M
marzycielka
Gość
Nie zgodzę się z Tobą że głupiekażda z nas cieszy się na swój sposób z nadchodzącego usg ale niestety bywają też chwile wahania czy wszystko z dzidzią jest w porządku....
![]()
Jesteście Kochane, że tak mnie wspieracie, i faktycznie pomogło mi trochę,, najbardziej własnie cieszę się, że mój mąz stoi za mna murem i jestem pewna, że mnie w każdej sytuacji obroni:-)
A teraz idę na zakupy bo obiad musi być w domu jak teściowa wróci![]()
Okruszku będzie dobrze! Ja miałam taką jatkę z teściową przed ślubem , że o mało się nie rozstaliśmy w gniewie

nikt tego nie słyszał!!!
Madzienka czy Ty wszystko bierzesz na poważnie?

Myślisz, że ja się nie denerwuję czy wszystko dobrze?
Uwierz mi ja wolę się cieszyć niż stresować niepotrzebnie dziecko.A Mała reaguje na stres bardzo silnie jak kazdy maluch ale to jak reaguje trzeba wyczuć indywidualnie i ja to jakiś czas temu wyczułam i az mi głupio ją stresować.
każda z nas cieszy się na swój sposób z nadchodzącego usg ale niestety bywają też chwile wahania czy wszystko z dzidzią jest w porządku....
, najbardziej własnie cieszę się, że mój mąz stoi za mna murem i jestem pewna, że mnie w każdej sytuacji obroni:-)
nikt tego nie słyszał!!!
.Ale od soboty było pięknie.
Dopiero jakis facet skoczył mu na ratunek i wyciągnoł go w ostatniej chwili bo chłopczyk juz tracił siły i przestawał machac rączkami. Normalnie zabiłabym taką matkę
jakas chora atmosfera sie zrobiła od paru dni....a zaczeło sie chyba od tej sprawy z moja mama....