reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Z tą waga to jest u mnie tak: Nie chcę żebyście mnie źle zrozumiały: Cieszę się jak nie wiem co, że w ciąży jestem bo próbowaliśmy z mężem dwa lata, raz poroniłam, tak że teraz spełniają się moje marzenia. Tylko że, urodzę, wychowam i za 20 lat dziecko z domu wyjdzie, a mi zostaną naprogramowe kg rozstępy oraz piersi do pasa. Moja mama ważyła 52 kg jak zaszła w ciążę, w ciąży przytyła 20 kg i już tego nigdy nie zrzuciła dlatego tak szaleje. Bo patrzę rochę w przyszłość, moze to egoizm z mojej strony, ale wasze mamy też was pewnie kochały nad życie, a teraz jakie macie z nimi relacje? Kurcze mam nadzieję, że rozmiecie o co mi chodzi...
 
czesc Dziewczyny,

wpadłam jeszcze na chwilę się pożegnać, bo dziś o 16 zaczynamy URLOP!!!!:-) tzn 3 etapową podróż nad nasze morze, pogoda ma się poprawić, więc pakuję i sukienki i polary;-) o smaku gofrów też się mam zamiar przekonać:tak:
Życzę Wam mnóstwa kopniaków, przyrostu wagi maluszków, super wyników i ekstrapopisów kulinarnych, nie zapomnijcie też o manii zakupowej:cool2:... a wszystkim studniówkowiczom - udanej zabawy:yes:;-)

Życzę udanego urlopu:-)

Z tą waga to jest u mnie tak: Nie chcę żebyście mnie źle zrozumiały: Cieszę się jak nie wiem co, że w ciąży jestem bo próbowaliśmy z mężem dwa lata, raz poroniłam, tak że teraz spełniają się moje marzenia. Tylko że, urodzę, wychowam i za 20 lat dziecko z domu wyjdzie, a mi zostaną naprogramowe kg rozstępy oraz piersi do pasa. Moja mama ważyła 52 kg jak zaszła w ciążę, w ciąży przytyła 20 kg i już tego nigdy nie zrzuciła dlatego tak szaleje. Bo patrzę rochę w przyszłość, moze to egoizm z mojej strony, ale wasze mamy też was pewnie kochały nad życie, a teraz jakie macie z nimi relacje? Kurcze mam nadzieję, że rozmiecie o co mi chodzi...

Ja Cię bardzo dobrze rozumiem. Sama miałam taki etap tydzień temu i cały czas ryczałam , że okropna będę itd. Myślę , że weszłaś w ten okres ciąży kiedy zaczynamy się martwić także sobą i swoim samopoczuciem. Nie ma nic gorszego niż myśli , że będzie się tylko "krówką dojną" a nie tak jak kiedyś również piękną kobietą.
Ja miałam z tym problem i trochę się podłamałam ale już mi przechodzi i wcale się tego nie wstydzę bo to normalne , że myślisz o sobie, kurcze w końcu jesteśmy istotami czującymi i wrażliwymi a nie tylko " inkubatorami i mamkami".
Mój mąż ostanio powiedział , że ja zawsze będę dla niego przede wszystkim piękną kobietą i , że nie znosi jak ktoś mówi o kobiecie "inkubator".
 
Pinokia wypoczywaj i zyczę pieknej pogody :-)
fasokamaria nie martw się ja Cie rozumiem, to samo mam teraz, ale marzycielka świetnie to napisałaś zgadzam się z tobą w 100 %.
A nawet ostatnio mój M mi powiedział, że do twarzy mi z tym brzuszkiem :laugh2:
 
no w koncu mam dostep do internetu:-D jak padł rano :baffled:to dopiero teraz podłaczyli

moge wiec teraz dokładnie opowiedziec... jak juz pisałam rano z moją Niunia wszystko ok, wyniki mam dobre oprócz poziomu glukozy i bedę prawdopodobnie musiała byc na diecie, z tego co mi mówił gin to ta dieta jest troche meczaca bo dostane od diabetyka liste produktów które mogę jeśc i tych których nie mogę, oprócz tego bede musiała codziennie sprawdzac poziom glukozy, ale dokładniej sie dowiem juz w nastepnym tygodniu jak pójde do poradni diabetycznej...
nowy gin jest ok, wzbudził moje zaufanie i mam nadzieje że tak zostanie do konca

co do kilogramów to mam 4,5 kg na plusie więc myślę że jest ok:tak:



 
Yoka a co do tego,że dziewczynka zabiera urodę to nie jest sam przesąd tylko wina hormonów.A wiadomo,ze nie wszystkie hormony na każdego działają tak samo.Na synka rosną włosy na brzuchu i u mnie akurat jak najbardziej sie to sprawdza.jeszcze trochę i na plecach też obrosnę:-p

to,że rosną włosy na brzuchu to normalne w ciąży...i wcale nie oznacza że to na synka...:-)
 
reklama
Z tą waga to jest u mnie tak: Nie chcę żebyście mnie źle zrozumiały: Cieszę się jak nie wiem co, że w ciąży jestem bo próbowaliśmy z mężem dwa lata, raz poroniłam, tak że teraz spełniają się moje marzenia. Tylko że, urodzę, wychowam i za 20 lat dziecko z domu wyjdzie, a mi zostaną naprogramowe kg rozstępy oraz piersi do pasa. Moja mama ważyła 52 kg jak zaszła w ciążę, w ciąży przytyła 20 kg i już tego nigdy nie zrzuciła dlatego tak szaleje. Bo patrzę rochę w przyszłość, moze to egoizm z mojej strony, ale wasze mamy też was pewnie kochały nad życie, a teraz jakie macie z nimi relacje? Kurcze mam nadzieję, że rozmiecie o co mi chodzi...

Ja akurat Cię nie rozumiem.....
To,że twoja mama nie schudła i po 20 latach nie wygląda tak jak przed ciążą to nie oznacza że i Ty tego doświadczysz....co do rozstępów no to niestety.....takie są konsekwencje na które często nie mamy wpływu choćbyśmy niewiadomo czym sie smarowały....a z piersiami to uważam,że mocno przesadzasz...moja mama urodziła dwoje dzieci i wygląda jak laska a cycków to nie jedna małolata mogłaby jej pozazdrościć...:-)...zresztą mam mnóstwo koleżanek,które są mamami od lat i żadna z nich nie ma cycków do pasa...:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry