u mnie jest salon polaczony z kuchnia, czyli aneks kuchanny, a drugi to sypialnia, wiec jakos nie chce zawalac salon szafami i wszytskimi meblami, bo jesli zrobie pokoik dla karoliny to polowe mebli musze przeniesc do salonu i zrobic kompletne przemeblowanie, a ja wole miec duzy salon,a nie salon pelen mebli, no i zeby zrobic to przemeblowanie trze jakas kase, a na razie ja nie wrocilam na pelen etat, a tylko dorabiam, wiec ledwo nam starcza na kredyt, rachunki i zycie
jak juz bede miala dwojke dzieci, to na pewno bede musiala przemeblowac i zrobic pokoj dla dzieci, a na razie nici z tego, no chyba ze wygram totka i kupie sobie wille:-)
no jak wygrasz to rozumiem że zięciowi coś sypniesz






skoro macie dwa pokoje to dla mnie jasne byłoby aby jeden pokój był rodziców, a drugi dziecinny. Jak mieszkałam z rodzicami, to u nas tak było i nikt nie narzekał. Teraz mamy niby dwa pokoje, ale jak już kiedyś wspominałam mieszka z nami 96-letni dziadek którym się opiekujemy. Gdyby nie to to Bartek na pewno miałby swój pokój. No ale jest tak jak jest, dziadka bardzo kochamy i cieszymy się że jest z nami. Dlatego też staramy się właśnie o ten wykup i powiększenie mieszkania.
a tu du....a
o matuchno
.