reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
A ja wierzę, ze nic takiego nie przeczytacie, bo jak bedzie sie coś złego działo, to zaregujecie w porę.
Nie mogę sie pogodzic z tym, ze ten swiat jest tak głupi i ludzie wyrządzają innym tyle krzywdy, a gdy dotyczy to dzieci, to juz wogóle dostaję nerwów


Cześć kochana błękitnooka.
Jak tam po odwiedzinkach mamci?

Spotkanie bardzo udane, tzn. wypiłyśmy 2 butelki wina :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: i siedziałyśmy chyba do 2 w nocy :zawstydzona/y::zawstydzona/y:, ale i tak się nie nagadałyśmy, więc czekam na ciąg dalszy :tak::tak:
 
Bliźniaku mój post był troszke dłuzszy ale skasowałam częśc bo bałam sie ze pomyslicie ze my jacyś wścibscy czy nienormalni że chcemy kontrolować ich.
Ale tak jak i dla mnie i mojego męża czynniki takie jak bieda,brak pracy,rodziny z jakich pochodzą,doświadczenia jakie przeżyli,wiek i charaktery nie wróża nic dobrego...i dlatego gdy D przeczytał artykuł powiedział że jak pójdą na swoje(bo dostają na początku roku mieszkanie,(bo R z domu dziecka, patologiczna ,duuuża rodzina itp itd)to że mimo iż będą mieszkali te ok 70km dalej to musimy ich odwiedzać,bo on nie chce żeby Kubie(bratankowi mojego D) działa sie krzywda i jeżeli coś zauważymy to zgłaszamy,a w ich sytuacji jedna wpadka i dzieciaczek zostaje zabrany...strasznie to skomplikowane,wręcz popieprzone :eek: ale takie życie
większośc ludzi twierdzi że nie ważne czy u obcych czy w rodzinie jak cos się dzieje to trzeba działać,ale szkoda ze jak przychodzi co do czego to większość odwraca się tylkiem i twierdzi że ich to nie dotyczy,mimo iż mój mąż twierdzi że to nie jego cyrk nie jego małpy to na krzywde kolejngo dziecka w życiu by niepozwolił!
 
a i jeszcze dodam bo powstrzymać sie nie mogę MAM NADZIEJĘ ŻE TA OSOBA KTÓRA JEST NĘDZNĄ IMITACJĄ CZŁOWIEKA,KOBIETY ,DOSTAJE KAŻDEGO DNIA JEDEN WIELKI ŁOMOT I ZASTANAWIA SIE CZY DOŻYJE JUTRA!w tym momencie jest we mnie tyle nienawiści do jej osoby że ciężko to sobie wyobrazić...drzazgi...sama powinna je żreć do końca życia :[
 
Ostatnia edycja:
U nas pogoda jak na listopad super, ciepło, nie pada, więc Madzia dzień w dzień na spacerku.
Jutro chłopaki mają w szkole andrezjki, wiec robię im ciasto, żeby zanieśli.

Zagotowałam sie i poryczałam, jak to przeczytałam:
"Po prostu go nie kochała"- Onet.pl - Wiadomości -25.11.2009
Jak tak można, nic by mi przez gardło nie przeszło wiedząc ze moje dziecko jest głodne, chyba bym zatukłą tą dziewuchę jakbym ją dorwała:wściekła/y::no::wściekła/y:
Jezu,dawno nie bylo mi tak drastycznie smutno,jak teraz,kiedy to przeczytalam...Swiatelko Aniolku...*Spij spokojnie...
 
Witajcie, ja własnie wrocilam z polowania w Tesco na promocje...Kupilam Julci kolejna zabaweczke grającą-jakaś nowość z Fishera:-D:-D:-Di powiem Wam że nie spodziewałam sie tak dużej ilości osób po godzinie 22:laugh2::laugh2::laugh2:

Teraz Ws poczytam i idę spac

Dobranoc!!!!
 
Witajcie, ja własnie wrocilam z polowania w Tesco na promocje...Kupilam Julci kolejna zabaweczke grającą-jakaś nowość z Fishera:-D:-D:-Di powiem Wam że nie spodziewałam sie tak dużej ilości osób po godzinie 22:laugh2::laugh2::laugh2:
Super, ze polowanie na promocje sie udało.
sama chętnie bym się wybrała, ale do najblizszego tesco mam 70 km, rano do pracy, a w wekend impra, wiec chyba nie mam szans, ale moze jeszcze przed swiętami powtórzą taka akcję:sorry:

Ola, dobrze, ze macie takie podejscie, oczywiscie zyczę żeby nic zlego sie nie działo, ale dobrze wiedziec ze są ludzie którzy zareagują jeśli będzie potrzeba.

Czytam takie rzeczy a potem stresuję się i spac nie mogę, nie miesci mi się to w głowie, jakim trzeba byc człowiekiem zeby tak postępowac. Większośc z nas ma wyrzuty, ze krzyknie czasem na dziecko czy nie upilnuje, a taka przez 2 tygodnie nie daje jeść i jeszcze sie nie poczuwa do winy:wściekła/y:.

O ja glupia tak mnie wciągnęły posty sprzed roku, że zamiast iśc się kąpać i spać to siedzę, a rano zawsze problem bo niewyspana:eek:
 
U nas pogoda jak na listopad super, ciepło, nie pada, więc Madzia dzień w dzień na spacerku.
Jutro chłopaki mają w szkole andrezjki, wiec robię im ciasto, żeby zanieśli.

Zagotowałam sie i poryczałam, jak to przeczytałam:
"Po prostu go nie kochała"- Onet.pl - Wiadomości -25.11.2009
Jak tak można, nic by mi przez gardło nie przeszło wiedząc ze moje dziecko jest głodne, chyba bym zatukłą tą dziewuchę jakbym ją dorwała:wściekła/y::no::wściekła/y:
to straszne, okrótne i w ogóle nie mieści mi się w głowie:no::-(:no::-(

A chciałam tylko wszystkiego najsłodszego życzyć wzystkim świętującym maluszkom.


A ja tak tesknie za Kubulem że najchętniej bym go na spiocha wzieła z łóżeczka i tuliła:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
reklama
Witajcie Kochane po długim czasie... Przepraszam, że nie zaglądałam na forum, ale od pewnego czasu tak mamy pod górkę, że człowiek już sam z sobą nie wytrzymuje :-(Ciąża i krótki okres po rodzeniu Zosi to był taki czas, że udawało się nie myśleć za dużo o tych kłopotach, no ale później nadszedł czas by powrócić do szarej codzienności... A ta szara codzienność tak przygniotła, że szkoda słów... To tylko tak na moje usprawiedliwienie.. I mam ciuchutką nadzieję, że przyjmiecie mnie z powrotem... Pozdrowionka i całuski dla wszystkich Mam oraz mniejszych i większych maluszków :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry