reklama

Grudniowe mamusie 2008

halo halo

Dagulla gratulacje dla Kacperka !

My dzisiaj wstalismy o 8:20 :szok:. Z pierwszą pobudką o 6:00 na mleczko i potem o 7:00 po smoka :szok:. Szok, ale mysle ze to przez tą gorączkę nie był głodny, bo on pawie nic nie je, obiadu nawet nie ruszy i jeszcze ma rozwolnienie :-(
Dzisiaj od rana juz miał 38,8, zbiłam mu i po godzinie miał 38,4 . Teraz spi jak wstanie to znowu mu zmierze. Jest taki biedny, wczoraj wsadziłam go do wózka i chciałam troszkę w domu powozić, a on tak siedział na boczku i ogladał tylko vive :-(, nawet się nie ruszył.
Dzisiaj juz były dwie kupy i oczywiście luźne.
Wczoraj nawet nie miałam czasu jak was poczytac, bo robiłam siostrze garmazerke i sałatkę. Pewnie dzisiaj nie pojedziemy na osiemnastkę juz sama nie wiem. W ogole to co ta za choroba ta trzydniówka ( oby to było to ) :confused:
Lece cos porobic w domu bo mam bałagan na kółkach :zawstydzona/y:
 
reklama
halo halo

Dagulla gratulacje dla Kacperka !

My dzisiaj wstalismy o 8:20 :szok:. Z pierwszą pobudką o 6:00 na mleczko i potem o 7:00 po smoka :szok:. Szok, ale mysle ze to przez tą gorączkę nie był głodny, bo on pawie nic nie je, obiadu nawet nie ruszy i jeszcze ma rozwolnienie :-(
Dzisiaj od rana juz miał 38,8, zbiłam mu i po godzinie miał 38,4 . Teraz spi jak wstanie to znowu mu zmierze. Jest taki biedny, wczoraj wsadziłam go do wózka i chciałam troszkę w domu powozić, a on tak siedział na boczku i ogladał tylko vive :-(, nawet się nie ruszył.
Dzisiaj juz były dwie kupy i oczywiście luźne.
Wczoraj nawet nie miałam czasu jak was poczytac, bo robiłam siostrze garmazerke i sałatkę. Pewnie dzisiaj nie pojedziemy na osiemnastkę juz sama nie wiem. W ogole to co ta za choroba ta trzydniówka ( oby to było to ) :confused:
Lece cos porobic w domu bo mam bałagan na kółkach :zawstydzona/y:

dziekujemy:tak:

biedny Mati mam nadzieje ze to jednak ta trzydniowka i juz bedziecie miec spokoj:tak: a z ta osiemnastka to juz samam musisz zadecydowac jak Kacper mizl trzydniowke to jechcalam akurat do babci na urodzine tyle ze tego dnia juz wlasnie goraczka sobie poszla no i takiej wysokiej niemielismy biedactwo:-(
 
Witajcie sobotnio. Ja dzisiaj ledwo żywa tak mnie wzięło. W nocy to myslałam że się wykończę:no: Całe szczęście Martynie juz przeszło a Natalka jest silna i nic ją narazie nie łapie.
A muszę się pochwalic że męża to mam najwspanialszego pod słońcem. NIe dośc że prawie całą noc przy mnie czuwał i okrywał i picie i proszki donosił. To jeszcze wstał o trzeciej w nocy ( gdzie zawsze w weekend śpi przynajmniej do ósmej) żeby rozpalic w piecu bo na noc zawsze wygaszamy i dokończyc składac samochód (bo wczoraj zaczoł wymieniac chłodnicę) żeby jakby co to miał mnie czym zawiezc do lekarza. I jeszcze po mojego brata zadzwonił żeby przyjechał do dziewczyn żebym ja się mogła leczyc. Normalnie strasznie mnie rozczulił.


witam:tak:

nocka super zero pobudek wstalismy o 7:tak:

i od rana same sukcesy najpierw siusiu do nocniczka dlugo nawet nie musialam czekac ale to pewnie przypadek:-D

no i przed chwila maly sam stal :tak:tyle ze ja tego nie widzialam:-(:sorry2: bo czytalam was i mezowy sie malym zajmowal:sorry:
BRAWO DLA MOJEGO ZDOLNEGO ZIEŃCIUNIA:tak::tak:

U nas Nati wczoraj sama przeszła trzy kroczki do szafki ale była strasznie zaskoczona tym co się dziej i zaraz dziugła dupką:-D

Miłego dnia kochane. A Madzienko i Agaciu miłej zabawy na imprezach. Ja zmykam do łóżka.
 
Witajcie sobotnio. Ja dzisiaj ledwo żywa tak mnie wzięło. W nocy to myslałam że się wykończę:no: Całe szczęście Martynie juz przeszło a Natalka jest silna i nic ją narazie nie łapie.
A muszę się pochwalic że męża to mam najwspanialszego pod słońcem. NIe dośc że prawie całą noc przy mnie czuwał i okrywał i picie i proszki donosił. To jeszcze wstał o trzeciej w nocy ( gdzie zawsze w weekend śpi przynajmniej do ósmej) żeby rozpalic w piecu bo na noc zawsze wygaszamy i dokończyc składac samochód (bo wczoraj zaczoł wymieniac chłodnicę) żeby jakby co to miał mnie czym zawiezc do lekarza. I jeszcze po mojego brata zadzwonił żeby przyjechał do dziewczyn żebym ja się mogła leczyc. Normalnie strasznie mnie rozczulił.
Najwspanialszy mąż na świecie :-)
 
musialam przed chwila ratowac pieska bo wsadzil glowke miedzy gurtki i nie ogl wyjac naszczescie byl lagodny bo balismy sie ze nas ugryzie jeszcze jeden z nim byl chyba jego dziecko bo taki sam tyle ze bylo widac ze mlodszy a jak sie cieszyl jak nas zobaczyl ze wkoncu ktos uratuje tamtego :tak: a potem niechcieli od nas odejsc:-D
 
Hej, u nas lekka poprawa Julci troszkę przycichł katarek, i mam nadzieje ze tak zostanie.....:tak::tak::tak:
Ja dzisiaj zrobilam pazurki, jutro fryzjer i weselicho, wiec wybaczcie ale jutro do was nie zajrzę:-):-):-)

trzymajcie kcuki za zdroweczko Juleczki, i za mamuske żebym nie musiała z wesela wcześniej wracac....:tak::tak::tak:
ZDRÓWKA DLA JULCI:*:*:*:* Nio i Madziu dobrej zabawy na weselichu:) ja w przyszłym roku mam dwa tydzien po tygodniu....bedzie sie działo:p hahhaha
halo halo

Dagulla gratulacje dla Kacperka !

My dzisiaj wstalismy o 8:20 :szok:. Z pierwszą pobudką o 6:00 na mleczko i potem o 7:00 po smoka :szok:. Szok, ale mysle ze to przez tą gorączkę nie był głodny, bo on pawie nic nie je, obiadu nawet nie ruszy i jeszcze ma rozwolnienie :-(
Dzisiaj od rana juz miał 38,8, zbiłam mu i po godzinie miał 38,4 . Teraz spi jak wstanie to znowu mu zmierze. Jest taki biedny, wczoraj wsadziłam go do wózka i chciałam troszkę w domu powozić, a on tak siedział na boczku i ogladał tylko vive :-(, nawet się nie ruszył.
Dzisiaj juz były dwie kupy i oczywiście luźne.
Wczoraj nawet nie miałam czasu jak was poczytac, bo robiłam siostrze garmazerke i sałatkę. Pewnie dzisiaj nie pojedziemy na osiemnastkę juz sama nie wiem. W ogole to co ta za choroba ta trzydniówka ( oby to było to ) :confused:
Lece cos porobic w domu bo mam bałagan na kółkach :zawstydzona/y:
Oj Agaciu pamiętam jak Mari miała to chorubsko...... tez pamietam ostatniego dnia w piątek wieczorkiem siedziałam z nią na rekach przy kompie i wyłam jak nic....miała 40,3 stopnia i po prostu zwisała mi na rekach.....straszne :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: u nas jeszcze z dnia na dzien była wyzsza,ale dała sie zbijac na szcżescie w sobote rano pamietam zbiłam ostatnio raz rano i juz nie wróciła :tak: a w nieziele ja wysypało,najpierw na szyjce i klatce, potem na raczkach, brzuszku i pleckach.... Agacia jeszcze troszke i bedzie po!!!!!:tak::tak::tak::tak:
musialam przed chwila ratowac pieska bo wsadzil glowke miedzy gurtki i nie ogl wyjac naszczescie byl lagodny bo balismy sie ze nas ugryzie jeszcze jeden z nim byl chyba jego dziecko bo taki sam tyle ze bylo widac ze mlodszy a jak sie cieszyl jak nas zobaczyl ze wkoncu ktos uratuje tamtego :tak: a potem niechcieli od nas odejsc:-D
Dagulla gratulacje dla Kacperka....zdrolniacha!!!!

Nio i dobry duszek pomógł psiakowi!!!BRAWO:*

A my nawet po dobrej nocce mała padła po 21, obudziła sie o 6 na mleczko i spała do 8:40 :szok::szok::szok: tak samo jak wczoraj......nie wierzyłam ja:P tylko wczoraj jeszcze oszła awantura na szczescie dzisiaj jej nie było....

Olcia
czekamy na foteczki pokoiku nowego......:tak::tak::tak:

Kokusiu
zdróweczka dla Ciebie;*
 
a u nas dzień zakręcony,do szkoły nie poszłam, pokoiku nie ruszyłam a wszystko to z powodu mamy...wczoraj wieczorem sie wyróciła na spacerze z psem i złamała nogę...w dwóch miejscach.
bylismy na pogotowiu na razie w szyne wlożył bo strasznie spuchnięta i jest krwiak,a w poniedziałek mam ją zawieźć dolekarza na kompletne ogipsowanie...i tak ok 6 tygodniu w gipsie,a ja codziennie będębawiła się w siostrę Olę i będę robiła jej zastrzyki w brzucho :)
 
reklama
hey

A my dzisiaj zostawiliśmy Młoda z moimi rodzicami i pojechaliśmy do Ostrowca po prezent urodzinowy.
Kupilismy komórkę z Fischer Price i taką dużą książeczke z obrazkami aby Pysie uczyć słówek.
Fajnie było tak się wyrwać:-)
Teraz M. wykąpał Młoda i właśnie walczy z nią tzn. tak się wygina , że nie może jej ubrać:-D
Ja jej dzisiaj pieluche na stojąco zakładałam bo inaczej sie nie da.
A za 2 tyg. kupujemy pieluchomajtki i zaczynamy nocnikowanie.:-p

Oli już nie chce raczkować wszedzie chodzi sam bądź za rączke.
Nie mogę w to uwierzyć. A ja tak marzyłam aby na Wigilię weszła za rączke a ona nawet pewnie wbiegnie:-D


kokusia wspaniały facet:tak::tak:
agacia współczuje gorączki:-(
dagulla Ty moja pokrewna duszo:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry