reklama

Grudniowe mamusie 2008

Ja szczęśliwie nie mam aż takiech nudności, ale nie wiem jak sobie radzić ze swoimi humorkami. Wczoraj płakałam ze 2 godziny i nie mogłam się uspokoić, jak coś mi się nie udaje zaraz tym rzucam ze złości. Mój kochany mąż obrywa (tj. moje złośliwości) za nic. Koleleżanka poleciła mi żebym melise piła, ale to mi za wiele nie daje. Nie wiem zupełnie jak mam sobie z tym radzić.
 
reklama
Tak to już jest w ciązy bea84 ja też dobrym humorem nie tryskam, złoszczę się, martwię, smutna czasami chodzę. Melisa to bardzo łagodne zioło, a innych brać nie wolno. Tak to już jest. Meczymy się.
 
Tylko ten mój biedy mąż musi moje humory znosić :-)

Kiedy powiedziałyście pracodawcy o ciąży?
Ja mam dylemat bo 30.04 dostałam umowę o prace na czas nieokreślony, a 30.04 popołudniu byłam u lekarza i potwierdził moją ciąże. Nie chce żeby jakoś krzywo na mnie patrzyli.
 
Witajcie dziewczyny w ten słoneczny dzień:-)
Ja zauważyłam, że nudności zawroty głowy i osłabienie dopadają mnie w niedzielę i trwają do wtorku/środy. Zaczynam podejrzewać, że dzidzia po mamusi najbardziej będzie lubiła piątek:-D

Ja w pracy też nic jeszcze nie powiedziałam, wiem że muszę. Mam pełna świadomość tego, że im szybciej tym lepiej... ale brakuje mi odwagi :zawstydzona/y:
Moja sytuacja jest o tyle niewygodna, że szefostwo rzadko bywa w biurze a jak bywa to nie ma czasu i okazji:-(
 
Witaj bea84:-)
No cóż taka już dola tych naszych mężusiów znosić te humorki, ale sami są ich sprawcami ;-). To chyba musi każdy przejść. Ja wczoraj to na zmiane ryczałam i śmiałam się, a wszystko odbiło się na mojej siostrze (męża uratowała popoludniowa zmiana w pracy). Tak że humorkami się nie przejmuj.
 
Widzę,że nie tylko ja umieram z bólu głowy....Wczoraj wieczorem tak mnie dopadło,że łzy ciekły mi ciurkiem...I niestety do dziś nie przestało....A do tego od rana wymiotuję...Jak na razie to pierwszy raz i tak od samego rana już:-( Na sam widok lodówki nawet nie dobiegłam do łazienki tylko poszło na miejscu....Nie mam już siły:-( A o ciąży powiedziałam w pracy od razu.Miałam pracować do czerwca,później wziąć urlop i od lipca iść na zwolnienie.Niestety pojawiły się problemy ze strony osób,z którymi pracowałam i już od poniedziałku jestem na urlopie a od czerwca idę na zwolnienie.I mam spokój.
 
ja tez byłam u lekarza dzisiaj ale jeszcze mnie nie skierowal na usg niewiem czemu :wściekła/y: dopiero dostałam skierowanie na badanie krwi i moczu jak bede miała wyniki to mi karte załoza moze wtedy dostane niewiem le jestem zła :angry:

 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry