Madzienka
Mama Julci i Lenki
Witam niedzielnie, my juz po zabawie choinkowej...Jula super bawila sie do samego konca i Mikolaja nie bała sie....pozniej wkleje pae fotek....;-);-);-)
teraz spi i zaraz zmykamy do kolezanki w odwiedziny, ona ma 3 miesiące mlodszego synka.... a wiec do uslyszenia wieczorkiem....



Ja mam podobnie, w nocy ja poprawiam jej kocyk to az iskry strzelaja...na szczescie Jula tego nie boi sie...
Blizniaczku to wszystko przez te ujemne temperatury non stop....mi i wlosy elektryzuja sie



teraz spi i zaraz zmykamy do kolezanki w odwiedziny, ona ma 3 miesiące mlodszego synka.... a wiec do uslyszenia wieczorkiem....




Jestem taka naelektryzowana, ze co do tknę Madzi to ją "prąd" kopie, mamy tak od wczoraj. Dziasiaj jadła ze mną kanapeczke i też co chwilę słychać było kopnięcie, ona już sie boi mnie dotykać, nawet sie poplakała przez to
:-(.
Teraz sobie ogląda reklamy, tanczy i wcina wafelka i nie zbliża sie do mnie
Ja mam podobnie, w nocy ja poprawiam jej kocyk to az iskry strzelaja...na szczescie Jula tego nie boi sie...
Blizniaczku to wszystko przez te ujemne temperatury non stop....mi i wlosy elektryzuja sie




, mamy tak od wczoraj. Dziasiaj jadła ze mną kanapeczke i też co chwilę słychać było kopnięcie, ona już sie boi mnie dotykać, nawet sie poplakała przez to
