcze szaleje, niema zamiaru spać:szok::no:smieje sie, piszzcy, krzyczy, w lozku tak sie wierci ze co chwile muszę zrobić porządek, bo poduszka w nogach, a karolina poprzek, moze w koncu sie zmeczy
 
reklama
ollcia - witam w klubie maruderów. Ja też mam dzisiaj wariatkowo, bo Jasiek z gorączką, cały dzień na zmianę spał i marudził, bo sie źle czuł. Hani jak na złość tylko rączki, rączki. Więc ja nieomal z dwójką na tych rączkach... I do tego taaaaaki upał. Ufff, ledwie żyję...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry