reklama

Grudniowe mamusie 2008

Witajcie, ja dopiero dotaralam do kompa...

Wczoraj bylismy na wazeniu i mierzeniu...Juleczka waży 9745g i ma 81cm:szok::szok::szok::szok:jest zdrowa...
Basen w tym miesiacu darowlismy sobie zeby nie zlapala czegos na swięta...

A jutro jej wielki dzień pierwsze urodziny!!!!Imprezke robimy w niedziele, torcik juz zamówiony....

Poa tym jakoś leci

Zdroweczka dla wszystkich chorowitków!!!
 
reklama
https://www.babyboom.pl/forum/dziec...grudniowe-mamusie-2008-a-16068/index1650.html

poczytałam tą stronke i sikam.....Dzwoneczka i Justine uciekały wieczorkiem "pospieszac" maluszki do sypialni,a nastepnego dnia juz były rozpakowane.....a jeszcze najlepsza była Dzwoneczka urodziła 10.12 o 19:30 ,a o 17:55 jeszcze pisała "ze to na bank sie zaczeło"..... kurcze,ale było wtedy fajnie.....Madziu Twoja Juleczka juz była obwieszczona na forum, Zozykozy mały też......:sorry::sorry::sorry::sorry::sorry: oj teskno.....
 
No fajnie...ale troche z ostatniej chwili..:szok:
Musi troche pracy poprzekladac itede,itepe...zobaczymy czy sie uda w ogole...No i jeszcze musialabym z tesciami sie zobaczyc,a my na STRASZNIE wojennej sciezce od tej calej afery latem,jak Amo chcial wracac na stale sam...:eek:...Bo to przeciez mamunia,siostrunia twierdza,ze nie moge go unieszczesliwiac i tu trzymac...:no:...Buuuuuuuuuuuuuuuuu,znow buuuu:sorry:
 
No fajnie...ale troche z ostatniej chwili..:szok:
Musi troche pracy poprzekladac itede,itepe...zobaczymy czy sie uda w ogole...No i jeszcze musialabym z tesciami sie zobaczyc,a my na STRASZNIE wojennej sciezce od tej calej afery latem,jak Amo chcial wracac na stale sam...:eek:...Bo to przeciez mamunia,siostrunia twierdza,ze nie moge go unieszczesliwiac i tu trzymac...:no:...Buuuuuuuuuuuuuuuuu,znow buuuu:sorry:
Ale i tak super, że przyjeżdżacie w rodzinne strony.
Taka fajna odmiana :tak:
 
No fajnie...ale troche z ostatniej chwili..:szok:
Musi troche pracy poprzekladac itede,itepe...zobaczymy czy sie uda w ogole...No i jeszcze musialabym z tesciami sie zobaczyc,a my na STRASZNIE wojennej sciezce od tej calej afery latem,jak Amo chcial wracac na stale sam...:eek:...Bo to przeciez mamunia,siostrunia twierdza,ze nie moge go unieszczesliwiac i tu trzymac...:no:...Buuuuuuuuuuuuuuuuu,znow buuuu:sorry:
oj Kajaczku......nie martw sie kochana....jest dobrze,a to jest najważniejsze.....
kochacie się mocno,a to przezwycięża wszystko!!!!!!!!!!!!!!!! ściskamy z Mari:*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry