Cyprysiowa - jestem za osobnymi wątkami dla zdjęć i komentarzy.
Okruszek - uwielbiam tę kołysankę. Pamiętam ją z dzieciństwa, jak śpiewała ją moja mama, a teraz ja ją śpiewam Jasiowi. Dzieci już w łonie matki przyzwyczajają się do pewnych stale słyszanych melodii i rozpoznają je po narodzinach. Jak byłam w ciaży z Jasiem to śpiewałam mu codziennie pewną starą kołysankę i po narodzinach uspokajał sie wyraźnie, kiedy ją słyszał
Marzycielka - jak piszą dziewczyny, odpoczywaj i ciesz się, że możesz się położyć, kiedy chcesz

Z maluchem już nie ma takiego komfortu. Mój Jasiek już przychodzi do mnie i wprost mówi " Mama nie leżeć, mama wstań", no i nie, że boli
A tak w ogóle, to miałam koszmarny tydzień, pełen stresów, negatywnych przeżyć i emocji. Jakoś się wszystko skumulowało. A do tego wszystkiego jestem potwornie zmęczona pracą, mamy teraz w szkole gorączkę maturalną i przychodzę do domu praktycznie wieczorami. I martwię się, jak to wszystko wpłynęło na maluszka
