Pyciolku gratuluję nocki. A raczej Aleksowi, a nie Tobie

Ja też co noc myslę, że może w koncu Filip bedzie normalnie spal, ale niestety na razie nieee

Juz zaczynam tracic nadzieje, ze kiedys wroci moje "stare dziecko"

Normalnie z mezem zaczelismy sie klocic o to budzenie malego, bo ja maly sie budzi to maz mowi zrob cos przeciez ja musze rano do pracy. Ja rozumiem, ze on pracuje 10 godzin, 65km dojezdza codziennie tam i spowrotem, ale kurcze co ja mam zrobic. Wziac go na dol i bawic sie w srodku nocy

Ja juz tez wykonczona jestem:-(
Ja też tak mam, że jak Filip ladnie spi w nocy to ja nie moge spac