A teraz wam cos napiszę na poprawę humoru
Wczoraj poszłam spac wczesniej bo juz mnie cos łamało w kościach. A mój K zszedł do mieszkania na dół do rodziców, żeby wyjśc na taras z daszkiem na fajke bo padało. ja sobie spie w najlepsze, a tutaj słyszę ze ktoś dzwoni do drzwi, na początku myslałam, że mi się to sni, wiec na drugi bok i śpie dalej. Za chwilę znowu, patrze na zegazek 00:40 , patzr K nie spi w łózku, idę do salonu zeby mu powiedziec ze jakiś debil dobija się do drzwi o tej porze a tak cisza i jego nie ma , zchodzę otworzyc drzwi ptarze pzrez szybke, a tak mój K w krótkich spodenkach z czerwonym kulfonem i czeronymi uszami, zgęzony stoni przed drzwami

. mama szła spać i zamknęła drzwi , nie wiedziała, że on tam stoi. A ten głupek nie zapukał od razu bo myslał ze sobie z niego jaja robi, że zaraz otworzy , a mama zamknęła poszła do sypialni i właczyla sobie telewizor bo ja jakis film wciągnął i nie słyszała dzwonka do drzwi. Podobno stał tam 15 min i dzwonił


