Ja szczęśliwie nie mam aż takiech nudności, ale nie wiem jak sobie radzić ze swoimi humorkami. Wczoraj płakałam ze 2 godziny i nie mogłam się uspokoić, jak coś mi się nie udaje zaraz tym rzucam ze złości. Mój kochany mąż obrywa (tj. moje złośliwości) za nic. Koleleżanka poleciła mi żebym melise piła, ale to mi za wiele nie daje. Nie wiem zupełnie jak mam sobie z tym radzić.



dopiero dostałam skierowanie na badanie krwi i moczu jak bede miała wyniki to mi karte załoza moze wtedy dostane niewiem le jestem zła 
