reklama

Grudniowe mamusie 2008

A my tak:
Bylismy u tego fotografa i jednak plener w inny dzien :-(. Pan uświadomił mi, że nim wrócimy z kościoła , przywitamy gości i zjemy obiad to juz bedzie ciemno bo to jesień :-(. Ach w ogole sobie tego nie wyobrazam, suknia juz bedzie przybrudzona , a jak chciałabym ja wypozyczyc to po weselu do srody muszę ją oddac. Jeszcze ten makijaz i fryzura :baffled:.

A wczoraj kupiłam sobie sukienkę na poprawiny :-D. I pani w sklepie dobrała mi sliczne korale do tej sukienki i głupia ich nie kupiłam, ale juz poinstruowałam teściową i mi je kupi :-D.

Agacia, chyba opiekunka w hotelu to najlepsze rozwiązanie. I rano zajmie się Matim, a Wy odeśpicie.
A co do zdjęć, to mnie też nie bardzo widzi się pomysł z innym dniem, to już nie to samo. Wolałabym przed ślubem, jeśli po jest za późno na fotki.
 
reklama
Beciaczek przez 3 tyg to tu się wszystko może zmienić. Jak to w Polsce.
Chyba jakaś burza mi tu się zapowiada i nie powiem, żebym była niezadowolona...
no w sumie masz rację...wszystko możliwe, jak znam życie to i tak wezmę prawie wszystkie ciuchy Wiktora, bo stwierdzę, a to mi sie przyda, a bez tego ani rusz....itp:-D

A moje dziecko oszalało, zdrzemnęła się o piątej pół godzinki i teraz ani myśl iść spać. A normalnie już o tej porze półtorej godzinki śpi...

oj nie zazdroszczę, mój dziś padł jak mucha...

a ja uciekam kąpieli z solami zażywać;-):-p:tak:do potem
 
jestem ale ide w końcu te naleśniki smażyć, bo dopiero z wanny wylazłam, a juz która godz.
ja tu widze nikogusieńko, to jakby co Pyciol to gg:tak::-Dnie będziemy dziewczynom stron produkować, co by nie narzekały potem, że tyle do nadrobienia:-Didę ciasto majstrować jak co to gg usłyszę,
Landryna, a Ty gdzies wsiąkła???
 
No to tak.. u nas dziwnie...

Mari wczoraj wysypało,ze wygląda jak biedroneczka...głwonie na głowce, szyjce, piersiątkach troszku na brzuszku i pleckach.....ale przynajmniej wiemy,ze to na bank 3 DNIÓWKA nieszczęsna....
po fakcie pocieszamy sie tym, ze podobno im szybciej ja dzidzia przechodzi tym lepiej,a z regóły i tak ja dziwecko zalicza od 6 do 36 miesiaca zycia....bo ona uczy organizm dzicka prawidłowo odpowidac obronnie na wirusy,,,,, MY JUZ PO :tak::tak::-)

Poza tym Mari budzi sie w nocy srednio co 2 godzinki,na....nowłąsnie nie bardzo wiem na co....wystarczy ja wziac na rece i spi dalej...albo dac troszke herbatki....dzisiaj wstawałam tak.....22, 23:30, okolo 2. przed 4, o 6:30 na butle i basta o 7:10.....ZWARIUJEEEEEEEEE.....

A teraz oczywsicie...oj nie mam komu zyczonek złożyc...tak wiec składam zaległe wczorajsze :*:*:* wszystkiego naj naj naj:*bo ciocia wczoraj zamuliła;*
 
reklama
dzień doberek

my też już nie śpimy:-D

w nocy mieliśmy taaaakgromniastą burzę że szok, szok, szok. Ja się budziłam co chwilkę ale Kubuń nazczęście wymęczony spał jak aniołek. Wniosek z tego, ż emuszę go codziennie baaardzo męczyć i późno kłąść spać. No ale nie da się codzień świętować.
Mnie równo z sierpniem zaczęła męczyć okrótnie alergia więc humoru mam tyle o ile:wściekła/y::wściekła/y:

No a teraz idziem poczytać......
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry