reklama

Grudniowe mamusie 2008

Taki upał u nas od samego rana, że nie chce sie nawet wychodzic z domu.
Dzisiaj jeszcze jedziemy a pogrzeb chrzestnego mojego K :-(.

Mamusiu nie dołój się, ja to juz w nocy spac nie mogę, jak sobie pomysle ile kasy pójdzie w październiku :-(:-(:-(.
 
reklama
ja wiem, ze ja nie jestem sama, ale ty nie masz raty 1300-1400zl za mieszkanie, a juz nie wspominam rachunki, bo rachunki kazdy ma, echh to zycie:baffled::baffled::baffled:
Dobra konic dołowania się. Właśnie wyjrzało piękne słoneczko i trzeba się cieszyc a nie smutkac. A co do kasy i jej braku to bogu dzieki za hipermarkety;-)no i jakoś trzeba życ

A ja nadal kaput sie czuje....ale gardełko juz mnie nie boli, została chrypka i katarek.....i kuruje sie,ale nic za nic nie puszcza.....

Kanusia zdrówka życzę kochana:tak:

No własnie ... już mi się zaczynają podobać wszystkie :-D:-D:-D
No Agaciu nie zazdroszczę wyboru spośród tylu propozycji. Ja się zawsze kieruję zasadą co mi się pierwsze spodoba. A tą suknię wkońcu wybrałaś?
 
witam

moje dziecko się zepsuło:-( znów budzi się w nocy co 3 godzinki na cycusia jak dawniej a tak ładnie już przesypiał nocki:-(:no:
w związku z tym chodzę niewyspana i wciąż o czymś zapominam...

ale widzę, ze mamusie wczoraj wieczorem nie poszalały. tygrys poszedł w pianę i wsiąkł.:szok:

Agacia, widzę, ze coraz więcej do wyboru:eek:
mnie się te podobają:tak:, no ale juz doczytałam, że tobie nie pasują. trudno
 
reklama
Hejka, witam słonecznie

BARTUSIU, sto lat, sto lat.

U nas w koncu super pogoda i po pracy skoczę sobie nad morze, ale nie na opalanko tylko na pizze, bo obiecałam Krzysiowi, Grzesiek teraz pojechał z tatą w trasę, więc trzeba dziecku jakieś atrkacje zapewnic. I znów nici z odchudzania:zawstydzona/y:, moze od jutra:zawstydzona/y:. Imprezka u mamy super, najadłam sie pyszności za wszystkie czasy, a dzisiaj powtórka na śniadanko, bo tyle jedzonka zostało.

Agaciu, powodzenia w wyborze i sukni i zaproszeń i czego tam sobie jeszzce wymarzysz.

Tygrysku, nu, nu biedny ten Filipek z tobą, upadłe dziecko:crazy::-D:-D,

Mamusia, prosze mi tu sie nie dołowac kasą, ja też mam nieraz załamke, ale widze że kazdy zmaga sie z takimi problemami na codzien i wtedy troche mi przechodzi, że nie tylko mnie to dotyczy. Z jednej strony szkoda mi, ze pracuję a nie siedze z Małą w domku, a z drugiej strony, jak mielis my tą awarie auta, to przez 2 miesiące stał i nie zarabiał nic jeszcze tylko koszty (dobrze że na rodziców mogę liczyc), na arzie też jeździ a ksy nie wida, bo terminy płatnosci 45 dni, więc 4 miesiace tylko na mojej wypłacie i tak myślę co by bylo gdybym nie pracowała:eek:

Kanusia, promyczku nasz zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka, a moze jakiś okład by Ci pomógł?:-D:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry