reklama

Grudniowe mamusie 2008

Tygrysku czekam na :ninja2: KONIECZNIE!!!!!!!!!!!!!!!

No i wszystkiego naj naj najcałuśniejszego dla naszego jedynego dzisiaj solenizanta kochanego Bartusia!!!!
Dużo zabawek i uśmiechu na twarzyczce życzą Cioteczka z Mari:*





dla mojego najukochańszego zieciunia





100 lat 100 lat 100 lat
dużo zdrówka
dużo zabawek
i grzecznych rodziców
życzy Karolinka z mamusia



i My z Filipkiem skromnie podpinamy się pod te śliczne życzonka:tak:

DZIĘKUJEMY:tak: :tak::tak::tak:
 
reklama
Hej hej laseczki:tak::tak::tak:
Landyncia i Marzycielko gratulacje dla waszych szkrabików!!!!!!!!!!!!
I my składamy z Alankiem gratulki :tak::tak:
i jeszcze jedna wiadomość!!!!! Tygrych od soboty ma nowy fryz:-D:-D:-D
Konieczne Tygrych musisz pokazać się w nowych włoskach ;-):-), czekamy na fotki :cool2:

No i wszystkiego naj naj najcałuśniejszego dla naszego jedynego dzisiaj solenizanta kochanego Bartusia!!!!


Ciocia Edytka z Alankiem również Ci Bartusiu życzy wszystkiego naj naj naj :tak::-):-)
 
Witam poniedziałkowo
Dzisiaj wyjątkowo z domku, bo wzięłam sobie dzień wolnego na odsapnięcie. Pogodę siostrunia miała cudną i w dniu ślubi i na poprawiny, żeby całe ich zycie wyglądało tak jak dzień ślubu. Było cudnie, teraz płakać mi się chce że tak szybko zleciao, tak sie stresowałam przed że coś wyjdzie nie tak a było pięknie (niestety nie mam za dużo zdjeć, bo ten mój ciołek:wściekła/y: nie zrobił, mam nadzieję, ze będą zdjecia od fotografa i tam gdzieś będzie moja rodzinka), obrączki niosła mala słodka dziewczynka, a chłopcy jako jej obstawa, super to wyglądało. Wogóle wszystko było super, super (poza tym że mój Gamo nie tańczy).

Cyprysiowa, Marzycielka, Landryneczka, gratulacje dla słodziaków za nowe umiejętnosci.

Bartusiu, najlepsze życzonka.

Dla wszystkich zaległych solenizantów wekendowych też składsam najserdeczniejsze życzonka.

Marzycielko, zycze poprawy nastojów całęj rodzince.

Tygrys, czekam na wieczór, ciekawosć mnie żżera.

Myszqo, pokutnico nasz, pisz częściej, bo brakuje nam Ciebie. Tak wogóle to ostatnio przypomniałą mi się Twoja babcia, która z oczu wyczytuje czy poród tuż tuż, co tam u niej?

Kanuś, nie mogę sie powstrzymac i powiem jeszcze raz, cudna z was para, tworzycie śliczną rodzinkę, no może brakuje jeszcze tylko małego Kamilka, bo mała Karolcia już jest:-D, ale kto wie, kto wie noc poślubna była, wiec czekamy na wieści
 
Witajcie, ja od rana próbuje Was nadrobić ale ciężko mi idzie Jula marudzi...ma mega katar-pierwszy raz w życiu:szok::szok::szok::szok:i nie umiemy sobie z nimporadzić:no::no::no::no:pomocy!!!!!!!!

My w sobotę pojechaliśmy na wesele, z Juleczką - gwiazdą wesela:-D:-D:-D-tak zostala ochrzczona:szok::-D w niedziele poprawiny, bylo super:tak::tak::tak:potanczylismy, pojedlismy dobrych rzeczy i wypilismy co nieco
Wczoraj niestety trzeba bylo wrocic do domu:sorry::sorry::sorry::sorry:
Zdjecia pozniej(tzn. w wolnej chwili)

Gratulacje dla wszystkich zabeczków i nowych umiejętności!!!!

Oraz mega buziaczki dla świętujących w sobotę, niedzielę i dzisiaj!!!!!

Mariczko dla Ciebie Kochaniutka, spóźniony ale specjalny mega buziaczek!!!!!
zabawa.gif


Tygrysku czekam na nowy fryz!!!!!!

Ja cholercia dalej podziębiona, z nosa leje mi sie jak i Juleczce...i ani gripexy ani tabciny mi nie pomagaja:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Karolinko powtorze się po dziewczynach, pieknie wyglądaliście...i co było tak strasznie???

Juz nie wiem co jeszcze mialam Wam napisac...wracvam do mojego cierpiącego Aniolka:confused2::confused2::confused2::confused2::confused2::confused2:
Macie jakies sposoby na mega katar pomózcie:eek::eek::eek::eek:
 
Madzienko, moja mała też gwiazda wesela, tylko że była troszkę 2 godziny a potem z teściową, o dziwo nawet nie płakała.
łączę sie z Toba w bólu choroby, gardło boli i katar sie leje, ale Madzia na szczęście zdrowa
 
Założyłam pokutne szaty........ i przepraszam, że tak Was zaniedbuje:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::frown::sad:

Ale Jasiek zaczyna się puszczać :-D i próbuje stale sam stawać i często kończy się to obiciem jakiejś części jego cennego ciałka. Poza tym juz zamykam 2 z 4 pokoi bo zaczął znajdować coraz to ciekawsze rzeczy - kabelki jeszcze nie odkryte, fajne papierki w niszczarce, szuszarki na pranie itd.

I byliśmy na weekend w Giżycku.
I stale szykujemy do zamieszkania mieszkanie mojej starszej "córki"".:-)

I poznałam w parku koleżanki z którymi biegamy na spacerki.

I już nie mam więcej wymówek................:zawstydzona/y: ale straszzzzzzzzzzzzzzzznie mi Was brakuje. I obiecuje wszem i wobec kurka, że się poprawię.
O!

Zły, niedobry babol - Mysza zwana Karoliną :zawstydzona/y:

Wybaczam i gratuluję. Ja też już zamykam pokój i rozglądam się żeby zakupić blokady na drzwi do szaf i szafek. Zastanawia mnie czemu dla mojego dziecięcia najciekawsze są te miejsca, które ja uważam za najbardziej niebezpieczne...

Kochana moja, to jest tylko dla jego dobra. Mój Jaś nie budzi się już po 3-4 razy w nocy. Tylko raz nooooooo czasem dwa. Czyli dłużej, lepiej sypia. Co za tym idzie - ma zdecydowanie lepszy humor :-) i ja też :-D

Wiem, ale i tak mnie boli jak moje dziecko płacze.
A że rozpuściłam młodego to teraz trzeba pocierpieć...

Dziś wielkie wydarzenie bo nasz synek sam zaczął sobie stawać bez trzymanki !!! No i nasz skarbuś mówi pieknie papa czyli tata :tak:

Gratuluję!

i jeszcze jedna wiadomość!!!!! Tygrych od soboty ma nowy fryz:-D:-D:-D wreszcie po kilku tygodniach ( ba nawet miesiacach) zbierania sie do fryzjera poszłam hehehe:-D:-D:-Dszczeliłam sobie kuracje odnawiającą włosy i zmieniłam fryzurkę:tak::tak::tak: czuje sie BOSKO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:-D:-D:-D:eek::eek::eek:

Dawaj fotkę

My już po 1 spacerku. Piękna pogoda, że aż się w domu nie chce siedzieć:-)
 
Witajcie, ja od rana próbuje Was nadrobić ale ciężko mi idzie Jula marudzi...ma mega katar-pierwszy raz w życiu:szok::szok::szok::szok:i nie umiemy sobie z nimporadzić:no::no::no::no:pomocy!!!!!!!!
madzienko, u nas mega katar od 3ch dni, ja juz tez nie mam pomyslow, nic nie pomaga
jak teraz bylam u rodzicow, i gadalam z mama, to mam mowila ze i ja i moi bracia mielismy mega katar na zabki:szok::szok:
 
Madzienko, moja mała też gwiazda wesela, tylko że była troszkę 2 godziny a potem z teściową, o dziwo nawet nie płakała.
łączę sie z Toba w bólu choroby, gardło boli i katar sie leje, ale Madzia na szczęście zdrowa

Blizniaczku duzo zdrowka...

Jula byla z nami na calym weselichu:szok::szok::szok:poszla spac i pilnowalismy ja na zmiane, na szczescie to bylo wesele rodzinne wiec chetnych odpoczac bylo sporo:-D:-D:-D:-D

madzienko, u nas mega katar od 3ch dni, ja juz tez nie mam pomyslow, nic nie pomaga
jak teraz bylam u rodzicow, i gadalam z mama, to mam mowila ze i ja i moi bracia mielismy mega katar na zabki:szok::szok:

Natalia my bylismy u lekarza i Jula"zdrowa"pediatra powiedziala ze to na zeby...ja juz go widze, wiec niech on w koncu przebije sie:sorry::sorry::sorry::sorry:
zdroweczka dla Karolinki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry