A mi siara leci juz od dawna, ale od kilku dni po obudzeniu mam na ciele bialy zaschniety proszek, wiec tez moze to juz byc mleko. Jak to moj m nazwal mleko w proszku:-)
Co do mam to ja od poczatku nie prosilam zadnej o pomoc. Po pierwsze moja mama nigdy nie wsiadzie do samolotu a tesciowa moze i owszem ale jakos nie wydaje mi sie ze to dobry pomysl. Bylabym bardziej zdenerwowana jej obecnoscia a to nie byloby dobre dla córci.Moj maz bierze urlop dwa tygodnie przed planowana data i od urodzenia naleza mu sie jeszcze dwa. A potem zobaczymy beda swieta wiec znowu wolne, boje sie ale chcemy wspolnie zajac sie naszym bobaskiem bez niczyjego wtracania. Mysle i tak ze dziadki jeszcze nie raz w zyciu wetkna swoje piec groszy;-)