Agacia82
Mami :)
brutalna jesteś i taka taka taka nieczuła ..... a ja jeszcze śniadania nie jadłam :-hej malduje sie z rana z kawa z mleczkiem i serniczkiem z owocami i galaretka hehehe
ide nadrabiac![]()


Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
brutalna jesteś i taka taka taka nieczuła ..... a ja jeszcze śniadania nie jadłam :-hej malduje sie z rana z kawa z mleczkiem i serniczkiem z owocami i galaretka hehehe
ide nadrabiac![]()


WIESZ CO, MI TEZ TERAZ RODZICE POMAGAJA, i nie tylko rodzice bo nawet moi dziadkowie
Mamusia, prosze mi tu sie nie dołowac kasą, ja też mam nieraz załamke, ale widze że kazdy zmaga sie z takimi problemami na codzien i wtedy troche mi przechodzi, że nie tylko mnie to dotyczy. Z jednej strony szkoda mi, ze pracuję a nie siedze z Małą w domku, a z drugiej strony, jak mielis my tą awarie auta, to przez 2 miesiące stał i nie zarabiał nic jeszcze tylko koszty (dobrze że na rodziców mogę liczyc), na arzie też jeździ a ksy nie wida, bo terminy płatnosci 45 dni, więc 4 miesiace tylko na mojej wypłacie i tak myślę co by bylo gdybym nie pracowała


i wiesz jaki mi wstyd, bo my nie jesteśmy przyzwyczajeni żyć na czyjeś pieniążki, a mój mąż w ogole nienawidzi byc na garnuszku u rodzicow, tym bardziej ze pomagaja moi rodziece, bo jego to nawet nie martwia sie, i nie przejmuja sie naszym zyciem


zgadzam sie, ja rowniez, moja kaszka dopiero sie gotuje;-);-);-)brutalna jesteś i taka taka taka nieczuła ..... a ja jeszcze śniadania nie jadłam :--D
![]()
Mi się wydaję, że dziadkowie byliby bardzo szczęśliwi jeżeli jednak pojechalibyście nad morze, ale rozumiem Cię , że masz dylematWIESZ CO, MI TEZ TERAZ RODZICE POMAGAJA, i nie tylko rodzice bo nawet moi dziadkowiei wiesz jaki mi wstyd, bo my nie jesteśmy przyzwyczajeni żyć na czyjeś pieniążki, a mój mąż w ogole nienawidzi byc na garnuszku u rodzicow, tym bardziej ze pomagaja moi rodziece, bo jego to nawet nie martwia sie, i nie przejmuja sie naszym zyciem
teraz moi dziadkowi daja nam kase nad morze i mamy jechac i nie chca nic sluchac, aja tak nie moge, bo oni tez potrzebuja, i mam dylemat, bo powiedzieli ze mam juz w ten weekend jechac i kropka, a ja mma pelno zaleglych rachunkow:--
-(
nie moge spac od tygodnia, ciagle o tym mysle, ze zamiat pomagac rodzicom, to oni pomagaja nam,:--
-
-(
no to sie wyzalilam![]()
.ja też tak uważam...Mi się wydaję, że dziadkowie byliby bardzo szczęśliwi jeżeli jednak pojechalibyście nad morze, ale rozumiem Cię , że masz dylemat.
Pytałam bo jeśli Ci nie zależy na jakiejś firmówce to w Warszawie na Bazarze Różyckiego jest ogromny wybór sukien i mogą Ci z kilku zrobic jedną. No i nie grymaszą z terminami. Mi uszyli w dwa tygodnie. Moja siora w tamtym roku kupowała to sukienka i wszystkie dodatki łącznie z butami wyniosła ją 2000 a ona nie należy do drobnych osób bo suknię kupowała na 52 rozmiar. Ja wiem że masz dośc daleko do Warszawy ale czasem warto się poświęcicNo sukni jeszcze nie wybrałam, jade w przyszłym tygodniu do tego salonu co ostatnio tam mam na oku jedną i chyba się na nią zdecyduje .

Kochana Ty się ciesz że jest ktoś kto może i chce Ci pomóc. Ja na pomoc swoich rodziców nie mam co liczyc bo oni utrzymują się tylko z gospodarki i nieraz sami muszę ode mnie pożyczyc. A teśc mimo że dostaje większą emeryturę niż marcin wypłatę to do niczego się nie dokłada. Cały dom i wszystko na naszej głowie. A jak rzuci czasem kilka stówek to potem cała okolica wie jaki to on jest dobry i nam pomaga. I o to się zawsze kłócę z Marcinem bo ja nie chcę żeby on brał tej jałmóżny ale mój mąż jest z tych osób które nie potrafią przejśc obojętnie koło pieniędzyWIESZ CO, MI TEZ TERAZ RODZICE POMAGAJA, i nie tylko rodzice bo nawet moi dziadkowiei wiesz jaki mi wstyd, bo my nie jesteśmy przyzwyczajeni żyć na czyjeś pieniążki, a mój mąż w ogole nienawidzi byc na garnuszku u rodzicow, tym bardziej ze pomagaja moi rodziece, bo jego to nawet nie martwia sie, i nie przejmuja sie naszym zyciem
teraz moi dziadkowi daja nam kase nad morze i mamy jechac i nie chca nic sluchac, aja tak nie moge, bo oni tez potrzebuja, i mam dylemat, bo powiedzieli ze mam juz w ten weekend jechac i kropka, a ja mma pelno zaleglych rachunkow:--
-(
nie moge spac od tygodnia, ciagle o tym mysle, ze zamiat pomagac rodzicom, to oni pomagaja nam,:--
-
-(
no to sie wyzalilam![]()
