reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
jak jest kasa to mozna wszytsko urzadzic

no wlasnie
ale bardzo sie ciesze ze to sa moje 2 pokoje, wiadomo ze musze placic kredyt, ale zawsze na swoje

Te moje niestety nie sa moje:(

Widzisz kochana, Zuzia ma chociaż zadatki na czyścioszka wie że nabrudziła to chce posprzątać po sobie:-D:-D A Fifi odchodzi i ma gdzies co z okruszkami sie stanie:eek::eek:

Taaaak . A teraz właśnie mam całego chrupka po łóżku pokruszonego!
 
Jest jeden prosty sposób: nie kupowac zabawek. Ale szczerze to nie wiem jak to się robi:-D
hehe ja juz powiedzialam ze narazie koniec z kupowaniem zabawek i tak sie nie bawi tym co ma wiec po co mu nowe:confused:
i przyznam sie ze zaczelam uczyc filipka czystosci i zawsze przed pojsciem spac razem sprzatamy zabawki niech wie ze to sa jego rzeczy i do niego nalezy obowiazek dbania o nie:-D:-Da mama nie jest jego gosposią:zawstydzona/y:
 
Ostatnio mały wchodzi na wszystko gdzie wyżej :szok:, wyjdę na chwilke a on juz stoi na kanapie a z tyłu za nim ława , jakby się przewrócił na nią :szok: to by sobie krzywdę zrobił .
Nawet nie mogę spokojnie usiąśc na kanapie i wypić kawy bo zaraz się gramoli i skacze na kanapie.:no:
 
Oj Agaciu nie ma jak swoje 4 konty;-)
jest taka piosenka "moj jest ten kawałek podłogi nie mówcie mi więc co mam robić" hehehe życiowa:-D:-D
Masz racje tygrysku.
Marzy mi się mój sliczny domek, taki jaki chce, zbudowany na moich zasadach.
Ale to jest duuuuuża kasa. Tylko dobudówka tutaj to tez nie jest mała inwestycja i do tego dochodzi remont tutaj.
A mieszkanie samemu to zawsze jest lepsze, chociaz tutaj mkieszkamy z rodzicami ale mamy wszystko osobno to zawsze jakos tak :dry:
A z drugiej strony mam zostawić tutaj samych rodziców w tym wielkim domu :baffled: tym bardziej , że ten dom ma byc mój :zawstydzona/y:
 
Ostatnio mały wchodzi na wszystko gdzie wyżej :szok:, wyjdę na chwilke a on juz stoi na kanapie a z tyłu za nim ława , jakby się przewrócił na nią :szok: to by sobie krzywdę zrobił .
Nawet nie mogę spokojnie usiąśc na kanapie i wypić kawy bo zaraz się gramoli i skacze na kanapie.:no:
hehe ja mam to samo, na wszystko wchodzi , czasem juz sil nie mam , chociaz jak powiem ze nie wolno wchodzic na kanape to noga w gorze i patrzy sie na mnie ale nie wejdzie , a jak otworze dzrwi do sypialni to jak perszing wbiega do pokoju i na lozku i staje:szok::baffled: raz przyczail ze ja wchodzilam na jego krzeseleczko zeby cos dostac wyzej z szafki i za chwile on bierze krzeseleczko i wchodzi na nie i staje:baffled: ostatnio podstawil sobie krzeselko pod drzwi sypialni wszzedl na nie i stal i walil rekoma w drzwi:baffled:
 
Masz racje tygrysku.
Marzy mi się mój sliczny domek, taki jaki chce, zbudowany na moich zasadach.
Ale to jest duuuuuża kasa. Tylko dobudówka tutaj to tez nie jest mała inwestycja i do tego dochodzi remont tutaj.
A mieszkanie samemu to zawsze jest lepsze, chociaz tutaj mkieszkamy z rodzicami ale mamy wszystko osobno to zawsze jakos tak :dry:
A z drugiej strony mam zostawić tutaj samych rodziców w tym wielkim domu :baffled: tym bardziej , że ten dom ma byc mój :zawstydzona/y:

Ja jestem zdania ze lepiej samemu w ciasnym ale własnym niż z rodzicami:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
 
hehe ja mam to samo, na wszystko wchodzi , czasem juz sil nie mam , chociaz jak powiem ze nie wolno wchodzic na kanape to noga w gorze i patrzy sie na mnie ale nie wejdzie , a jak otworze dzrwi do sypialni to jak perszing wbiega do pokoju i na lozku i staje:szok::baffled: raz przyczail ze ja wchodzilam na jego krzeseleczko zeby cos dostac wyzej z szafki i za chwile on bierze krzeseleczko i wchodzi na nie i staje:baffled: ostatnio podstawil sobie krzeselko pod drzwi sypialni wszzedl na nie i stal i walil rekoma w drzwi:baffled:
Sypialnie to on uwielbia :szok:
Jak zobaczy ze są drzwi otwarte to taka radość ze szok i na łóżko a ja mam ciarki :szok:
 
ech ja mam wszedzie zabawki w sypialni w laziencew kuchni nawet w wc chociaz do wc ma zakaz wchodzenia:baffled:


Fifi tez ma wszystki zabawki w salonie bo pokoik dopiero na wiosnę będziemy jemu remontować:-( oszaleje do tego czasu:-( wtedy jak ktos przyjdzie to noga zamiote je u niego i zamknę drzwi aby na nie nie patrzec a teraz mnie roznosi doslownie:-(
Iggy ma własny pokój, ale to niewiele zmieniło :zawstydzona/y:

ja miałam płacone przez zus średnią z premiami, ale teraz to chyba podstawa będzie:-)

To daj znać, bo jestem strasznie ciekawa.


Taaak:) Tylko wyobrazasz sobie co by było jakby razem byli????:szok::szok:
Moja jeszcze robi tak, że kruszy o podłogę tego biszkopta czy chrupka, kładzie się i zlizuje okruszki:-D:-D:-D:szok::szok::szok::szok::-D:-D:-D

My tez mamy dwa pokoje :(

Zuzia pomysłowa:tak:.

hehe ja juz powiedzialam ze narazie koniec z kupowaniem zabawek i tak sie nie bawi tym co ma wiec po co mu nowe:confused:
i przyznam sie ze zaczelam uczyc filipka czystosci i zawsze przed pojsciem spac razem sprzatamy zabawki niech wie ze to sa jego rzeczy i do niego nalezy obowiazek dbania o nie:-D:-Da mama nie jest jego gosposią:zawstydzona/y:

No ja też z Iggym co wieczór sprzątam, a wygląda to następująco: ja układam Iggy rozwala:baffled:.
 
reklama
Śmieję sie jak czytam co wyrabiają Wasze maluchy, ale wiem że Wam nie do smiechu:zawstydzona/y:
Moja na razie wyciąga z szafek i też trochę rozrabia, ale po meblach jeszcze nie łazi.
za to wczoraj jadła jabłuszko i pomarańczkę, no i większośc pomarańczy znalazłam w róznych zakątkach domu podeptaną, więc jak już wszyscy spali, to ja musiałam myc podłogi, bo wszystko sie kleiło.

U nas też zabawki Madzi królują w salonie, a jest ich sporo, też narzekam,. ze mała nie ma swojego pokoju, ale i tak mamy 3 pokoje + duży salon, a ja sie martwię co z nią zrobic, bo nie chciałabym pozbawia chłopaków pokojów, jeden mają przeznaczony na sypialnię, a drugi słuzy jako bawialnia, a Madzia w naszej sypialni.
Może kiedyś uda nam sie zrobic poddasze, bo jest taka możliwosc, tylko jak pomyśle o kosztach, to muszę na razie odpuscic
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry