reklama

Grudniowe mamusie 2008

czesc Dziewczyny,

wpadłam jeszcze na chwilę się pożegnać, bo dziś o 16 zaczynamy URLOP!!!!:-) tzn 3 etapową podróż nad nasze morze, pogoda ma się poprawić, więc pakuję i sukienki i polary;-) o smaku gofrów też się mam zamiar przekonać:tak:
Życzę Wam mnóstwa kopniaków, przyrostu wagi maluszków, super wyników i ekstrapopisów kulinarnych, nie zapomnijcie też o manii zakupowej:cool2:... a wszystkim studniówkowiczom - udanej zabawy:yes:;-)
Życzę udanego urlopu i dużo, dużo wypoczynku.

kurcze jestem załamana :-( miałam po raz kolejny zatruwanego zęba bo po pierwszym razie sie nie zatruł i teraz to g**** sie wypłukuje...i smakuje ochydnie....
kupiłam sobie dziś przepiękne śliweczki....i właśnie zaczęłam je konsumować tylko co z tego jak nawet nie czuje ich smaku bo w buzi ciągle ten ochydny smak:wściekła/y:!!!!
Yoka współczuję, też tak nieraz miałam, teraz na szczęście zęby porobione, więc może będzie trochę spokoju. Porobiłam wszystko na początku ciąży, też sie trochę wycierpiałam, ale już jest ok.
 
reklama
dołaczajac sie do dyskusji dotyczacej urody to ja tez uwazam że płec dziecka nie ma znaczenia, poprostu jedne w ciaży wygladają lepiej inne troszke gorzej, tak samo jest z waga jedne przybieraja wiecej inne mniej
mnie wkurza tylko obgadywanie obcych ludzi dotyczace tego "jak to dziecko (czytać córka) odbiera ci urodę", eksperci raptem się znaleźli...:baffled:
ja osobiście miałam tylko jeden taki przypadek, obgadała mnie znajoma fryzjerka, pozostali znajomi mówia mi ze nic sie na buźce nie zmieniłam, i że ciąża mi służy




 
Ja akurat Cię nie rozumiem.....
To,że twoja mama nie schudła i po 20 latach nie wygląda tak jak przed ciążą to nie oznacza że i Ty tego doświadczysz....co do rozstępów no to niestety.....takie są konsekwencje na które często nie mamy wpływu choćbyśmy niewiadomo czym sie smarowały....a z piersiami to uważam,że mocno przesadzasz...moja mama urodziła dwoje dzieci i wygląda jak laska a cycków to nie jedna małolata mogłaby jej pozazdrościć...:-)...zresztą mam mnóstwo koleżanek,które są mamami od lat i żadna z nich nie ma cycków do pasa...:-)

Wiadomo , że każda będzie inaczej po ciąży wyglądała jedna lepiej a druga gorzej. A tu chodzi o to czy rozumiemy , że marysia się zastanawia nad tym jaki wpływ będzie miała na nią ciąża tzn. na jej ciało.
A to , że bedzie miała kolosalny to raczej każdy wie. I to jest normalne , że się martwi i przejmuje bo zanim zaczęła być mamą to była piękna kobietą a teraz może mieć rostepy, duże cycki ( nie dla każdej kobiety sa wtedy śliczne), większy tyłek i krosty na twarzyco jednak odbiera jej urody.
Wiadomo, że dla dziecka zrobisz wszystko i wszystko jesteś w stanie znieść ale ma się też myśli o sobie i swoim samopoczuciu oraz wartości.
Yoka Ty chyba jeszcze nie weszłaś w ten czas ale kiedy to nastapi to zrozumiesz o czym mówimy. Bo jak na razie to przyjmujesz każdy rozstęp i gorszy dzień jako normalkę bo przecież wiemy " z czym to się je" ale nie zapominaj , że każda z Nas chce być piękna i czuć się świetnie i nie koniecznie być " Matką Polką". Ja bynajmniej chce schudnąć i być sexowną kobietą oraz zajefajną mamuśką.
 
no w koncu mam dostep do internetu:-D jak padł rano :baffled:to dopiero teraz podłaczyli

moge wiec teraz dokładnie opowiedziec... jak juz pisałam rano z moją Niunia wszystko ok, wyniki mam dobre oprócz poziomu glukozy i bedę prawdopodobnie musiała byc na diecie, z tego co mi mówił gin to ta dieta jest troche meczaca bo dostane od diabetyka liste produktów które mogę jeśc i tych których nie mogę, oprócz tego bede musiała codziennie sprawdzac poziom glukozy, ale dokładniej sie dowiem juz w nastepnym tygodniu jak pójde do poradni diabetycznej...
nowy gin jest ok, wzbudził moje zaufanie i mam nadzieje że tak zostanie do konca

co do kilogramów to mam 4,5 kg na plusie więc myślę że jest ok:tak:




Dasz radę....może nie będzie tak źle z tą dietą...najważniejsze że z maleńką wszystko dobrze...
Cieszę się,że nowy gin się sprawdza...grunt to zaufanie...:-)
 
dołaczajac sie do dyskusji dotyczacej urody to ja tez uwazam że płec dziecka nie ma znaczenia, poprostu jedne w ciaży wygladają lepiej inne troszke gorzej, tak samo jest z waga jedne przybieraja wiecej inne mniej
mnie wkurza tylko obgadywanie obcych ludzi dotyczace tego "jak to dziecko (czytać córka) odbiera ci urodę", eksperci raptem się znaleźli...:baffled:
ja osobiście miałam tylko jeden taki przypadek, obgadała mnie znajoma fryzjerka, pozostali znajomi mówia mi ze nic sie na buźce nie zmieniłam, i że ciąża mi służy





Sawka, ja mam tak samo. wszyscy mówią, ze bardzo dobrze wyglądam, ze całe życie powinnam chodzic w ciąży, ale ostatnio moja teściowa, powiedziała, ze chyba będzie dziewczynka, bo jakaś zmieniona jestem na buzi. Akurat co do dziewczynki, to mam nadzieję, ze będzie, ale jej nawet nie mówie, co ją to obchodzi. jej córeczka też jest w ciąży i lepiej niech sie jej przyjrzy, bo ta dopiero wygląda okropnie.
w ogóle to ostatnio mam jakąś awersję do teściowej i co by nie powiedziała, to wszystko mnie u niej wkurza.

A tak a propo "studniówki", to widze że dzisiaj nam mija
 
Widocznie nie za jasno wszystko ujęłam, ale dobrze że jesteś marzycielko bo dokładnie odgadłaś o co mi chodziło i dzięki za zrozumienie. Najpewniej dlatego, że też już przez to przeszłaś. Dzięki jeszcze raz i buziaczki. Musiałam się z kimś tym podzielić bo bym tu oszalała, a każdy mi mówi że świruję, że teraz dziecko jest najważniejsze. Dobrze jest znaleźć zrozumienie.
 
Wiadomo , że każda będzie inaczej po ciąży wyglądała jedna lepiej a druga gorzej. A tu chodzi o to czy rozumiemy , że marysia się zastanawia nad tym jaki wpływ będzie miała na nią ciąża tzn. na jej ciało.
A to , że bedzie miała kolosalny to raczej każdy wie. I to jest normalne , że się martwi i przejmuje bo zanim zaczęła być mamą to była piękna kobietą a teraz może mieć rostepy, duże cycki ( nie dla każdej kobiety sa wtedy śliczne), większy tyłek i krosty na twarzyco jednak odbiera jej urody.
Wiadomo, że dla dziecka zrobisz wszystko i wszystko jesteś w stanie znieść ale ma się też myśli o sobie i swoim samopoczuciu oraz wartości.
Yoka Ty chyba jeszcze nie weszłaś w ten czas ale kiedy to nastapi to zrozumiesz o czym mówimy. Bo jak na razie to przyjmujesz każdy rozstęp i gorszy dzień jako normalkę bo przecież wiemy " z czym to się je" ale nie zapominaj , że każda z Nas chce być piękna i czuć się świetnie i nie koniecznie być " Matką Polką". Ja bynajmniej chce schudnąć i być sexowną kobietą oraz zajefajną mamuśką.

Ale dlaczego z góry zakładacie że właśnie tak nie będzie....???? To czy schudniesz zależy tylko od Ciebie...zresztą chyba mamy różne pojęcie o tym co znaczy być "sexowną"...bardzo często kobiety po porodzie wracają do formy bez większych problemów...
Cóż....myślę że skoro jeszcze nie dopadły mnie takie myśli to już nie dopadną...akceptuję siebie i mam nadzieje że zawsze tak będzie...a Wam mogę tylko współczuć że macie takie mysli....mam nadzieję że szybko Wam to minie bo jesteście fajne babki :-)
 
blizniaki2000 co do tesciowej to ja ostatni tez jakos dziwnie na nia reaguje:baffled: wkurza mnie prawie wszystko co ona powie, i co zrobi...

a z ta studniówka to rzeczywiście dziś nam wypada:-D:tak::-)


 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry